07.04.2025, 14:31 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.12.2025, 08:53 przez Robert Albert Crouch.)
o przeszłości
Robert Albert Crouch urodził się pod Londynem w Walentynki 1936 roku jako syn Roberta Aldousa Croucha i Frances Selwyn. W rezydencji w tej właśnie miejscowości spędził swoje dzieciństwo. Od małego był kształcony przez wielu guwernerów, którzy rezygnowali zaskakująco często. Wreszcie, gdy Robert poszedł do Hogwartu, poniekąd odnalazł swoje miejsce. Kiedy przyjęto go do Gryffindoru, przez te kilka lat robił to, co lubił: grał w Quidditcha, socjalizował się i dobrze bawił. Dopiero, gdy nadchodziły egzaminy, otrzymywał wyjce z domu, które skłaniały go do pilnej nauki. Ta zawsze sprawiała mu trudność, często nauczyciele mówili, że Robert jest zdolny, tylko mu się nie chce. Nie wiedzieli, że chłopak po prostu nie potrafił się skoncentrować i tylko bardziej angażujące zajęcia potrafiły utrzymać jego uwagę. Kiedy zdał OWUTEM-y, za sprawą interwencji ojca, został stażystą w Wizengamocie. Wtedy właśnie musiał się zmobilizować: okres ten był dla niego nieprzerwaną pracą, bo nawet w domu trzeba było powtarzać kazusy. Jednak, wreszcie, po okresie społecznego zawieszenia, spotkał na imprezie urodzinowej znajomej Hogwartu swoją pierwszą prawdziwą miłość: Vanessę Potter. Przez jakiś czas beztrosko ze sobą romansowali. Przynajmniej dopóki Vanessa nie odkryła, że jest w ciąży. Za sprawą presji rodziny, para pobrala się, a wkrótce urodziła się im córka: Enid Crouch. O ile Robert pokochał córkę od razu, o tyle Vanessa nie potrafiła przywołać w sobie uczuć macierzyńskich. To było przyczyną ich rozwodu, w roku 1965. Wtedy, jako protokolant, Robert poczuł frustrację pracą. Szczególnie, że od lat miejsce w Wizengamocie zajmował Jeremy Slughorn – stary i konserwatywny sędzia, który blokował wszystkie pomysły mogące jakkolwiek podnieść standardy w magicznej Anglii. W 1966 Robert wysłał anonimowy cynk Prorokowi Codziennemu o tym, że Slughorn zamieszany był w korupcyjne kontakty. O ile zgłoszenie nie zostało potraktowane poważnie przez Wizengamot, o tyle sam sędzia dostał zawału przez stres związany ze sprawą, zostawiając wolne miejsce specjalnie dla Roberta. Jeszcze w tym samym roku został on sędzią Wizengamotu.Vox populi
Królami świata rządzi dziś strach
Bo gubią się we własnych sidłach i grach
W walce o to, by wciąż zajmować sam szczyt
Budują mur, by ukryć ból swój i wstyd.
Królami świata rządzi dziś strach
Bo gubią się we własnych sidłach i grach
W walce o to, by wciąż zajmować sam szczyt
Budują mur, by ukryć ból swój i wstyd.