• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Szkocja 05.09.1972 | We did something bad | Victoria, Sauriel & Cynthia

05.09.1972 | We did something bad | Victoria, Sauriel & Cynthia
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#5
17.02.2025, 18:52  ✶  

Uniósł jedną brew i to musiało wystarczyć Cynthii na odpowiedź na jej pytanie. Jak to - tak to. Co miał jej powiedzieć, powtórzyć się? Czy szukać wyjaśnień? Victoria bardzo rzadko kiedy czegoś nie dopilnowywała, ale pewnie poszło tutaj jakieś nieporozumienie. Coś w stylu "no Cynthia do niego napisze, to co ja mam mu mówić". Z drugiej strony "no Victoria pewnie i tak z nim będzie gadać, to co ja mam mu pisać". Nie przeszkadzało mu to wcale, po prawdzie. Nie potrzebował wielkich wyjaśnień tego, co ma się dziać i dlaczego. Był chłopcem od brudnej roboty, za to mu płacili. Skoro miał przypilnować dwóch Królowych to mógł to zrobić. Zapłatą będzie buziak w policzek i słodki uśmiech. Kto by o tym nie marzył? Te dwie kobiety w końcu potrafiły być siebie warte - lód i poker face. Wiec ich słodkie minki znaczyły więcej, niż tysiąc słów. Warto byłoby to uwiecznić na fotografii. Nikt by mu nie uwierzył, że to nie jest fotografia zmieniona zaklęciami transmutacji.

- Ok. - Ona żartowała, a on powiedział na poważnie. Byli jednak w takiej sytuacji, że granica między powagą a żartem łatwo mogła umykać i się rozmywać. Mógł ją zamienić w wampira. Potem sama mogła zdecydować, czy chce żyć, czy jednak nie. Byłaby Panią Swego Losu. Prawdziwie zimna, prawdziwie martwa, prawdziwie... nieczuła? Och nie, wampiry czuły naprawdę podobnie do ludzi. Nie identycznie, bo niektóre rzeczy zmieniała śmierć nieodzownie. I nagle pojawiało się coś, czego żaden człowiek nie potrafił sobie wyobrazić. Głód, którego nigdy nie udawało się zgasić. - Spoko. - Trochę tutaj słuchał jednym uchem, bo już swoje miał w głowie i wiedział, co zrobi i jak zrobi, ale tego nie musiała Cynthia wiedzieć i się z nim wykłócać. Zresztą - jaka kobieta wiedziała dobrze, czego chce? No żadna. W niektórych sytuacjach mężczyzna musiał po prostu wziąć sprawy w swoje ręce. Nawet się uśmiechnął pod nosem do tego widma patriarchatu, który brzmiał dokładnie jak wszystkie nauki domu Rookwood. Niekoniecznie zgodne z tym, co znał on. Dwie potężne osoby liczące się na Ścieżkach były w końcu właśnie kobietami. I mało osób miało jaja, żeby powiedzieć, że one "nie wiedziały, czego chcą".

- Wooow... ambitne podejrzenia, że będę szukał Voldemorta, żeby pomógł Victorii. - Szalone wręcz. Nawet przy tym, że akurat dobrze wiedział, GDZIE go szukać to wolałby dać Victorii umrzeć, niż zanosić ją do tego człowieka. Śmierć wcale nie była zła, jak tak się wszyscy jej obawiali. Było milion rzeczy od śmierci gorszych, a Sauriel znał przynajmniej 999 999 z nich. - Zostaw ten temat. Nawet nie wiem, jak miałbym go szukać i gdzie. - Zresztą - przymusowo musiała temat zostawić, bo pojawiła się Victoria.

- Dobra, zajebiście, ale co ja mam tu kurwa robić? - Rozłożył ręce i rozejrzał się wokół. Po uroczym cmentarzu, na którym pochowano wielu czarodziei i czarownic. Zajebiście. Będą sobie żyli w tej nocy trupów i próbowali zrobić... coś. Coś ze źródłem Victorii, chociaż tutaj już Sauriel przestawał rozumieć, o co chodzi. Pewnie coś z wymianą energii, skoro niby kości miały dobrze działać, coś tam... - Konkrety. Nie potrzeba mi wyjaśnień, co mam robić. - Był prostym facetem i potrzebował prostych instrukcji. A nie całego tłumaczenia - tę część instrukcji zawsze wyjebywał do śmieci. Potem wyciągał, bo ciekawość, ale najpierw wyjebywał. Po skończonej pracy jest czas na zastanawianie się. A czasem... czasem lepiej nie zastanawiać się wcale.



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cynthia Flint (5613), Sauriel Rookwood (1612), Victoria Lestrange (2038)




Wiadomości w tym wątku
05.09.1972 | We did something bad | Victoria, Sauriel & Cynthia - przez Cynthia Flint - 10.02.2025, 00:33
RE: 05.09.1972 | We did something bad | Victoria, Sauriel & Cynthia - przez Sauriel Rookwood - 11.02.2025, 23:48
RE: 05.09.1972 | We did something bad | Victoria, Sauriel & Cynthia - przez Victoria Lestrange - 12.02.2025, 00:38
RE: 05.09.1972 | We did something bad | Victoria, Sauriel & Cynthia - przez Cynthia Flint - 15.02.2025, 23:51
RE: 05.09.1972 | We did something bad | Victoria, Sauriel & Cynthia - przez Sauriel Rookwood - 17.02.2025, 18:52
RE: 05.09.1972 | We did something bad | Victoria, Sauriel & Cynthia - przez Victoria Lestrange - 18.02.2025, 22:28
RE: 05.09.1972 | We did something bad | Victoria, Sauriel & Cynthia - przez Cynthia Flint - 22.02.2025, 22:30
RE: 05.09.1972 | We did something bad | Victoria, Sauriel & Cynthia - przez Sauriel Rookwood - 24.02.2025, 23:12
RE: 05.09.1972 | We did something bad | Victoria, Sauriel & Cynthia - przez Victoria Lestrange - 25.02.2025, 15:22
RE: 05.09.1972 | We did something bad | Victoria, Sauriel & Cynthia - przez Cynthia Flint - 30.03.2025, 22:05
RE: 05.09.1972 | We did something bad | Victoria, Sauriel & Cynthia - przez Cynthia Flint - 03.04.2025, 22:42

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa