• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
1 2 3 4 Dalej »
[08/09/72] Kartkówka z BHP

[08/09/72] Kartkówka z BHP
a guy who knows a guy
Ojciec Wirgiliusz uczył dzieci swoje,
a miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje
wiek
51
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
przedsiębiorczy właściciel pubu "Rejwach"
Niemal zawsze towarzyszy mu nakrycie głowy: któryś z jego kapeluszy. Zmysł modowy ma raczej mierny i kiczowaty, ale lubi eksperymenty. Widać w jego kreacjach silną inspirację retro westernami, twoim starym na rybach ze szwagrem, ale też mugolską modą lat 70. Nie da się ukryć, że przekroczył pięćdziesiątkę, więc nie próbuje udawać, że tak nie jest. Ma charakterystyczną przerwę między jedynkami, niebieskie oczy, 186 centymetrów wzrostu i barczystą sylwetkę. Zarost na ogół maksymalnie kilkudniowy, choć zdarza się, że zapuści okresowo jasną brodę przetykaną siwymi włosami. Włosów na głowie od lat nie stwierdzono.

Woody Tarpaulin
#5
08.04.2025, 12:33  ✶  
Niby pogroził Asenie palcem za oddawanie się w godzinach pracy grom planszowym, ale tej groźby nie dało się wziąć na poważnie, gdy towarzyszyło jej spojrzenie pełne uznania dla kobiecej obrotności. Grać i pracować, to już coś.
Gdyby natomiast zapachy spalenizny nawet pochodziły z kuchni, to nie pogardziłby Woody i takim daniem. Pociągały go w pewnym stopniu kotlety z warstewką węgla i zasuszone na amen frytki. Zupa na winie wyniesiona przez Lewisa owionęła go jednak standardową, niepodrabialną wonią. No jak nic musiało z dworu wionąć tym dymem, tym bardziej że kolejna osoba otworzyła drzwi i wpuściła nową porcję aromatycznej chmury. Woody spojrzał kątem oka na starą babę, ale jego uwagę odciągnęło magiczne słowo-klucz.
— Wiwern?! — Ta iskra w oku, ta nuta podniecenia w głosie, ta nieśmiała nadzieja. Wymienił wymowne spojrzenia ze swoimi współpracownikami, dzieląc ten wyjątkowy moment zjednoczenia w radości. — Te, te, te, synku, gorzałą? Hamuj się — skarcił Lewisa za te bluźniercze pomysły. — Oliwę z kuchni wyniosę i chlust, do ognia. Skończą się delikatesy, na oleju najtańszym będziesz smażył, po pięć razy.
Choć przyznać trzeba, że Woody nie miał pojęcia, czy smaży się u nich na oliwie i co dokładnie znajduje się w kuchni, która była królestwem niepodległym pod władaniem McKinnona. Dopóki się budżet spinał, mógł tam dzieciak kombinować, co chciał.
Ale do rzeczy: sprawę Wiwerna należało bezsprzecznie zbadać. W kroku pierwszym: przesłuchanie świadków. Wyszedł więc gospodarz do wzburzonej starowinki, skłonił się galanteryjnie, uchylił kapelusza i rzekł:
— Dobra matko, tylko spokojnie, bez nerwów. Senka, weź dobrej kobicie polej Mocnego Merlina na rozluźnienie, co? — Otoczył staruszkę ramieniem. — Pani jak szła, to widziała może, Wiwern faktycznie w og…? — Stęknął, gdy laska z zaskakująco dosadnym łupnięciem rąbnęła w czuba jego buta.
— Opoju ty! moczymordo jedna! z łapami precz! — Stara zaczęła smagać go wyzwiskami, odgrażając się laseczką. Na Nokturnie nawet babcie były jakby krwiożercze.
Tarp odstąpił od niej, unosząc ręce w pojednawczym geście. Wyklinając staruchę pod nosem, sam podszedł do drzwi i wystąpił przed lokal. Na zewnątrz rosła panika, ktoś gdzieś biegł, ktoś wychodził przed dom, ludzie wyglądali z okien, wśród okrzyków słychać było co chwilę trzaski teleportacji. U końca ulicy, zza zasłony wirujących popiołów, faktycznie jaśniało ogniem, lecz nie był czarodziej zdolny z takiej odległości ocenić, który to lokal. Czy Wiwern faktycznie, czy też nie. Obrócił się w drugą stronę: tam również błyszczały pierwsze płomienie. Jego myśli mimowolnie powędrowały ku słowom, które usłyszał od Morpheusa w zeszłym tygodniu: nadchodzą ataki i ognie, Dolina w ogniu. Nie chciał temu dowierzać w pierwszej chwili. Na litość boską, to Nokturn. Zaprószyć tu ogień… ach, nie byłby to pierwszy raz (w tym miesiącu) jak jakiś pijaczek próbujący się grzać przy kominku wsadził weń pelerynę i się zajęło wszystko dookoła. Lecz te popioły… spojrzał w górę. Czy z byle ogniska przywiałoby je aż tu?
Ktoś brutalnie przepchnął Woody’ego z powrotem do środka, próbując samemu dostać się do Rejwachu. Widać w pierwotnych odruchach niektórzy szukali poczucia bezpieczeństwa wśród ciasnego, spoconego stada. Tarp przedostał się za ladę, odzyskując rezon, który był wiarygodny tylko i wyłącznie dzięki jego wybornej sztuce kłamczuszenia. W jego głowie tymczasem kiełkowały coraz poważniejsze obawy.
— Hej, młoda damo. — Poklepał Nico po ramieniu. — Wracaj ty może do domu, co? Kocioł się zaczyna robić, co się tu będziesz męczyć. Gdzie pomieszkujesz? — Wiedział o niej tyle, co mu rzuciła przelotem Asena, i że ostatnich kilka dni widział młodą często u siebie. Pytań nie miał jeszcze jej okazji zadać, więc była w zasadniczej części zagadką. Zagadką o młodziutkiej, gładkiej buzi, która wyglądała jak ktoś, kto powinien wracać do swojego bezpiecznego, cywilizowanego kąta, jeśli Nokturnem miałby wkrótce zawładnąć chaos.
Na boku zaś podzielił się z Aseną swoją obserwacją wypowiedzianą przyciszonym (w miarę możliwości) głosem:
— Pali się, ale coś jest nie tak. Czuję w bebechu, że, cholera, coś się kroi. Pada popiołem, ogień z prawej, ogień z lewej. Tak nie wyglądają zwykłe wypadki.
Do pubu napływały kolejne osoby, a wesołość w nim panująca zaczynała przygasać pod falą niepokojów. Dawno w Rejwachu nie było takiego rejwachu.


piw0 to moje paliwo
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Asena Greyback (1613), Keyleth Nico Yako (1506), Lewis McKinnon (1337), Woody Tarpaulin (1943)




Wiadomości w tym wątku
[08/09/72] Kartkówka z BHP - przez Woody Tarpaulin - 24.03.2025, 00:04
RE: [08/09/72] Kartkówka z BHP - przez Asena Greyback - 25.03.2025, 11:39
RE: [08/09/72] Kartkówka z BHP - przez Keyleth Nico Yako - 25.03.2025, 13:31
RE: [08/09/72] Kartkówka z BHP - przez Lewis McKinnon - 28.03.2025, 23:03
RE: [08/09/72] Kartkówka z BHP - przez Woody Tarpaulin - 08.04.2025, 12:33
RE: [08/09/72] Kartkówka z BHP - przez Asena Greyback - 10.04.2025, 01:55
RE: [08/09/72] Kartkówka z BHP - przez Keyleth Nico Yako - 11.04.2025, 17:55
RE: [08/09/72] Kartkówka z BHP - przez Lewis McKinnon - 15.07.2025, 14:18
RE: [08/09/72] Kartkówka z BHP - przez Woody Tarpaulin - 03.08.2025, 22:06
RE: [08/09/72] Kartkówka z BHP - przez Asena Greyback - 05.08.2025, 04:29
RE: [08/09/72] Kartkówka z BHP - przez Keyleth Nico Yako - 16.08.2025, 16:40
RE: [08/09/72] Kartkówka z BHP - przez Lewis McKinnon - 08.12.2025, 01:43
RE: [08/09/72] Kartkówka z BHP - przez Woody Tarpaulin - 24.02.2026, 22:31
RE: [08/09/72] Kartkówka z BHP - przez Asena Greyback - 04.03.2026, 20:24
RE: [08/09/72] Kartkówka z BHP - przez Lewis McKinnon - 08.03.2026, 19:37
RE: [08/09/72] Kartkówka z BHP - przez Asena Greyback - 09.03.2026, 15:15

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa