02.03.2025, 01:45 ✶
7 września 1972
Lysso,
Wierz mi na słowo, że to co zobaczyłaś nie jest moim pismem, ni moją wiadomością. Jedyne co mam z tym wspólnego, to że pojawiło się tam moje nazwisko. Niestety, jestem prawie pewna czyja to sprawka i niestety niewiele możesz mi pomóc, choć doceniam chęci.
Powiedzmy, że to ostatnie ostrzeżenie od kogoś bardzo mi bliskiego, że jeśli nie znajdę szybko odpowiedniego kawalera, to nie będzie dla mnie ratunku i zostanę wsadzona w małżeńskie dyby z kimś, na kogo bym nigdy nie spojrzała, byleby nazwisko się zgadzało.
Sama dzisiaj miałam ochotę schować się w jakiejś kanciapie w Ministerstwie, byleby nie słuchać chichotów tych, którzy to przeczytali. Nie masz jakiegoś płaszcza niewidki, w którym mogłabym ukryć swoje istnienie?
Daphne