19.02.2023, 22:41 ✶
Mandarynko (lubię mandarynki i lubię Ciebie),
Być może i ja za jakiś czas wrócę do miasta; jest wygodne pod względem dostępności wszystkich usług, a ja, jak dobrze wiesz, jestem bardzo wygodnym człowiekiem. W tej chwili muszę jednak poukładać swoje życie, a do tego potrzebuję ciszy, spokoju i bliskości natury. Jeśli w maju zniknę na kilka dni, bądź spokojny - nie opuściłem znów Was bez słowa. Znajdziesz mnie w wiejskiej posiadłości wylegującego się w hamaku z dobrą książką. Zakładając, że do tego czasu uda mi się takową kupić. To znaczy posiadłość, nie książkę. Marzy mi się zmurszały wiktoriański dworek, po którego ścianach pną się wisterie.
Świece kupuję u niejakiego Fausta Flitwicka. Gorąco polecam, nie dość, że wysokiej jakości materiały oraz wykonanie, to jeszcze terminowość. Sprawdź w jego ofercie Malinowy Chruśniak, Jaśminową Ekstazę i Lawendowe Pole, zdecydowanie moi faworyci.
Nie śmiałbym! Jeszcze wciśnie mi zepsutą kanalizację i pleśń, dlatego zamierzam napawać się moim małym zwycięstwem w samotności. Cieszę się, że małemu się podoba!
P.S. Doskonale, jesteśmy umówieni.
Być może i ja za jakiś czas wrócę do miasta; jest wygodne pod względem dostępności wszystkich usług, a ja, jak dobrze wiesz, jestem bardzo wygodnym człowiekiem. W tej chwili muszę jednak poukładać swoje życie, a do tego potrzebuję ciszy, spokoju i bliskości natury. Jeśli w maju zniknę na kilka dni, bądź spokojny - nie opuściłem znów Was bez słowa. Znajdziesz mnie w wiejskiej posiadłości wylegującego się w hamaku z dobrą książką. Zakładając, że do tego czasu uda mi się takową kupić. To znaczy posiadłość, nie książkę. Marzy mi się zmurszały wiktoriański dworek, po którego ścianach pną się wisterie.
Świece kupuję u niejakiego Fausta Flitwicka. Gorąco polecam, nie dość, że wysokiej jakości materiały oraz wykonanie, to jeszcze terminowość. Sprawdź w jego ofercie Malinowy Chruśniak, Jaśminową Ekstazę i Lawendowe Pole, zdecydowanie moi faworyci.
Nie śmiałbym! Jeszcze wciśnie mi zepsutą kanalizację i pleśń, dlatego zamierzam napawać się moim małym zwycięstwem w samotności. Cieszę się, że małemu się podoba!
P.P.
P.S. Doskonale, jesteśmy umówieni.
W kopercie znalazła się również samospalająca się karteczka:
Mon cher, dawno nie czułem takiej ekscytacji na spotkanie z Tobą. Przygotuję gin i sałatkę Octavian. Dużo ginu.
Swoją drogą, czy mogę zaufać Twojemu nowemu przyjacielowi (widziałem Twoją aurę, gdy na niego patrzysz, nie wykręcisz się) Erikowi Longbottomowi? Mam bardzo delikatną sprawę związaną z jedną pacjentką Lecznicy Dusz (podejrzewam, że mogła zostać ofiarą zaklęcia niewybaczalnego) i chciałbym, aby ktoś dyskretny się nią zajął.
Swoją drogą, czy mogę zaufać Twojemu nowemu przyjacielowi (widziałem Twoją aurę, gdy na niego patrzysz, nie wykręcisz się) Erikowi Longbottomowi? Mam bardzo delikatną sprawę związaną z jedną pacjentką Lecznicy Dusz (podejrzewam, że mogła zostać ofiarą zaklęcia niewybaczalnego) i chciałbym, aby ktoś dyskretny się nią zajął.
![[Obrazek: 2eLtgy5.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2eLtgy5.png)
if i can't find peace, give me a bitter glory