• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[01.09.1972] Beauty is terror

[01.09.1972] Beauty is terror
Czarodziej
Life is a tragedy, darling. At least mine comes with good wine and better company
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wzrost: 1,75m Oczy: niebieskie Porusza się niedbale, ale władczo - jakby cały świat należał do niego. Nie nosi typowych szat czarodziejów - tych przypominających sutanny, raczej ubiera się w dżinsy, koszule lub t-shirty i do tego ramoneski. Na przyjęcia chodzi w bardziej eleganckich szatach, przypominających ubiory arystokracji z XIX wieku. Może sprawiać wrażenie nieprzyjemnego i trudno dostępnego.

Dacre Black
#4
20.08.2025, 17:54  ✶  

Wampir nie czytał w myślach (choć czasem żałował, że nie ma takich możliwości - które czasem bywały wampirom przypisywane w opowieściach grozy typu Penny Dreadful), w związku z czym nie wiedział, jak jest postrzegany przez panią Dolohov-Burke, ale trochę się domyślał po jej minach. Kobieta wyraźnie była z absolutnie wyższych sfer i potrzebowała być traktowana jak najwyższa dama. Trzeba było przed nią rozpościerać czerwone dywany i inne cuda, traktować lepiej, niż króla czy królową. Dacre doskonale znał to ze spotkań rodzinnych, gdzie pojawiali się różni arystokraci, którzy wyżej...

Nieważne. Należało w każdym razie panią obsłużyć godnie, tak, jak tego wyraźnie wymagała. To nie oznaczało, że inni byli obsługiwani niegodnie - ale tu trzeba było wyłazić ze skóry, żeby szanowna pani czuła się jak bogini. Dobrze - nie pierwszy raz ktoś taki pojawiał się w salonie Blacka.

- A więc czarna, nie przeparzona herbata mieszana dwa razy zgodnie z ruchem wskazówek zegara - sparafrazował jej słowa: strategia, której nauczył się przez lata pracy z klientami, zwłaszcza tymi wymagającymi. Po pierwsze oni czuli się wtedy dobrze wysłuchani, a po drugie - wtedy nie była miejsca na pomyłki i niedopowiedzenia - pięć łyżeczek cukru, ponowne mieszanie dwa razy zgodnie z ruchem wskazówek zegara, na koniec delikatne zabielenie mlekiem sojowym. Jak najbardziej, już przynoszę. Jeśli zaś chodzi o krople na ukojenie nerwów, to nie mam tych, o których szanowna pani mówi, ale mogę zaproponować Eliksir Gracji - delikatne krople, łagodzące irytację, którą niewątpliwie pani odczuwa po tak nieprzyjemnym doświadczeniu, jakim z pewnością musiało być przejście z magicznego świata aż tutaj, do niemagicznej części Londynu.

Nie chciał wprost mówić o styczności z mugolami, bo przecież oficjalnie nie należało chyba jeszcze mówić o niechęci do mugoli? W każdym razie Dacre wolał wprost o tym nie mówić w obecności kogokolwiek, nawet jeśli domyślał się, czym mogła być spowodowana mina przybyszki.

- Proszę spocząć - gestem zaprosił panią urzędniczkę na szeroka, wygodną kanapę, stojącą pod ścianą. Mebel był zaczarowany w taki sposób, żeby osoba, która na niej usiądzie, poczuła się, jakby zapadała się w miękką, kojącą chmurkę, oferującą bezpieczeństwo i spokój. Założenie było takie, żeby już na wstępie klienci poczuli, że wszystkie ich problemy zostały na zewnątrz, że tutaj mogą się dogłębnie zrelaksować i choć przez chwilę żyć tu i teraz, bez uciekania do tego, co na nich czeka, co jeszcze muszą zrobić, co zrobili źle, co wydarzyło się w przeszłości i jak to wpłynie na ich przyszłość. To było miejsce wolne od trosk, mające dać wytchnienie zarówno ciału, jak umysłowi.

Po otrzymaniu odpowiedzi, czy Anastazja życzy sobie takie krople, czy wolałaby jednak zrezygnować z nich, skoro nie zostały jej polecone przez zaufanego magomedyka i nie nie mają specjalnego atestu; Dacre zniknął na chwilę na zapleczu, by przygotować tę herbatę. Trwało to krócej, niż przy mugolskich sposobach parzenia, bo wodę można było przecież zagrzać zaklęciem powodującym błyskawiczne wrzenie. Chwilę później więc był już z powrotem przy klientce, by podać jej filiżankę napoju wykonanego dokładnie tak, jak sobie tego życzyła. W robieniu mikstur - choćby herbaty - Dacre był mistrzem (a w każdym razie za mistrza się uważał).

- Oferujemy różne usługi - odpowiedział na wcześniejsze pytanie - od klasycznego masażu dłońmi z użyciem olejku lawendowego ze sproszkowanym kamieniem księżycowym, który rozświetla skórę i przez jakiś czas nadaje jej delikatny srebrny blask, widoczny czasami w odpowiednim świetle, dzięki czemu osoba jest jeszcze bardziej doniosła i elegancka. Taki masaż rozluźnia spięte mięśnie, a aromat olejku dodatkowo relaksuje zszargane nerwy. Mamy też delikatny masaż ciepłem: kamienie cieplne kładzione są na skórze, dzięki czemu ciepło od nich rozchodzi się po całym ciele, rozluźniając je i otulając spokojem. Poza masażem oferujemy też kąpiel w magicznym ziołowym naparze, świetlną aurę relaksacyjną czyli pobyt w magicznej komorze z delikatnymi światłami, zmieniającymi barwę i intensywność w zależności od nastroju: dostosowują się do oddechu i bicia serca osoby znajdującej się w środku. Inną pozycją z ofercie jest kojąca magiczna muzykoterapia melodiami utworzonymi ze śpiewu magicznych ptaków, szumu drzew, morza, deszczu... Tutaj też dźwięki dostosowują się do słuchającego na podstawie jego preferencji. Jestem w stanie również zaoferować pani aromaterapię delikatnymi mgiełkami odpowiednich eliksirów kojących; kadzidełkami lub ziołami.

Zawiesił głos, jakby zamierzał powiedzieć coś jeszcze, ale się zawahał. Stał naprzeciw swojej klientki z usłużnym uśmiechem na twarzy, ze splecionymi dłońmi przyciśniętymi do piersi obleczonej w białą koszulę i elegancką kamizelkę jak od dziewiętnastowiecznego smokingu.

- Jest coś jeszcze, ale to raczej nie jest oferta dla kogoś tak pięknego, jak pani, więc może nie powinienem zawracać szanownej pani głowy czymś tak przyziemnym, jak oferta upiększająca...


@Anastazja Dolohov-Burke
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anastasia Dolohov-Burke (1278), Dacre Black (1030)




Wiadomości w tym wątku
[01.09.1972] Beauty is terror - przez Anastasia Dolohov-Burke - 20.08.2025, 09:06
RE: [01.09.1972] Beauty is terror - przez Dacre Black - 20.08.2025, 14:09
RE: [01.09.1972] Beauty is terror - przez Anastasia Dolohov-Burke - 20.08.2025, 15:44
RE: [01.09.1972] Beauty is terror - przez Dacre Black - 20.08.2025, 17:54
RE: [01.09.1972] Beauty is terror - przez Anastasia Dolohov-Burke - 25.08.2025, 21:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa