• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[13.12.1952] Skibidi sigma rizz [Lazarus & Robert]

[13.12.1952] Skibidi sigma rizz [Lazarus & Robert]
ten lepszy Robert
cały mój kraj potrzebuje psychologa
wiek
36
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Sędzia Wizengamotu
Brunet o wzroście 180 cm. Ma błękitne oczy i zawadiacki uśmiech, który często nosi niczym maskę. Włosy często ma napomadowane, a pod szatami czarodzieja nosi eleganckie garnitury, albo od Rosierów, albo mugolskich projektantów, takich jak Westwood lub Dior, nie obnosząc się z tymi markami, lecz traktując to jako ukryty polityczny manifest.

Robert Albert Crouch
#5
04.08.2025, 21:06  ✶  
Złożył dłonie w piramidkę. Teraz zaczynała się ciekawa część szkolenia.

— Jesteś wysoki, to jest pierwsza z zalet —  wyrzekł tonem eksperta. — Inteligencja to niewątpliwie druga z nich. Wiesz, możesz zawsze przysiąść się do niej w bibliotece, pomóc jej w nauce. Znaleźć coś, co was łączy. Kolejna rzecz, której pewnie się nie spodziewasz usłyszeć, to fakt, że nieśmiałość czasem naprawdę potrafi kręcić dziewczyny. Wiesz, ten jeden chłopak, co zawsze siedzi z nosem w książce, jest jakby poza tym wszystkim. Outsider, ale w taki umiarkowany sposób. Rude włosy też da się przekuć w zaletę, o ile będziesz traktował je jako znak rozpoznawczy. Noś je po prostu z dumą, stary.

Rzeczywiście, kiedy Lazarus się wyprostował i okazał się nawet wyższy od Roberta, wyglądał o niebo lepiej. Trzeba było zrobić też coś z jego włosami, odgarnąć je jakoś modnie. Może pomada do włosów by pomogła? Robert sam używał jej całkiem często.

Nagle usłyszał chichot. Dziewczęcy. Czyli była tam jakaś dziewczyna? Cholera, znaczy, że miejsce było spalone. Musieli się zwijać... Choć czemu miałaby siedzieć w toalecie? Może płakała? Ale czy wtedy by chichotała? Nie... Na szczęście po chwili zagadka się wyjaśniła, bo z kabiny wyleciał duch. Czyli toaleta była jednak nawiedzona, a nie przeklęta... A nawiedzała ją nastolatka z włosami uczesanymi w kucyki i okrągłymi okularami.

— On i tak nie poderwie tej dziewczyny — rzuciła dość niemiło dziewczyna. Chyba uważała to za doskonały dowcip. — Pewnie pójdzie na bal z jakimś popularnym. Na pewno nie z nim.

Robert prychnął i skrzyżował ramiona na piersi. Jak ta duszyca miała czelność podważać jego autorytet jako guru podrywu? I przede wszystkim, jak mogła obrażać Lazarusa?

— On przynajmniej żyje, czego nie można powiedzieć o tobie. Martwi nie chodzą na bale — wyrzekł te słowa tonem wyszczekanego gówniarza. — Więc, jeśli możesz, zostaw swoje uwagi dla siebie, bo i tak nikogo nie obchodzą.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lazarus Lovegood (2094), Robert Albert Crouch (1858)




Wiadomości w tym wątku
[13.12.1952] Skibidi sigma rizz [Lazarus & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 19.07.2025, 17:45
RE: [13.12.1952] Skibidi sigma rizz [Lazarus & Robert] - przez Lazarus Lovegood - 19.07.2025, 19:10
RE: [13.12.1952] Skibidi sigma rizz [Lazarus & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 22.07.2025, 10:55
RE: [13.12.1952] Skibidi sigma rizz [Lazarus & Robert] - przez Lazarus Lovegood - 22.07.2025, 20:27
RE: [13.12.1952] Skibidi sigma rizz [Lazarus & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 04.08.2025, 21:06
RE: [13.12.1952] Skibidi sigma rizz [Lazarus & Robert] - przez Lazarus Lovegood - 05.08.2025, 10:55
RE: [13.12.1952] Skibidi sigma rizz [Lazarus & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 06.08.2025, 19:02
RE: [13.12.1952] Skibidi sigma rizz [Lazarus & Robert] - przez Lazarus Lovegood - 06.08.2025, 22:04
RE: [13.12.1952] Skibidi sigma rizz [Lazarus & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 13.08.2025, 12:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa