04.07.2025, 17:56 ✶
Z listem pozornie wszystko było w porządku, choć napisany był w pośpiechu. Adresat nie zauważył jednak że kartka skleiła się z... dziecięcym rysunkiem przedstawiającym wściekle zielony pałac, małą księżniczkę z długimi blond lokami w różowej sukience, ze smokiem na szczycie wieży i obowiązkowym uśmiechniętym słoneczkiem w rogu kartki. Dumny podpis w prawym dolnym rogu ogłaszał, że autorką jest niejaka ƑяidA.
Elliottcie,
to... Naprawdę piękny prezent. Jestem wdzięczny. Lorraine mówiła, że siedzisz teraz w Lotaryngii czy innej Laponii (wybacz nie słuchałem). Powinieneś tam zostać, póki nie ogarną tego całego syfu. Jeśli nie dla dobra swojego, to dla Nicholasa.
Anglia stała się nieco bardziej chuj.. smętnym miejscem ostatnio. Gdybyś jednak nie posłuchał i wrócił i zechciał się spotkać - rezyduję u Lorraine na Nokturnie. Nie mogę jej zostawić tu teraz całkiem samej, na pewno mnie rozumiesz.
Londyn, 10.09.72
Elliottcie,
to... Naprawdę piękny prezent. Jestem wdzięczny. Lorraine mówiła, że siedzisz teraz w Lotaryngii czy innej Laponii (wybacz nie słuchałem). Powinieneś tam zostać, póki nie ogarną tego całego syfu. Jeśli nie dla dobra swojego, to dla Nicholasa.
Anglia stała się nieco bardziej chuj.. smętnym miejscem ostatnio. Gdybyś jednak nie posłuchał i wrócił i zechciał się spotkać - rezyduję u Lorraine na Nokturnie. Nie mogę jej zostawić tu teraz całkiem samej, na pewno mnie rozumiesz.
Niech Cię Matka ma w opiece,
Baldwin G. Malfoy
xx