04.02.2023, 14:26 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.02.2023, 14:30 przez Brenna Longbottom.)
Pokłosie tej i tej sesji
16.04.72
MAV!
Nie wsiadaj na żadną miotłę.
A jak tylko wrócisz, to w ogóle chodź do mojego pokoju, musimy pogadać. Wysyłam latający samolocik, bo te gagatki każą mi leżeć, że niby mogę mieć wstrząs mózgu, chociaż jestem pewna, że gdybym miała wstrząs mózgu, to bym go zauważyła. I że powinnam wypoczywać, chociaż noga już nie jest złamana.
Po co wypoczywać, skoro mi ją naprawiono?
W każdym razie, pamiętasz, jak rozmawiałyśmy o quidditchu? Postanowiłam przypomnieć sobie, jak się lata na miotle i miotła oszalała. Musiałam ją zniszczyć, ale kiedy sprawdziłam inne w składziku, wychodzi mi na to, że przy połowie ktoś majstrował.
Mama mówi, że jakiś czas temu wszystkie były wyniesione do sadu. Zleciła ich konserwację i nie chciała, żeby cuchnęły w domu. Najwyraźniej leżały tam dwie godziny, więc ktoś mógł je zakląć. Chyba niezbyt umiejętnie, ale mogą odmawiać lądowania i skręcania, a to dla mnie już POWAŻNY PROBLEM.
Zamknęłam schowek i wywiesiłam ogłoszenie na jego drzwiach, ale tu trzeba śledztwa. Zwłaszcza, że to może wiązać się z tym, że ktoś przeklął Erika!
Bren
MAV!
Nie wsiadaj na żadną miotłę.
A jak tylko wrócisz, to w ogóle chodź do mojego pokoju, musimy pogadać. Wysyłam latający samolocik, bo te gagatki każą mi leżeć, że niby mogę mieć wstrząs mózgu, chociaż jestem pewna, że gdybym miała wstrząs mózgu, to bym go zauważyła. I że powinnam wypoczywać, chociaż noga już nie jest złamana.
Po co wypoczywać, skoro mi ją naprawiono?
W każdym razie, pamiętasz, jak rozmawiałyśmy o quidditchu? Postanowiłam przypomnieć sobie, jak się lata na miotle i miotła oszalała. Musiałam ją zniszczyć, ale kiedy sprawdziłam inne w składziku, wychodzi mi na to, że przy połowie ktoś majstrował.
Mama mówi, że jakiś czas temu wszystkie były wyniesione do sadu. Zleciła ich konserwację i nie chciała, żeby cuchnęły w domu. Najwyraźniej leżały tam dwie godziny, więc ktoś mógł je zakląć. Chyba niezbyt umiejętnie, ale mogą odmawiać lądowania i skręcania, a to dla mnie już POWAŻNY PROBLEM.
Zamknęłam schowek i wywiesiłam ogłoszenie na jego drzwiach, ale tu trzeba śledztwa. Zwłaszcza, że to może wiązać się z tym, że ktoś przeklął Erika!
Bren
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.