31.03.2025, 20:43 ✶
Ach tak, wieczorek singli... Icarusowi wydawało się, że minęło od niego wiele miesięcy, że tyle się zmieniło od czasu, gdy wtedy spotkał Monę we własnym barze. Nie miał wtedy najmniejszej uncji nadziei, że będzie mógł z nią tak luźno rozmawiać. Że się pogodzą. Fakt, że to się stało wciąż Icarusa niesamowicie dziwił. Może na tym świecie było coś dobrego...
— Wiesz, chcieliśmy podjąć z Ellie wykalkulowane ryzyko. Bo teoretycznie, gdyby Basil, największy gbur chodzący po Londynie, by znalazł sobie fajną dziewczynę, mógłby może trochę wyluzować. Nigdy nie widziałem go zakochanego. A nawet gdyby to się mu zdarzyło, to się pewnie tym stresował i wcale rozanielony nie chodził — Ari wzruszył ramionami. — Czasem wydaje się, że mimo, że jest rozchwytywanym kawalerem, nikogo sobie nie znajdzie. Przez to jego nastawienie. Nie bardzo sobie pozwala na chwile szaleństwa, a jeśli już, to się przemęcza i wraca jeszcze bardziej gburowaty. Nie nadążysz.
Od czasu powrotu Basila z Egiptu, Icarus nie widywał się z nim zbyt dużo. Mijali się, czasem zamieniali słowo przy śniadaniu, szczególnie, gdy Basil miał późniejszą zmianę w Mungu. No, ale starszy z Prewettów tajemniczo milczał na temat wydarzeń w Egipcie, co już było podejrzane.
— A jeśli chodzi o mnie, to zapomniałaś chyba, jak mało atrakcyjnym kandydatem na męża jest dla czystokrwistej kobiety bękart. Można powiedzieć, że jesteś skandalistką, w porównaniu z wieloma damami. Ale ty nigdy nie trzymałaś się ich zasad. To w tobie lubię — uśmiechnął się do niej z błyskiem w oku.
— Wiesz, chcieliśmy podjąć z Ellie wykalkulowane ryzyko. Bo teoretycznie, gdyby Basil, największy gbur chodzący po Londynie, by znalazł sobie fajną dziewczynę, mógłby może trochę wyluzować. Nigdy nie widziałem go zakochanego. A nawet gdyby to się mu zdarzyło, to się pewnie tym stresował i wcale rozanielony nie chodził — Ari wzruszył ramionami. — Czasem wydaje się, że mimo, że jest rozchwytywanym kawalerem, nikogo sobie nie znajdzie. Przez to jego nastawienie. Nie bardzo sobie pozwala na chwile szaleństwa, a jeśli już, to się przemęcza i wraca jeszcze bardziej gburowaty. Nie nadążysz.
Od czasu powrotu Basila z Egiptu, Icarus nie widywał się z nim zbyt dużo. Mijali się, czasem zamieniali słowo przy śniadaniu, szczególnie, gdy Basil miał późniejszą zmianę w Mungu. No, ale starszy z Prewettów tajemniczo milczał na temat wydarzeń w Egipcie, co już było podejrzane.
— A jeśli chodzi o mnie, to zapomniałaś chyba, jak mało atrakcyjnym kandydatem na męża jest dla czystokrwistej kobiety bękart. Można powiedzieć, że jesteś skandalistką, w porównaniu z wieloma damami. Ale ty nigdy nie trzymałaś się ich zasad. To w tobie lubię — uśmiechnął się do niej z błyskiem w oku.