08.05.2025, 15:40 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.08.2026, 11:21 przez Henry Lockhart.)
— Henry Lockhart —
I try to laugh about it
Cover it all up with lies
I try and laugh about it
Hiding the tears in my eyes
'cause boys don't cry
Cover it all up with lies
I try and laugh about it
Hiding the tears in my eyes
'cause boys don't cry
![[Obrazek: imgproxy.php?id=igt4egd.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=igt4egd.png)
![[Obrazek: imgproxy.php?id=tbwrKcb.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=tbwrKcb.png)
Prorok Codzienny
gdzieś w roku 1972
strona 1
Rubryczka zapoznawcza
♦ W lustrze Ain Eingarp widzę siebie z najważniejszą nagrodą dziennikarską. Za mną stoją moi dziadkowie i rodzice.
♦ Bogin przyjmuje przy mnie formę średniowiecznego przedstawienia śmierci, kostuchy w długim płaszczu z kosą w dłoni.
♦ Amortencja pachnie mi skarmelizowanym cukrem.
♦ Moje ulubione zaklęcie to Reparo.
♦ Mój patronus przyjmuje formę wilka.
♦ Wróżbiarstwo to dla mnie jeden z przedmiotów w Hogwarcie. W dorosłym życiu nie mogę sobie pozwolić na korzystanie z usług wróżbiarzy.
♦ Czarna magia? Cóż, nie uważam, żeby to był dobry sposób na radzenie sobie z problemami.
♦ Za swoje największe osiągnięcie uważam dostanie się do pracy w Proroku Codziennym mimo niezdanych egzaminów.
♦ Stoję po stronie prawdy.
♦ Moje serce należy do mojego marzenia. To ono gna mnie do przodu.
Co się mówi o Henryku?
Anthony Shafiq
I wtedy go zobaczył.
Chłopiec siedział na stopniach.
Nie – już nie chłopiec.
Jeszcze nie mężczyzna.
Granica między jednym a drugim była cienka jak papier fotograficzny zanurzony w wywoływaczu.
Chłopiec siedział na stopniach.
Nie – już nie chłopiec.
Jeszcze nie mężczyzna.
Granica między jednym a drugim była cienka jak papier fotograficzny zanurzony w wywoływaczu.
Brynja Nordgersim
– Na Lokiego, Henry! Wystraszyłeś mnie!
W innym miejscu, w innym czasie, pytanie o to, co oboje tu robili, mogłoby zabrzmieć zupełnie rozsądnie. Odpowiedź była prosta natomiast jak budowa cepa: gdzie były kłopoty, tam zwykle pojawiał się Henry z aparatem.
W innym miejscu, w innym czasie, pytanie o to, co oboje tu robili, mogłoby zabrzmieć zupełnie rozsądnie. Odpowiedź była prosta natomiast jak budowa cepa: gdzie były kłopoty, tam zwykle pojawiał się Henry z aparatem.
Electra Prewett
Faktycznie, ze wszystkich Beatlesów to właśnie McCartney najbardziej kojarzył jej się z Lockhartem. Nie tylko przez to, że mieli tak samo na imię; obaj łączyli łagodność z niebywałą kreatywnością.
Hestia Bletchley
Hestia przystanęła zaskoczona, bo historia Henry'ego stawała się coraz bardziej niesamowita. Morska wiedźma. Latarnia. Morze. Klątwa! Na Merlina, Henry zrobił coś tak bohaterskiego, a mówił o tym tak jakby nie należało go za to chwalić.
Jessie Kelly
Wzrok zatrzymał się na jednym ze stolików, a dokładniej - na osobie, siedzącej przy nim. Brwi powędrowały w górę. Znajoma czupryna, pochylona nad czymś, z papierosem między palcami. Jessie odepchnął się od baru i nieśpiesznie podszedł do stolika, zajmowanego przez Lockharta, a kącik jego ust uniósł się odrobinę na widok dwóch kieliszków przed nim.
– Wyglądasz, jakby przebiegło po tobie stado hipogryfów – innymi słowy "Cześć, dawno się nie widzieliśmy. Co u ciebie słychać?"
– Wyglądasz, jakby przebiegło po tobie stado hipogryfów – innymi słowy "Cześć, dawno się nie widzieliśmy. Co u ciebie słychać?"
Hannibal Selwyn
Henry – uparty, niedomyślny, opiekuńczy, pełen ideałów Henry, w jego oczach był całkiem wystarczający, ale najwyraźniej uznał, że ma tu zadanie do wykonania.