• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
Jesień 1972, 8 września - Spalona Noc // Faza I

Jesień 1972, 8 września - Spalona Noc // Faza I
evil twink
i ain't got no type
bad witches
is the thing that I like
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Asystent sędziny
Zimna cera i jeszcze chłodniejsze spojrzenie. Kruczoczarne włosy i onyksowe tęczówki bardzo wyraźnie kontrastują ze skórą bladą jak kreda. Buta oraz wyższość wylewa się z każdego gestu i słowa. Mierzy 187 centymetrów o szczupłej sylwetce, która coś jeszcze pamięta ze sportowych czasów. W godzinach pracy zawsze ubrany elegancko, zaczesany, a swoje tatuaże ukrywa pod zaklęciami transmutacji. Po godzinach najczęściej nosi się w skórzanych kurtkach i ciężkich butach.

Louvain Lestrange
#4
30.05.2025, 20:04  ✶  

Nie przyszło mu czekać zbyt długo na kolejną noc podczas której mroczna wola jego Lorda znowu znalazła się w natarciu na końcach różdżek jego wyznawców. W maju na polanie ognisk udało się to co miało się udać, głównie dlatego, że całość była dobrze skoordynowana, a front walki jak i całe pole bitwy stosunkowo niewielkie. Zaatakowanie Londynu brzmiało bardzo zuchwale, a rozciągnięcie zniszczeń na całą długość Zadrapania to coś co do tej pory było tylko sennym marzeniem mrocznych sług. Nawet Louvain, który obecnie był najbliżej źródła, nie spodziewał się, że może się to rozciągnąć na skalę całego kraju i to w jedną noc. Najciemniejsza, ale paradoksalnie, również najjaśniejsza noc w Londynie. Ogień doskonale rozświetlał przerażenie na twarzach wszystkich tych wobec który został skierowany. Dzięki temu mrok ze spaczonych dusz mógł ogarnąć wszystko co tylko spotka na swojej drodze.

Stanął w wąskim przejściu przecinający ich zakątek z marmurową posadzką. Przywiodły go tu znajome tonacje nut o znajomym tembrze. Przez krótki moment przyglądał się tańczącej parze w sceptyczny sposób. Choć darzył tego melodyjnego psychopatę sporą dozą sympatii, to nie mógł udawać spolegliwego, kiedy wydawał się być tak zalotnie sielski wobec najdrożej Bellatrix. Z jednej strony był daleki od roli swatki, czy przyzwoitki, ale zdecydowanie nie na kryminalne palce tego szpilmana była najczarniejsza z czarnych pereł jego rodu. Chrząknął tylko, delikatnie sygnalizując swoją obecność, kiedy przecięli się spojrzeniami z Briellem.

- Augurem nie jestem, ale to Auspicjum jest bardzo klarowne, czyż nie? Odezwał się, obarczając towarzyszy ironicznym uśmiechem. Znaki na niebie i wokół nich były bardzo proste do rozszyfrowania. Spadające z nieba ptaki również powinny dawać coś do myślenia. A Czarny Pan miał dzisiaj udowadniać, że posiada niemal boskie moce i z bożym gniewem sprowadzi na swoich wrogów słuszny gniew. Nie czekał na odpowiedź, tylko tak jak reszta przywdział maskę i ruszył do działania.

Na swój pierwszy kominek wybrał ten publiczny na styku ulic Pokątnej i Horyzontalnej. Według statystyk, którymi kiedyś dysponował pracując jeszcze w biurze sieci Fiuu w Departamencie Transportu, był to jeden z najczęściej wybieranych kominków w tej części magicznego Londynu. Niewiele się raczej zmieniło od tamtej pory. Uszkodzenie go powinno w dotkliwy sposób naruszyć komunikację w tym rejonie. Tyle, że Louvain był na tyle przebiegły, że nie zamierzał zniszczyć kominek wprost, tak jak jego towarzysze. Zamierzał za pomocą magii rozpraszania odłączyć go od sieci, tak by kusił do skorzystania swoim wyglądem, ale jednak miałby okazać się bezużyteczny w momencie używania go do transportu. Przed oczyma miał już wizję jak spanikowana ofiara próbuje uciec przed zagrożeniem, ale w krytycznym momencie zamiast zniknąć w płomieniach kominka, znika z świata żywych przez złowrogie płomienie.


◉◉◉◉○ rozpraszanie
Rzut PO 1d100 - 53
Sukces!


Potem miał ochotę już na nieco więcej rozrywki i adrenaliny. Podążył więc za Degenhardtem z słuszną podstawą, że tam gdzie i on, tam czarodziejska tragedia. Nie przeliczył się, bo spoglądając panu maestro przez ramię dostrzegł w twarzy właściciela domostwa, do którego się włamali bardzo satysfakcjonujące przerażenie. Strach który paraliżował na wskroś, który uniemożliwiał nawet instykntowną obronę, lub chociaż ucieczkę. To ten rodzaj sławy, na którego Lestranga nie było stać, lecz wydawał się bardzo kuszący. Postąpił wręcz analogicznie co jego śmiertelny podwykonawca i wszedł do sąsiedniego mieszkania z tą samą agresją i z tą samą żądzom chaosu. Kiedy wszedł do środka, otrzymał najlepszy serwis strachu jaki mógł sobie tylko wymarzyć. Stłoczona w kącie szlamowata rodzina z soczystą grozą w sercach. Matka zasłaniająca dzieciom oczy swoimi dłońmi. Krzyk, płacz i błagania o litość. Lestrange zamiast litościwie podarować im natychmiastową śmierć, zadecydował, że odetnie im drogę ucieczki i tym samym skaże na tragiczna śmierć pod zgliszczami budynku, lub śmierć przez uduszenie od dymu z wszechobecnego pożaru. Chciał wysadzić ich kominek za pomocą kształtowania.


◉◉○○○ kształtowanie
Rzut N 1d100 - 94
Sukces!


Na ostatni cel wybrał sobie kominek znajdujący się znowu na zewnątrz, tym razem najbliżej ulicy Śmiertelnego Nokturnu. Nie żeby chciał utrudniać ucieczkę tym łachudrom z bardziej bandyckiej strony magicznego Londynu. Prędzej, żeby utrudnić wszystkim służbom dotarcie na tę ulicę. Tym bardziej, że miał tutaj jeszcze coś do zrobienia, zanim będzie mógł kontynuować spaczone harce razem z Umbriellem i Bellatrix. Wycelował róźdżkę z zamiarem wyrwania całej zabudowy kominka i rozczłonkowania go na drobne cegiełki przy pomocy translokacji.


◉◉◉○○ translokacja
Rzut Z 1d100 - 91
Sukces!


- Dołączę do was potem. Jeszcze przed świtem zebranie w Ataraxii. Rzucił w ich stronę, a maska na twarzy zniekształciła jego głos. A potem zniknął ze świstem teleportacji, udając się na zorganizowanie dla nich wszystkich bezpiecznej przystani na tę noc.


Postać opuszcza sesję
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Baba Jaga (194), Bellatrix Black (1503), Louvain Lestrange (719), Morrigan (175), Pan Losu (4), Umbriel Degenhardt (1616)




Wiadomości w tym wątku
Jesień 1972, 8 września - Spalona Noc // Faza I - przez Umbriel Degenhardt - 24.05.2025, 01:46
RE: Jesień 1972, 8 września - Spalona Noc // Faza I - przez Pan Losu - 24.05.2025, 01:46
RE: Jesień 1972, 8 września - Spalona Noc // Faza I - przez Bellatrix Black - 30.05.2025, 09:04
RE: Jesień 1972, 8 września - Spalona Noc // Faza I - przez Louvain Lestrange - 30.05.2025, 20:04
RE: Jesień 1972, 8 września - Spalona Noc // Faza I - przez Morrigan - 01.06.2025, 00:26
RE: Jesień 1972, 8 września - Spalona Noc // Faza I - przez Umbriel Degenhardt - 01.06.2025, 16:25
RE: Jesień 1972, 8 września - Spalona Noc // Faza I - przez Bellatrix Black - 02.06.2025, 20:31
RE: Jesień 1972, 8 września - Spalona Noc // Faza I - przez Baba Jaga - 03.06.2025, 16:38
RE: Jesień 1972, 8 września - Spalona Noc // Faza I - przez Umbriel Degenhardt - 09.06.2025, 08:30
RE: Jesień 1972, 8 września - Spalona Noc // Faza I - przez Bellatrix Black - 09.06.2025, 09:16

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa