18.03.2025, 00:54 ✶
List pozostawiony późnym popołudniem 30.08.1972 na komodzie w saloniku.
Roo,
Roo,
Nie zastałem Cię w domu, toteż informacyjnie: od jutra rana będę raczej poza zasięgiem. Muszę pilnie wyjechać w związku ze sprawami służbowymi. Nie wiem, ile dokładnie mi to zajmie. Prawdopodobnie nie dłużej niż kilka dni.
Odezwę się, gdy tylko wrócę do domu.
Pamiętaj, że Cię kocham,
Nie rób nic głupszego od sama wiesz czego głupiego
Roise
Because no matter how long the night
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down