• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[Spalona Noc, 8 IX 1972] Blind eyes could blaze like meteors

[Spalona Noc, 8 IX 1972] Blind eyes could blaze like meteors
Czarodziejska legenda
O! from what power hast thou this powerful might,
With insufficiency my heart to sway?
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Przed dwoma tysiącami lat niewielkie irlandzkie miasteczko Waterford spłynęło krwią okrutnego męża i bezdusznego ojca kobiety, która zbyt wiele wycierpiała z ich rąk. Upiorzyca gnana nienawiścią i pragnieniem zemsty, przez lata dotkliwie karała wiarołomnych kochanków i mężów, aż zasnęła w swym rodzinnym grobowcu. Mieszkańcy co roku w rocznicę jej zgonu kładą na ciężkiej marmurowej płycie krypty rytualny kamień, który ma zapewnić im bezpieczeństwo. Ze szczątkowych zapisków etnologów i lokalnych pieśni, można wywnioskować, że kobieta była użytkowniczką magii. Czy znajdzie się śmiałek, który zdecyduje się zdjąć kamień i pocałunkiem obudzić bladolicą śniącą o ustach czerwonych jak krew?

Dearg Dur
#2
19.06.2025, 21:31  ✶  
Piękne, barwne, kolorowe czerwienią, karminem, sycącym oranżem i złotem. Pióra nie leciały z nieba w barwnym kolorado lecz szare płatki przywoływały je w okrutnej i bezwzględen formie artystycznej utraty - pięknej przerażającej za razem. Pióra tańczyły na budynkach, oczeranijąc je światłem i cieniem, upiększając unikatowością łuku i kształtu, który był niemożliwy do podrobienia, zmieniający się w każdej jednej sekundzie, w każdym oddechu straszliwego żywiołu. Jeszcze nie wszędzie - to była dopiero intensyfikacja, dopiero otchłań barw miała pochłonąć Londyńskie ulice, dopiero festiwal piór, miał znaleźć swoją finalną eskalację.

Na razie czarna figura przemieżała Aleję Horyzontalną, od Fontanny Szczęścia, pubu w którym za kilka godzin dopiero spotka sięz Jonathanem, choć już teraz zapewne jego drugie ego prowadziło tamże rozmowę, albo już wyszło, by weryfikować dół alei. Ten Morpheus nie wiedział tego, jeszcze świeży, otoczony doświadczeniem, które dopiero go umęczy, doprowadzi na skraj.

Jeszcze nie.

Pan Czasu przemierzał Aleję, mogąc na tym etapie ocenić co realnie było celem chmurego ataku, a nie pochodną tej magicznej agresji. Które budynki stanowiły pacjentów zero tej szaleńczej zarazy, od których ogień rozprzestrzeniał się dalej. Sklep z piórami mógł zostać odnotowany, podobnie jak fakt, że siedziby rodowe chronione czy to magią własną, czy decyzją okrutnego Lorda pozostawały jak na razie bez skazy - Crouchowie, Shafiqowie, gdzieś za plecami w dali pozostawiona Biblioteka znajdująca się pod kuratelą Parkinsonów... Topiły się zakłady, skelpiki rozlewała woda z kielicha opuszczonego króla siedzącego na kamiennym tronie. Gdzieś głośno para kochanków sprzeczała się o to, do których rodziców biec aby im pomagać, w tej kłótni zapominając, że stojąc tu nie pomagają nikomu. Gdzieś przemknęła obok grupa brygadzistów, z czego zbyt łatwo do uszu Morpheusa dolatywała mantra najmłodszego z nich To się nie dzieje, to się nie dzieje.... Tuż przed nim wybuchła burda, gdzie najprawdopobobniej zakład jubileski nie został podpalony "od góry" popiołem, czy "od boku" pożarem sąsiednim, a ktoś ten pożar wywołał w środku zbyt łatwo znajdując okazję do tego, aby szybko się wzbogacić, gdy wszyscy wkoło tracili.

Wzrok chłonął, słuch, powonienie, instynkt i nitki czasu łączące się w chaosie. Prawa czasu, do których jeszcze nie zawitał złotooki kruk z ocaloną sierotą, były na wyciągnięcie ręki, podobnie jak znajdujący się antykwariat gdzie ta sama istota właśnie wyparowała z kilkoma okrzykami w kierunku gospodyni i puściła się biegiem tam skąd przyszedł - ku mijanej aptece, jeszcze nie przypalonej niczym. Przeszłość i przyszłość splatały się w tym węźle, odległym i bliskim jednocześnie, okalonym wieńcem czerwonych i złotych piór niczym w pióropuszu jakiegoś azteckiego boga.

Jesień przyszła w tym roku szybciej...
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dearg Dur (414), Morpheus Longbottom (1618)




Wiadomości w tym wątku
[Spalona Noc, 8 IX 1972] Blind eyes could blaze like meteors - przez Morpheus Longbottom - 31.05.2025, 22:30
RE: [Spalona Noc, 8 IX 1972] Blind eyes could blaze like meteors - przez Dearg Dur - 19.06.2025, 21:31
RE: [Spalona Noc, 8 IX 1972] Blind eyes could blaze like meteors - przez Morpheus Longbottom - 21.06.2025, 21:18

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa