• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia

[ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia
Czarodziej
“It was hotter than rage, and sharper than fear, and cut deeper than helplessness, all because I couldn’t get to you.”
wiek
sława
—
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Mieniące się srebrem, długie pasma włosów opadają Cynthii prosto na ramiona i ciągną się za połowę pleców, spod wachlarza czarnych rzęs spoglądają jasnoniebieskie, chłodne tęczówki. Jest średniego wzrostu o dość drobnej, smukłej budowie ciała. Wydaje się krucha i delikatna, głównie przez bladość skóry, jakby pozbawiona siły fizycznej. Doskonale dostosowuje sposób mówienia oraz gesty pod towarzystwo, w którym aktualnie przebywa, sprawnie manipuluje za pomocą wyglądu. Jest niewinnie śliczna, a jednocześnie przeraźliwie kojarzy się z zimą.

Cynthia Flint
#5
18.02.2023, 03:24  ✶  
Słyszała o jego rodzinie i w jakiś sposób wiedziała, nie musząc dokładnie pytać, którą stronę wybrali. Odejście z Ministerstwa jego ojca odbiło się echem na przyjęciach organizowanych przez czołową dwudziestkę ósemkę. Cynthia jednak nigdy nie przykładała do tego uwagi, zwykle unikając nachalnych panów w średnim wieku lub wymykając się z sali wcześnie, aby wrócić do nauki. Nie była zainteresowania plotkami, nie była właściwie zaangażowała w absolutnie nic politycznego i miała nadzieję, że Castiel również nie będzie angażował się w narastające konflikty. Czuła ulgę z powodu czystości swojej krwi, zawsze była dumna i być może Flintowie nie byli tak szanowani, jak inni przedstawiciele Skorowidza, ale ich oliwa oraz zdolności morskie nie miały sobie równych. Jej ojciec cieszył się szacunkiem i gdyby miała wskazać palcem, znacznie bardziej odnalazłby się w towarzystwie Yaxleya, niż Olivanderów.
Rodzice zawsze mieli oczekiwania, powinnością dzieci było je spełniać, jednak nie zawsze szło to w parze z tym, co działo się w rzeczywistości. Konserwatywne, stare pokolenia nie umiały zrozumieć, że nowe pokolenia snuły całkiem nowe marzenia i ich ambicja sięgała znacznie dalej wraz z rosnącymi możliwościami otaczającego ich świata. Na Castielu spoczywał obowiązek spłodzenia syna, który po nim przejąłby tytuł głowy rodu za kilkadziesiąt lat, a jej małżeństwo miało wpłynąć na kontakty biznesowe oraz rozwój handlu ojca. Powiększyć imperium, wnieść coś świeżego - jak zwał, tak zwał, ale prawda była taka, że jej to wcale nie było na rękę. I robiła wszystko, aby się z tego wykaraskać, znikając ojcu z pola widzenia, skupiając się na karierze. Poniekąd też cieszyło go pozyskiwanie przez nią nowych znajomości w departamentach, bo do samego Ministra wolał, aby się nie zbliżała.
Powody były była oczywiste.
Nadchodziła burza. Na horyzoncie kłębiły się coraz gęstsze chmury zwiastujące dni pełne wiatru i ulewnego deszczu, dni jakieś próby i przebudzenia dla odwiecznego konfliktu w świecie Magii, który dotyczył krwi. Nie dało się tego uniknąć, prędzej czy później będzie trzeba wybrać odpowiednie dla siebie miejsce pod którymś z wielkich parasoli. Nie była z Theonem na tyle blisko, aby swobodnie lawirować pomiędzy takimi tematami, wiec swoje przemyślenia wywołane dzisiejszym sensownym, ale i bezsensownym jednocześnie marszem zostawiła dla siebie, kwitując je jedynie westchnięciem.
Wiele można było zarzucić Cynthii wad i złego, ale zawsze była dokładna w pracy. Lubiła porządek i precyzję, kontrolę. Blizna na policzku rozpłynęła się, zostawiając po sobie jedynie ubrudzoną krwią skórę, na co mimowolnie sięgnęła do kieszeni i krańcem chustki przetarła mu polik delikatnie, wędrując zaraz spojrzeniem do pozbawionej kości kończyny, którą usiłował poruszać. Miał pecha. Taką puentą były chyba jej słowa, które ze spokojem wypływały spomiędzy karminowych warg. Nie spuszczała z niego spojrzenia, nie uciekała wzrokiem, siedząc prosto i ignorując rozgrywający się dookoła harmider. Ktoś znów krzyczał na aurorów, ktoś wył i krzyczał. Padały oskarżenia, słowa o dyskryminacji i zwolennikach metod zawierających zaklęcia z gałęzi czarnej magii. - Przynajmniej doby.
Powtórzyła jakoś odruchowo, bo on w podobny sposób rozpoczął ich dzisiejszą konwersację. Odłożyła różdżkę na kolana, wyciągając dłonie w stronę bezwładnej, gumowej ręki i poruszała nią, naciskając palcami od dołu do góry, sprawdzając dokładnie dłoń, nadgarstek - szukając miejsca, gdzie kość była wyczuwalna. - Odrastanie kości jest bolesne, zwłaszcza tych drobnych. W najlepszym wypadku eliksir wykona swoje zadanie w dwadzieścia dwie godziny, a w najgorszym hmm może dwadzieścia siedem?
Zakończyła, przysuwając się nieco bliżej i układając rękę na wysokości jego pasa, starała się nadać jej najbardziej naturalnej pozycji, zanim użyje różdżki i zaklęcia, które miało ustabilizować i ograniczyć dyskomfort kończyny. Nie było to konieczne rozwiązanie, ale jaki sens miało machanie pozbawioną kości ręką? Czarować i tak nie mógł. Podniosła wzrok na jego twarz, zaciskając palce na skierowanym w jego stronę patyku. Odpowiednia formułka wypowiedziana szeptem sprawiła, że ręka ułożyła się na kawałku drewna, a bandaż ustabilizował ją do ciała. - Mogę zabrać Cię do Munga, nie będziesz czekał na przyjęcie i szybko dostaniesz eliksir. Drugą możliwością jest wizyta u mnie, bo mam flakonik w zanadrzu
Musiała tylko przypomnieć sobie, czy potrzebna mu mikstura była u niej w domu, czy raczej w gabinecie? Przyrządzenie jej nie było czasochłonne, gdyby nastała taka konieczność, bo wątpiła w jej szeroką dostępność w aptekach. Zabranie go stąd sprawiłoby, że i ona mogłaby opuścić Pokątną i wrócić do swoich obowiązków. Obopólna korzyść. - Rozmawiali już z Tobą aurorzy?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cynthia Flint (3440), Theon Travers (2493)




Wiadomości w tym wątku
[ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Cynthia Flint - 16.02.2023, 19:48
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Theon Travers - 16.02.2023, 21:45
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Cynthia Flint - 17.02.2023, 03:34
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Theon Travers - 17.02.2023, 22:29
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Cynthia Flint - 18.02.2023, 03:24
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Theon Travers - 19.02.2023, 22:04
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Cynthia Flint - 20.02.2023, 19:47
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Theon Travers - 23.02.2023, 21:41
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Cynthia Flint - 25.02.2023, 05:05
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Theon Travers - 25.02.2023, 22:07
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Cynthia Flint - 27.02.2023, 21:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa