• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[Jesień 72, 09.09 Jessie & Anthony] Like a bridge over troubled water

[Jesień 72, 09.09 Jessie & Anthony] Like a bridge over troubled water
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#12
23.08.2025, 12:31  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.09.2025, 14:06 przez Anthony Shafiq.)  
Jak żyć, jak podnieść się po takim ciosie zadanym we wszelkie podstawy Twojej egzystencji?

Krok, po kroku.

Otumaniony, do cna zmęczony i - nazywając rzeczy po imieniu - głęboko nieszczęśliwy Anthony uśmiechnął się słabowicie do Jaspera, widząc go, dostrzegajac i doceniając jego obecność.

- Niestety, to jest... zgodnie z tym co mówił lekarz to jest magiczna farba, wymagająca magicznych specyfików. Pół butelki do białego mydła, a drugie pół do zadań specjalnych, jakby nie wszystko zeszło. Twoje oczy... Zaraz Twoje oczy też raczej nie wypatrzą czerwieni prawda? - nie był pewien czemu to wzbudziło w nim nagłą wesołość, gdy pobrudził umorusaną dłoń na ramieniu młodzieńca by się na nim wesprzeć.

- Idealne z nas połączenie. Pociesza mnie jednak zawsze Twoja obecność Jasperze, pociesza mnie to, że ktoś z najbliższego mojego otoczenia widzi świat tak samo. - Przynajmniej na tym poziomie stricte fizycznym, bo ewidentnie Anthony nie widział szans na pogodzenie się z Jonathanem, na co wielkie nadzieje miał najstarszy z rodzeństwa Kellych.

- Chodźmy... chodźmy do mojej części sypalnej, z łazienki gościnnej mogą korzystać moi goście. - uścisnął ramię chłopaka mocniej po czym - już na stojąco - rozejrzał się po uwalonym spaloną nocą salonie. Ciekawe jak radził sobie Wergiliusz? Jak tylko doprowadzi się do porządku, będzie musiał teleportować się do Little Hangleton. Widział gdzieniegdzie ślady obecności skrzata domowego, ale ewidentnie jego ręce były pełne roboty. Jeśli Dolina stała w ogniu to Little Hangleton... nie powinien wykluczać tego, że w jego drugim angielskim domostwie będzie więcej do sprzątania niż tu w apartamencie.

- Chodźmy. Mówiłem Ci już że dobrze Cię widzieć? Napisałbym jeszcze list do Margerity, wczoraj w biurze atmosfera była... napięta. Może się martwić. A z kamienicą... możę być problem z rzemieślnikami teraz, ale spróbuję, może uda się kogoś ściągnąć z Francji albo Hiszpanii? Mam na półwyspie iberyjskim całkiem niezłą ekipę, która odrestaurowuje mi teraz winnice. Ich transfer tutaj byłby kwestią kilku galeonów więcej. - zastanawiał się. Pierwszy krok do łazienki. Drugi krok troski o skrzata. Trzeci odbudowa domu Charlie. Nie mógł jeszcze mentalnie biegać, ale chodzenie zdawało mu się mniejszym wyzwaniem niż chwile temu, gdy siedział przy stole i w kilku ogolnych słowach opowiadał Jasperowi, jak jeden z trzech największych pewników jego życia zawalił się z hukiem przekreślając 30 wspólnych lat.

Poszli w dal korytarzem w milczeniu, by nie budziś śpiących i odbili do Master Bedroom - ciemnoniebieskiej sypialni z ogromnym łożem w swoim centrum. Złociste zdobienie cieszył oko wbudowanych w ścianę półek i regałów, niewielki barek wypełniony był alkoholami z całego świata. Kolejne drzwi wewnątrz dużego pokoju prowadziły do łazienki. Anthony wskazał jeden z dwóch foteli uszaków ustaiwonych przy niewielkim stoliczku kawowym, na którym leżał miltonowski Raj Utracony i para okularów w złocistych oprawkach. Absolutnie każda rzecz w tym pokoju niosła gwarnację młodszemu czarodziejowi, że nosi taki kolor, jaki był w stanie zobaczyć. No może poza skórą ich obojga...

Nikt tu tej nocy nie spał. Pomieszczenie zdawało się być zatopione w czasie sprzed 15 godzin...

- Poczekaj moment, zaraz... zaraz wrócę do Ciebie Jasper. - poprosił, po czym zniknął za drzwiami osobistej łazienki.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (3037), Jessie Kelly (2066), Pan Losu (29)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72, 09.09 Jessie & Anthony] Like a bridge over troubled water - przez Anthony Shafiq - 10.07.2025, 11:37
RE: [Jesień 72, 09.09 Jessie & Anthony] Like a bridge over troubled water - przez Jessie Kelly - 12.07.2025, 18:23
RE: [Jesień 72, 09.09 Jessie & Anthony] Like a bridge over troubled water - przez Pan Losu - 12.07.2025, 18:23
RE: [Jesień 72, 09.09 Jessie & Anthony] Like a bridge over troubled water - przez Anthony Shafiq - 14.07.2025, 19:12
RE: [Jesień 72, 09.09 Jessie & Anthony] Like a bridge over troubled water - przez Jessie Kelly - 15.07.2025, 18:11
RE: [Jesień 72, 09.09 Jessie & Anthony] Like a bridge over troubled water - przez Anthony Shafiq - 23.07.2025, 20:56
RE: [Jesień 72, 09.09 Jessie & Anthony] Like a bridge over troubled water - przez Jessie Kelly - 27.07.2025, 10:26
RE: [Jesień 72, 09.09 Jessie & Anthony] Like a bridge over troubled water - przez Anthony Shafiq - 28.07.2025, 13:29
RE: [Jesień 72, 09.09 Jessie & Anthony] Like a bridge over troubled water - przez Jessie Kelly - 10.08.2025, 10:27
RE: [Jesień 72, 09.09 Jessie & Anthony] Like a bridge over troubled water - przez Anthony Shafiq - 13.08.2025, 13:16
RE: [Jesień 72, 09.09 Jessie & Anthony] Like a bridge over troubled water - przez Jessie Kelly - 22.08.2025, 23:23
RE: [Jesień 72, 09.09 Jessie & Anthony] Like a bridge over troubled water - przez Anthony Shafiq - 23.08.2025, 12:31
RE: [Jesień 72, 09.09 Jessie & Anthony] Like a bridge over troubled water - przez Jessie Kelly - 30.08.2025, 16:44
RE: [Jesień 72, 09.09 Jessie & Anthony] Like a bridge over troubled water - przez Anthony Shafiq - 05.09.2025, 23:22

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa