21.07.2025, 22:07 ✶
9 września 1972
Nie no, zajebiście jest. Londyn spłonął, pół rodziny nie ma gdzie mieszkać, a ja mam jakieś pojebane znaczki na chacie. Nie wspomnę o tym pierdolcu, co spłonął na moich oczach. Jest ZAJEBIŚCIE, nigdy nie czułem się kurwa szczęśliwszy.
PS Stara umówiła mnie na randkę, myślisz że w obliczu tego całego syfu mi odpuści?
Aidan
Samolocik puknął Victorię w głowę, zamiast grzecznie wylądować na jej biurku