22.07.2025, 10:55 ✶
— Nie bój nic. To nie jest dobry pomysł. O nie! To jest świetny pomysł — oparł dłonie na biodrach i zaczął lustrować wzrokiem przyjaciela.
Lazarus nie był pozbawiony potencjału, o nie. Rudą czuprynę dało się przecież przekuć w atut. W coś charakterystycznego, co przyciągało wzrok. Wzrost też był zaletą, często dziewczyny leciały na wysokich chłopaków, a to właśnie niscy musieli pracować nad wizerunkiem. Tak naprawdę Lovegoodowi brakowało głównie pewności siebie.
Robert widział, jak jego kumpel patrzył na Amy Chang. Była to idealna dziewczyna dla niego. Kujonka z rodzaju tych bardziej charyzmatycznych, inteligentnych jak diabli i potrafiących podsumować większość spraw w zaledwie jednym, zgryźliwym żarcie. Lazarus miał naturalną przewagę przy zalotach, dlatego że był naprawdę mądrym gościem. Uczył się świetnie, a przed nim stała świetlana przyszłość, do której nie potrzebował pomocy ojca. Robert wiedział też, że on sam nie podobał się Amy. Nie przewracała oczami, gdy się odzywał, ani nie wyrażała specjalnej aprobaty. Traktowała go z obojętnością, która chłopaka normalnie by bolała. Nie w tej sytuacji, rzecz jasna. Zabieranie kumplowi dziewczyny było czymś niewybaczalnym.
— Stary, nieważne, z kim ja idę. O mnie się nie martw — zbył go, nie chcąc onieśmielić Lazarusa faktem, że szedł z Zacharią. Poza tym, Hogwart miał dowiedzieć się o tym dopiero w dniu balu. — Teraz słuchaj mnie uważnie — już prawie złapał przyjaciela za ramiona, ale przypomniał sobie, że ten nie przepadał za niespodziewanym fizycznym kontaktem. Dlatego Robert odszedł o kilka kroków, a potem wrócił do Lazarusa. W przeciwieństwie do Lovegooda, Croucha zawsze rozpierała energia. Chodził w tę i z powrotem, gestykulował, a na lekcjach bazgrolił w zeszytach tak, że zaczynało brakować mu miejsca na notatki. — Najważniejsze jest, by korzystać z tego, co już masz. Nie skupiaj się na wadach, tylko wyeksponuj zalety. Jesteś wysoki, więc nie możesz się garbić. Pewność siebie zaczyna się od postawy ciała. Postawa otwarta, tak to się nazywa. No, spróbuj!