18.05.2025, 20:46 ✶
List wysłany w niemal identycznej treści do trzech pań: Justine Steskovsky, Edith Gorniak i Mary Rodowicz
Szanowna Pani,
wielkim zaszczytem było otrzymanie listu od kobiety o tak wielkiej klasie. Pani pasja do muzyki stanowi dla mnie inspirację, uważam bowiem, że jest to sztuka najbliższa czystemu doświadczeniu. Sam raczę się często muzyką Chopina i Moniuszki, co sprawia, że moja trudna i często żmudna praca staje się o stokroć przyjemniejsza. Uważam zresztą, że funkcjonariusz państwowy powinien być odpowiednio obyty kulturowo. Teatr i znajomość największych kompozytorów to podstawa, uczą one przecież empatii i wrażliwości, jak nic innego.
Z listu wnioskuję, że jest Pani wyjątkową osobą. Nie jestem ekspertem w sprawie gwiazdozbiorów i przepowiedni, lecz jako prawnik wiem, że mało co dzieje się przypadkiem. Tak samo jest z Pani listem. Kiedy go przeczytałem, zdałem sobie sprawę z tego, że to przeznaczenie we własnej osobie puka do moich drzwi.
Tym samym, chciałbym pozytywnie odpowiedzieć na Pani propozycję. Proponuję nawet swego rodzaju niespodziankę. Spotkajmy się siódmego września w restauracji teatru The Globe. Krew Selwynów powoduje we mnie wielkie zamiłowanie do tego miejsca i jestem pewny, że spodoba się Pani ta niesamowita atmosfera. Przy takich właśnie okazjach powstają piękne relacje, a z takich rodzi się często najlepsza sztuka.
Londyn, 4.09.72
Szanowna Pani,
wielkim zaszczytem było otrzymanie listu od kobiety o tak wielkiej klasie. Pani pasja do muzyki stanowi dla mnie inspirację, uważam bowiem, że jest to sztuka najbliższa czystemu doświadczeniu. Sam raczę się często muzyką Chopina i Moniuszki, co sprawia, że moja trudna i często żmudna praca staje się o stokroć przyjemniejsza. Uważam zresztą, że funkcjonariusz państwowy powinien być odpowiednio obyty kulturowo. Teatr i znajomość największych kompozytorów to podstawa, uczą one przecież empatii i wrażliwości, jak nic innego.
Z listu wnioskuję, że jest Pani wyjątkową osobą. Nie jestem ekspertem w sprawie gwiazdozbiorów i przepowiedni, lecz jako prawnik wiem, że mało co dzieje się przypadkiem. Tak samo jest z Pani listem. Kiedy go przeczytałem, zdałem sobie sprawę z tego, że to przeznaczenie we własnej osobie puka do moich drzwi.
Tym samym, chciałbym pozytywnie odpowiedzieć na Pani propozycję. Proponuję nawet swego rodzaju niespodziankę. Spotkajmy się siódmego września w restauracji teatru The Globe. Krew Selwynów powoduje we mnie wielkie zamiłowanie do tego miejsca i jestem pewny, że spodoba się Pani ta niesamowita atmosfera. Przy takich właśnie okazjach powstają piękne relacje, a z takich rodzi się często najlepsza sztuka.
Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością
Robert Albert Crouch