• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[1969 r] Marsz Praw Charłaków

[1969 r] Marsz Praw Charłaków
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#9
31.01.2023, 15:02  ✶  

Wydostali się z tego całego szajsu, udało im się nie skończyć jak kaczki pod nogami tłumów (czy tam inne gumy do żucia, niepotrzebne skreślić), ale adrenalina wcale całkowicie jeszcze nie opadła. Siedząc w tym półcieniu wydawało się, że jeśli zostaną na dłużej to wszystko może zmienić swój bieg rzeczy, że ludzie mogą zmienić kierunek swojego biegu i zamiast w kierunku przeciwnym - ruszą tutaj. Dokądkolwiek, byle owce mogły zbiec z pastwiska. Umknąć przed wilkami, które między nimi grasowały. To, że Sauriel sam był wilkiem, który stwierdził, że pora klapnąć na dupce to swoją drogą. No bo przecież tu i teraz wcale nie szczerzył wilczych kłów, nawet jeśli wspaniały humor mu nie dopisywał i zdecydowanie za ostro zwrócił się do Camerona. Ale, ale! Co było dla niego samego istotne i co zwróciło jego uwagę, sprawiło, że zagapił się na młodzika, to jego sposób wypowiedzi. Jąkanie się. Wyprostował się, jakby gotów był tu teraz stawiać czoła największym zagrożeniom, nawet wydawało mu się, że przez moment zobaczył jakiś błysk w jego oku (ale to mogło być tylko wrażenie), by jednocześnie - jąkać się. Sauriel aż zamrugał, nie mając pojęcia, jak to odbierać i jak się do tego odnosić. A może miał taką wadę wymowy? Że się jąkał?

- Zawsze się tak jąkasz? - Chciał nawet przez moment się ugryźć w język, żeby oszczędzić komentarzy, ale jednak nie chciał tego aż tak bardzo, żeby ze sobą walczyć. Niektórzy mieli problem z gładkością wypowiedzi przez emocje. Nadal w nim tańczyły? Tkwiły? Czy to była jedna z tych traum, która Camerona pochłonie i będzie go potem prześladowała przez resztę jego dni? Mogło tak być. Nie wszyscy składali się z żelaznej psychiki, która pozwalała im wzruszać ramionami na ludzkie skurwysyństwo, a tym bardziej ludzkie tragedie. Słowo "najwyraźniej" w usłyszanej wypowiedzi było dość kluczowe. Mówiące, że dzieciak może i nie akceptował tego, ale rozumiał, jakimi różnicami dzielone było społeczeństwo. Poza tym ujął sedno sprawy - skoro nawet rząd nie wie, co z nimi zrobić, to czemu ludzie mieliby nie wyrażać swojego zdania na ten temat? Tam, gdzie nie ma silnej władzy, była silna ręka ludu. Historia to świetnie pokazywała. Zabawna sprawa - bo Sauriel był właśnie pasjonatem tejże historii. A wcale na takiego nie wyglądał. Zwłaszcza teraz - poobijany i znużony.

- Jak? Że Bóg cię opuścił? Jesteś pesymistą czy masz takie spierdolone życie? - Jakoś pesymizm mu nie pasował do tej twarzy. Miłej twarzy. Patrząc na Camerona pomyślał: to dobry dzieciak. Tak to w końcu jest z tymi pierwszymi wrażeniami, co? Bardzo istotnymi - bo gdyby pomyślał inaczej to nie zawalczyłby o to, żeby razem z nim wydostać się z tego piekła. Ale spierdolone życie? No, to już mogło pasować. Nieśmiały? Wycofany? Bojaźliwy? Takie określenia pojawiały się w głowie Czarnego Kota przy tej rozmowie. Świat płonął - a oni właśnie podpalali papierosy w bocznej alejce. Tak, można było zdecydowanie powiedzieć, że Bóg Camerona opuścił. Opuścił ich obu.

Paczka poleciała w kierunku jego towarzysza tej doli-nie-doli, pognieciona, niektóre fajki były połamane, ale przecież w dobie magii naprawienie takiej pierdoły to kwestia pomyślunku - i chęci. Spoglądał na to, jak Cameron wyciąga pieczołowicie tego papierocha, odpala go - i cały ten proces był kojący w jego ruchach. Trucizna, która uspakaja. A jeśli tłum go nie zabił i nie rozdeptał to hej - jedna fajka miałaby dać radę? I chyba faktycznie - miał. Bo kiedy Sauriel usłyszał o aniele stróżu to się zakrztusił dymem i musiał pobić się parę razy w klatkę piersiową, żeby znów zyskać możliwość oddychania. Aż łezki mu zatańczyły w kącikach oczu.

- O kurwa. - Ledwo wydusił, biorąc głębokie wdechy i ocierając oczy. - ANIOŁ. Hahaha... - Nazywali go różnie, ale aniołem jeszcze nikt go nie nazwał. Skurwysyn, diabeł, chuj, dupek - o, to były dobre określenia. Ale ANIOŁ? Było w tym coś tragicznie zabawnego. - Czarny Kot. Tak mnie nazywają. Ewentualnie - mam na imię Sauriel. - Ale na pewno nie "anioł stróż". Chociaż... - Ale jak chcesz podbić moje ego, to możesz mnie nazywać aniołem. Obrosnę kurwa w piórka. - Charakterystyczny smirk ozdobił jego facjatę.



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cameron Lupin (2730), Sauriel Rookwood (3558)




Wiadomości w tym wątku
[1969 r] Marsz Praw Charłaków - przez Sauriel Rookwood - 17.01.2023, 18:02
RE: [1969 r] Marsz Praw Charłaków - przez Cameron Lupin - 18.01.2023, 18:27
RE: [1969 r] Marsz Praw Charłaków - przez Sauriel Rookwood - 18.01.2023, 20:52
RE: [1969 r] Marsz Praw Charłaków - przez Cameron Lupin - 21.01.2023, 00:50
RE: [1969 r] Marsz Praw Charłaków - przez Sauriel Rookwood - 21.01.2023, 09:37
RE: [1969 r] Marsz Praw Charłaków - przez Cameron Lupin - 22.01.2023, 21:24
RE: [1969 r] Marsz Praw Charłaków - przez Sauriel Rookwood - 22.01.2023, 23:26
RE: [1969 r] Marsz Praw Charłaków - przez Cameron Lupin - 28.01.2023, 20:12
RE: [1969 r] Marsz Praw Charłaków - przez Sauriel Rookwood - 31.01.2023, 15:02
RE: [1969 r] Marsz Praw Charłaków - przez Cameron Lupin - 01.02.2023, 22:24
RE: [1969 r] Marsz Praw Charłaków - przez Sauriel Rookwood - 02.02.2023, 15:15

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa