Roo,
Tak, słyszałem. Prawdopodobnie będziesz mieć okazję sprawdzić to jako pierwsza. Sam nie wiem, kiedy ani z kim się tam wybiorę. Poniekąd liczyłem, że z Tobą, ale jak zawsze musisz być w gorącej wodzie kąpana. To niechybnie rodzinne.
Z Daphne z pewnością pójdzie Wam dobrze. W końcu nie ma to jak ktoś z najlepiej poinformowanego rodu. Ona sama też wydaje się miłą panną.
Daj, proszę, znać, jeśli dowiecie się czegoś interesującego. Ja też postaram się informować Cię, jeżeli uda mi się tam wybrać.
Mirabella wysłała do mnie list, toteż tak właściwie dziwię się, że nie przekazała mi tego bezpośrednio w tamtej wiadomości. Może zapomniała? Kto by ją tam wiedział.
Sama przyznasz, że ostatnio zachowywała się raczej dosyć osobliwie, nawet bez terroryzowania. Zresztą nie sądzę, żeby miała jakieś powody, aby wpierw pisać do mnie a później dodatkowo kazać mi coś przekazać, gdyby była na mnie aż tak cięta. Interesujące.
PS Doskonale wiesz, że gdybym miał coś komuś robić to raczej nie jej i nie bez Twojej obecności. To nasza wspólna sprawa. Nie pozbawiłbym Cię tej przyjemności, Droga Siostro.
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down