• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[27.08.1972] Niech to gęś kopnie | Sauriel & Victoria

[27.08.1972] Niech to gęś kopnie | Sauriel & Victoria
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#4
17.04.2025, 11:51  ✶  

Uniósł jedną brew i spojrzał na Victorię. Ostatnio przyłapał się na tym geście i zastanawiał się, czy czasem nie przejął go od Josepha. Chwilowa myśl, bo nie - przecież to byłoby straszne! Nawet, gdyby taka była prawda to nie mógłby po prostu kiwnąć głową i przyjąć takiej rzeczywistości na swoją. On. On i Joseph - upodobnianie się do niego! Najpierw dostał klątwą własnego starego i stał się równie zgorzkniałym starcem, co sam Erik, a teraz miał... ugh. Na szczęście teraz był to odruch, a chociaż znów siebie samego na nim przyłapał to szybko ta myśl umknęła. Mogła się rozminąć z wieloma innymi, co gościły w jego głowie. Jak na przykład ta, że ta "urocza okolica" była obca, jakaś pusta i... w zasadzie niby czaił, co ludzie widzą w tej tonie zieleni, ale on się tutaj wcale nie czuł komfortowo.

- Ty może tak, a ja sądzę, że to idealny, skrytobójczy atak. - Jego ton nabrał przemądrzałej barwy, uniósł podbródek, odwrócił głowę. Łatwo było skrywać uśmiechy, kiedy "uśmiechałeś się wewnętrznie". W końcu swoje żarciki bawią najlepiej. Lecz nie, tym razem nie własny rozbawił najbardziej. Mógł się nie czuć niekomfortowo - to, co powiedział, było półżartem. Czuł się dobrze przy niej, niekoniecznie w tym otoczeniu. Bardziej ufał twardym skałom, nawet jeśli te mogły ci się zawalić na głowę, niż otwartej przestrzeni, gdzie ciągle trzeba mieć oczy dookoła głowy. Pierwsze zafrasowanie stolarzem mijało. Teraz jego uszy nasłuchiwały darcia japy jakichś kaczek, gęsi, czy chuj wie, co to za diabelskie dźwięki były. - O, zajebiście. Tego mi brakowało. - Pochwycił pokazaną dłoń. I... po prostu ją trzymał. Opuścił je w dół - te ich splecione palce. To chyba właśnie było romantyczne, prawda? Spacery pod światłem księżyca po bezdrożach, tylko ty, twoja ukochana i gęsi... gęsi?

- Spoko. - Wzruszył lekko ramionami, w jego mniemaniu nie było za co dziękować. Przecież by to zrobił tak czy siak, a pokazanie zdjęć... to za to w ogóle się dziękowało? Mógł się nad tym zastanowić. Wspólne spędzanie czasu, za które dziękujesz. Chyba też ma sens. W końcu ktoś nie musi ci poświęcać czasu, może go ograniczać, nawet jak poświęca, albo po prostu... nie być zbyt wylewnym. Te zdjęcia coś znaczyły. Były jednym z tych niby małych sekrecików. W końcu Sauriel wcale nie latał z aparatem wszędzie i nie świecił obiektywem przed każdym. Czy się krył? Ha... Czy on się krył ze swoim małym hobby... Kolejne dobre zastanowienie. O ile w swoim zwyczaju znajdzie czas i chęci na zastanawianie się. - Skoro ci poprawiłem humor to dobrze. - Zerknął na piękność lśniącą w mrokach nocy jak najjaśniejsza z gwiazd. Tylko na chwilę, bo zbliżający się, dziecięcy jazgot skutecznie odwrócił od niej jego uwagę. Ten jazgot i darcie się drobiu. - Ja pierdole, co tak skrzeczy i jęczy. - Burknął z niezadowoleniem, spoglądając na grupkę dzieci, która wpadła w sam środek gęsiego stadka i właśnie goniło jedno z nich z uciechą.



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (903), Victoria Lestrange (1834)




Wiadomości w tym wątku
[27.08.1972] Niech to gęś kopnie | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 22.02.2025, 12:34
RE: [27.08.1972] Niech to gęś kopnie | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 24.02.2025, 23:57
RE: [27.08.1972] Niech to gęś kopnie | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 25.02.2025, 17:21
RE: [27.08.1972] Niech to gęś kopnie | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 17.04.2025, 11:51
RE: [27.08.1972] Niech to gęś kopnie | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 23.04.2025, 20:51

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa