10.03.2025, 09:25 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.03.2025, 09:26 przez Baldwin Malfoy.)
List dostarczył gołąb przyjemniaczek tak w godzinach popołudniowych.
Ale nie gryź nie? Człowiek zwyczajnie ciekawy.
Chciałem zgarnąć pizzę na obiad, bo Lorraine mnie zajebała robotą przy ksiegach (a właśnie, na przyszłość weź te kwiaty zamawiaj w partiach co? Nie mam w swojej karcie Bingo 1972 najazdu skarbówki na Necronomicon); przychodzę do Olivki, a tam wszystko zajebane ananasami.
No i spoko, nie mi oceniać.
Ale stwierdziłem, że muszę zapytać, bo mi to spać pewnie nie da.
Na chuj ci kilkanaście kilo afrodyzjaku? Wy wilkołaki potrzebujecie aż tyle?
Ps. Pizza zajebista. Myślałeś, żeby na nią wjebać tego ananasa?
Londyn, 07-09-1972
Oy, Greyback.Ale nie gryź nie? Człowiek zwyczajnie ciekawy.
Chciałem zgarnąć pizzę na obiad, bo Lorraine mnie zajebała robotą przy ksiegach (a właśnie, na przyszłość weź te kwiaty zamawiaj w partiach co? Nie mam w swojej karcie Bingo 1972 najazdu skarbówki na Necronomicon); przychodzę do Olivki, a tam wszystko zajebane ananasami.
No i spoko, nie mi oceniać.
Ale stwierdziłem, że muszę zapytać, bo mi to spać pewnie nie da.
Na chuj ci kilkanaście kilo afrodyzjaku? Wy wilkołaki potrzebujecie aż tyle?
- Baldwin
Ps. Pizza zajebista. Myślałeś, żeby na nią wjebać tego ananasa?