Pomysł z dalszym dociśnięciem sów, ale tym razem w urzędzie w Carkitt Market od pierwszej chwili przypadł Louvainowi do gustu. Po tej haniebnej potwarzy jaką doświadczył ze strony tych zwierzaków miał ochotę wyrżnąć co do ostatniego pióra całą tą ptasią nację. Gdyby nie to, że musiał zachowywać powagę i wykazać się odpowiednią dostojnością przez wzgląd na szacunek do uniformu śmierciożercy i wszystkimi wartościami jakie za tym stały, prawdopodobnie zachowałby się całkowicie inaczej. Dałby całkowity upust swojej złości, nie pozostawiając żadnych złudzeń że za tym cwaniackim uśmieszkiem kryję się gówniarz z kruchym ego. Więc dalsza krucjata na puchaczach jak najbardziej leżała obecnie w jego zainteresowaniu i kiedy tylko padła tak sugestia spod maski Draconisa, nie potrzebował ani chwili na zastanowienie się, że chce być przy tym kiedy Sowi Urząd Pocztowy zamieni się w ruderę.
Pozwolił iść mu przodem bo w sumie była to jego inicjatywa i jego pomysł, więc raczej był tutaj żeby asystować. No i odegrać się za zniewagi. Ten zrogowaciały smoczysyn wcale nie żartował z tym, że zamierza obrócić placówkę w popiół. Zaklęcie które rzucił Rowle było godne podziwu. Nawet z maską zasłaniającą twarz poczuł jak wielką moc miał płomień, który wydostał się spod jego różdżki. Na moment, aż sam był w szoku i chyba nawet mu pozazdrościł tak udanej próby widząc jaką panikę wywołało to na pracujących tutaj osobach. Nie pozostając zbyt długo bezczynnym machnął różdżką w kierunku jedynego bohatera tej scenerii, który miał jeszcze w sobie na tyle werwy, by próbować w jakiś sposób zapobiegać temu terrorowi. Co prawda miał inny plan, taki po którym podłoga będzie lepka od krwi i osocza znienawidzonych tej nocy ptaszorów, jednak plany jak to plany. Musiały ulegać szybkiej korekcie na bieżąco, razem z nowymi zdarzeniami.
- Leżeć ścierwo... Syknął nienawistnie. Zamierzał potraktować mężczyznę, który chciał ratować poparzoną kobietę, okropieństwem nekromancji. Tak aby ten moment już na zawsze wyrył się na jego psychice grubym klinem. Tak żeby już nigdy nie mógł o tym zapomnieć.
nekromancja, cruciatus na mężczyźnie ratującym poparzoną kobietę
Slaby sukces...