• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu Biały Wiwern [08-09.09.1972] One beer and we're going home

[08-09.09.1972] One beer and we're going home
a guy who knows a guy
Ojciec Wirgiliusz uczył dzieci swoje,
a miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje
wiek
51
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
przedsiębiorczy właściciel pubu "Rejwach"
Niemal zawsze towarzyszy mu nakrycie głowy: któryś z jego kapeluszy. Zmysł modowy ma raczej mierny i kiczowaty, ale lubi eksperymenty. Widać w jego kreacjach silną inspirację retro westernami, twoim starym na rybach ze szwagrem, ale też mugolską modą lat 70. Nie da się ukryć, że przekroczył pięćdziesiątkę, więc nie próbuje udawać, że tak nie jest. Ma charakterystyczną przerwę między jedynkami, niebieskie oczy, 186 centymetrów wzrostu i barczystą sylwetkę. Zarost na ogół maksymalnie kilkudniowy, choć zdarza się, że zapuści okresowo jasną brodę przetykaną siwymi włosami. Włosów na głowie od lat nie stwierdzono.

Woody Tarpaulin
#15
14.07.2025, 10:56  ✶  
Dymu w rzeczy samej na Nokturnie — podobnie jak w całym Londynie, o czym jeszcze nie wiedział — nie brakowało. Słowa Thomasa dały więc Woody’emu wstępne pojęcie o tym, że nie tylko tę jego zapomnianą przez bogów dzielnicę występku ogarnęła apokalipsa wywróżona latem przez Morpheusa.
— No taką mam nadzieję, że nie tutaj przychodzicie pić. — I dodałby co o tym, że Wiwerniarz to menda pierwszej wody, opita wesz, najpaskudniejszy hemoroid na zgniłej tkance Nokturnu… gdyby nie rzuciła się na niego Dora. Była to wskazówka wystarczająca do wywnioskowania, że być może komentarze w tym karykaturalnie zawistnym tonie nie będą na miejscu.
Odruchowo mocno przytulił zapłakaną dziewczynę, jakby miał moc schować ją pod swoim płaszczem przed dymem, Nokturnem i porywaczami z Białego Wiwerna. Chciałby móc zrobić coś więcej i uratować damę w opałach; oczywiście, że chciałby. Na razie mógł jednak tylko pogłaskać Crawley krzepiąco po plecach i — czując się żałośnie, że ma dla niej tylko słowa — zapewnić ochryple:
— To tak nie zostanie. Znam no tego kutasa. Przyjdzie pora się z nim porachować, bo pora jest najwyższa.
Mógłby sobie w tej chwili chcieć choćby i siłą wtargnąć do Wiwerna, tylko jakie realnie miałby szanse? Zapewne nieco większe niż dwoje nikomu tam nieznanych młodych ludzi, lecz i Tarpaulin nie był skumany z taką ilością nokturnczyków, aby liczyć, że wystarczająca ilość klientów Wiwerna weźmie jego stronę… bądź przynajmniej nie będzie wchodzić między niego a tutejszego barmana.
Burzyło się w nim wszystko na myśl, że muszą zostawić więzioną kobietę. I to na tym samym zapleczu, na którym jeszcze kilka dni wcześniej w wybornych humorach bawili się z Lewisem i Aseną w lekkim duchu dowalenia upierdliwej konkurencji. Gdyby na wzór młodszego brata Woody dysponował zmieniaczem czasu, wróciłby teraz do tamtego dnia i wykorzystał okazję, aby spalić przeklętą wiwerniarską budę po fundament.
Spochmurniały patrzył znad czubka głowy Dory to na Thomasa, to na okna Wiwerna — nie mógł przestać bić się z myślami o tym, jakże by tę sytuację można doraźnie naprawić. Wzbraniał się do ostatniej chwili przed zaakceptowaniem bezsilności, ale...
— Idźcie, na razie nie ma wyjścia — zgodził się z Figgiem, a w jego głosie czuć było ciężką goryczą wszystkie te niechętnie odrzucone szaleńcze pomysły. — Wam się bardziej przyda uważać. Starych i głupich diabły nie biorą. Zobaczymy się, gdy wszystko opadnie, i wrócimy tu. — Zacisnął rękę na ramieniu Crawley i lekko czarownicą potrząsnął, jak trener dopingujący swoją championkę przed trudną walką. — Dzielna jesteś, Dorka, będzie dobrze.


piw0 to moje paliwo
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dora Crawford (1529), Eutierria (536), Pan Losu (18), Thomas Figg (1557), Woody Tarpaulin (687)




Wiadomości w tym wątku
[08-09.09.1972] One beer and we're going home - przez Thomas Figg - 23.05.2025, 13:37
RE: [08-09.09.1972] One beer and we're going home - przez Pan Losu - 23.05.2025, 13:37
RE: [08-09.09.1972] One beer and we're going home - przez Dora Crawford - 23.05.2025, 19:54
RE: [08-09.09.1972] One beer and we're going home - przez Pan Losu - 23.05.2025, 19:54
RE: [08-09.09.1972] One beer and we're going home - przez Thomas Figg - 24.05.2025, 01:00
RE: [08-09.09.1972] One beer and we're going home - przez Dora Crawford - 24.05.2025, 02:33
RE: [08-09.09.1972] One beer and we're going home - przez Eutierria - 07.06.2025, 12:28
RE: [08-09.09.1972] One beer and we're going home - przez Thomas Figg - 12.06.2025, 02:12
RE: [08-09.09.1972] One beer and we're going home - przez Dora Crawford - 12.06.2025, 02:31
RE: [08-09.09.1972] One beer and we're going home - przez Thomas Figg - 12.06.2025, 02:57
RE: [08-09.09.1972] One beer and we're going home - przez Dora Crawford - 25.06.2025, 19:45
RE: [08-09.09.1972] One beer and we're going home - przez Woody Tarpaulin - 25.06.2025, 22:41
RE: [08-09.09.1972] One beer and we're going home - przez Thomas Figg - 08.07.2025, 20:11
RE: [08-09.09.1972] One beer and we're going home - przez Dora Crawford - 12.07.2025, 23:39
RE: [08-09.09.1972] One beer and we're going home - przez Woody Tarpaulin - 14.07.2025, 10:56
RE: [08-09.09.1972] One beer and we're going home - przez Thomas Figg - 24.08.2025, 19:03
RE: [08-09.09.1972] One beer and we're going home - przez Dora Crawford - 26.08.2025, 00:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa