• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[01.09.72] Words I disperse are here to free minds

[01.09.72] Words I disperse are here to free minds
evil twink
i ain't got no type
bad witches
is the thing that I like
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Asystent sędziny
Zimna cera i jeszcze chłodniejsze spojrzenie. Kruczoczarne włosy i onyksowe tęczówki bardzo wyraźnie kontrastują ze skórą bladą jak kreda. Buta oraz wyższość wylewa się z każdego gestu i słowa. Mierzy 187 centymetrów o szczupłej sylwetce, która coś jeszcze pamięta ze sportowych czasów. W godzinach pracy zawsze ubrany elegancko, zaczesany, a swoje tatuaże ukrywa pod zaklęciami transmutacji. Po godzinach najczęściej nosi się w skórzanych kurtkach i ciężkich butach.

Louvain Lestrange
#7
14.03.2025, 02:45  ✶  

- Wybaczam. Rzucił kąśliwie, ewidentnie poirytowany jej odpłynięciem. Chociaż miał ochotę zapytać najbardziej nonszalancko jak mógł w tej chwili; Czy ja cię nudzę, wieśniaro?. Jego narcystyczna osobowość nie najlepiej radziła sobie z faktem, że ktoś gubił uwagę kiedy właśnie Louvain coś mówił do tej osoby. Gdyby nie to, że był tutaj pełniąc swoją służbę.  pozwoliłby sobie na nieco więcej arogancji. Pewnie przypomniała sobie, że nie opróżniła własnoręcznie wychodka przed wyjściem do pracy. Stąd te godne pożałowania marzenia dzienne. Im dłużej z nią obcował tym szybciej utwierdzał się w swoim betonowym przekonaniu o niskiej jakości intelektualnej brudnej krwi. Choć ten egzotyczny mix krwi ewidentnie nie służył zdolnościom kognitywnym, to jednak uwypuklał najbardziej pociągające cechy urody. Pewnie dlatego najlepsze zabawki to te z etykietką "jebany mieszaniec".

Szybko jednak wrócił do niewzruszonej tonacji, kiedy Hannah wróciła słowami do myślodsiewni. Ucieszył się w duchu słysząc, że jedna taka jest już tutaj na stanie, dostępna najwidoczniej od ręki. Już miał odpowiadać, że nie ma takiej potrzeby na personalizację artefaktu, że taka klasyczna misa w surowym stylu będzie jak najbardziej odpowiednia, byle tylko jak najszybciej ją dostać. Wstrzymał się jednak z wyrwaniem z siebie czegoś takiego. Wciąż musiał zachowywać pozory. A przecież bogate dupki takie jak on, uwielbiały jak rzeczy były skrojone idealnie pod jego widzimisię. Przekręcił głowę w bok, wzrokiem odchodząc gdzieś na moment zamyślając się chwilę. - Węże. Wyrwał nagle. Raczej nie widział potrzeby, żeby ten magiczny przedmiot nosił na sobie insygnia Lestrangów kiedy miał zostać oddany pod użytek Czarnego Pana, a może nawet pozostałych bywalców Kromlechu. Za to nawiązania do Salazara pasowały równie dobrze do obu wizerunków. Mrocznej sługi i ambicji czystej krwii. - Łuski i gadzie języki na zieleni Slytherinu, to coś co dobrze odda naszego ducha. Dookreślił się jaśniej. W końcu Maida Vale było schronieniem nie tylko dla Lestrangów, ale również dla blisko spokrewnionych Blacków, o których nie należało zapominać ot tak.

A potem znów przykuła jego uwagę nieco bardziej. Cena to jedno wspomnienie? Zmrużył oczy zaintrygowany, a na usta ponownie wkradł się cwany uśmieszek. Może powinien teraz przytoczyć z pamięci coś wielce obrazoburczego, jakąś domową magirasistowską propagandę z dzieciństwa? Tylko po to by zobaczyć jak na widok takiego wspomnienia po ekspedientce spływa gęsta kropla obawy przed jego nikczemnością. Mógłby sobie połechtać w ten sposób ego, ale znów rozsądek podpowiadał bezpieczeństwo. Zamiast tego potraktował to jak okazję do pozbycia się czegoś, co wcale nie potrzebował. Wiele miał wspomnień o których wolał nie pamiętać i z chęcią oddałby je komuś na zawsze. Jednak takich, które mógł oddać w niezaufane ręce już nie tak sporo. Wybrał zatem moment z zaślubin swojej najstarszej siostry z Vakelem. Jeden z największych strategicznych błędów w jego rodzinie, a tak paskudny obrazek jak Annaleigh na ślubnym kobiercu razem z Vakelem oddałby nawet z dopłatą.

- W porządku, mam takie. Przystał na tą umowę. Właściwie to zgadywał, że nie miał wyboru jeśli miał się zaraz dowiedzieć w jaki sposób powinien obchodzić się z tym przedmiotem. Wyprostował się lekko i położył rękę na rękojeści swojej różdżki dając w ten sposób sygnał, że jest gotowy na dalsze jej instrukcje i prace nad paskudnym wspomnieniem.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Baba Jaga (2050), Louvain Lestrange (2708)




Wiadomości w tym wątku
[01.09.72] Words I disperse are here to free minds - przez Louvain Lestrange - 27.02.2025, 19:13
RE: [01.09.72] Words I disperse are here to free minds - przez Baba Jaga - 27.02.2025, 22:37
RE: [01.09.72] Words I disperse are here to free minds - przez Louvain Lestrange - 02.03.2025, 21:41
RE: [01.09.72] Words I disperse are here to free minds - przez Baba Jaga - 03.03.2025, 05:20
RE: [01.09.72] Words I disperse are here to free minds - przez Louvain Lestrange - 09.03.2025, 17:01
RE: [01.09.72] Words I disperse are here to free minds - przez Baba Jaga - 10.03.2025, 05:03
RE: [01.09.72] Words I disperse are here to free minds - przez Louvain Lestrange - 14.03.2025, 02:45
RE: [01.09.72] Words I disperse are here to free minds - przez Baba Jaga - 20.03.2025, 06:40
RE: [01.09.72] Words I disperse are here to free minds - przez Louvain Lestrange - 22.03.2025, 21:46
RE: [01.09.72] Words I disperse are here to free minds - przez Baba Jaga - 25.03.2025, 14:53
RE: [01.09.72] Words I disperse are here to free minds - przez Louvain Lestrange - 26.03.2025, 11:02
RE: [01.09.72] Words I disperse are here to free minds - przez Baba Jaga - 09.04.2025, 18:04
RE: [01.09.72] Words I disperse are here to free minds - przez Louvain Lestrange - 28.04.2025, 18:40
RE: [01.09.72] Words I disperse are here to free minds - przez Baba Jaga - 30.04.2025, 00:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa