• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[ Spalona Noc 9 IX| It's always darkest before the dawn | Rodolphus & Cynthia

[ Spalona Noc 9 IX| It's always darkest before the dawn | Rodolphus & Cynthia
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#6
15.09.2025, 20:51  ✶  
Chaos zdawał się kłębić wokół nich, lecz nie pomiędzy nimi. Ogień trzaskał wściekłe, uderzając w niebo z charakterystycznym świstem, powodując że kolejne budynki i drewniane elementy domostw w Magicznym Londynie płonęły od niszczycielskiej siły. Jednak pomiędzy nimi było cicho. Spokojnie, jakby nagle powietrze postanowiło otoczyć ich bańką, przez którą na kilka uderzeń serca nie przechodził nawet dym.

Zaśmiał się cicho, gdy orzekła, że to żadne pocieszenie z ochrony jej domu. Wiedział, że Flintówna była dumna i szlachetna, lecz nie wierzył w to, że zbyłaby wzruszeniem ramion fakt, że doszczętnie spłonęła rezydencja jej rodziców. Gdy stawiano kogoś przed takim wyborem, zwykle opowiadał się za heroizmem - był jednak przekonany, że gdyby dom Cynthii płonął, teraz przed sobą nie miałby królowej lodu, a rozjuszoną bestię, groźniejszą niż ogień trawiący Londyn.
- Moja - nie widział powodu, dla którego miałby kłamać w tej kwestii. Ton głosu Rodolphusa, mimo iż zniekształcony przez maskę, nie zdradzał chełpliwości czy dumy z tego, że ochronił Cynthię i jej rodzinę. To było naturalne tak, jak oddychanie. - Niech widzą. Niech patrzą na to, jak nieudolna jest instytucja, która nie potrafi poradzić sobie z żadną, nawet najmniejszą kłodą, którą rzucamy pod nogi.
Od miesięcy podkopywali Ministerstwo i siali chaos oraz zniszczenie - urzędnicy oraz sama Jenkins nie byli w stanie poradzić sobie z Knieją czy zimnem, które dotknęło ich Aurorów. Niech ludzie zobaczą, że Ministerstwo Magii nie potrafiło poradzić sobie z niczym.

Gdy wspomniała o tym, że potrafi się bronić, przytaknął grzecznie - uprzejmie, jak dżentelmen, którym przecież był. Cała ta maskarada była coraz lepszą grą, która podobała mu się z każdą chwilą jeszcze bardziej.
Za kogo mnie bierzesz, Cynthio Flint? krzyczały jego myśli i oczy, skryte pod maską. Gdyby tylko się zbliżył jeszcze trochę, gdyby nie zrobił tych trzech kroków, Flint dostrzegłaby stalową szarość, nie oczy Borgina.

Bardzo chciał jej odpowiedzieć - powiedzieć frazesy o ofiarach dla lepszego jutra, o zdrajcach krwi. Nawet nabierał powietrza w płuca, by móc wypluć kolejną salwę utartych frazesów, w które święcie wierzył. Lecz ktoś im przerwał. Jak mógł nie dostrzec tego cienia? Lestrange uniósł różdżkę w ostrzegawczym geście, chociaż czarodziej kierował swe oskarżenia w kierunku blondynki, nie jego samego. A z ich dwójki to on nosił śmierciożerczą maskę. Widząc ruch różdżką, sam rzucił zaklęcie, chcąc wytworzyć między mężczyzną a Cynthią tarczę.

Rzucam na Rozproszenie - stworzenie tarczy
Rzut PO 1d100 - 32
Slaby sukces...


To nie było konieczne, bo Flint faktycznie była szybka. Zapewniała go łagodnie o swoich umiejętnościach, a chwilę potem łamała rękę przypadkowej osobie i pytała o to, czy może namieszać nieznajomemu czarodziejowi w głowie.

Po czyjej stoisz stronie, Cynthio?

Zdawało się, że po swojej własnej. Rodolphus zbliżył się do kobiety, by ją podtrzymać. Delikatnie, ale na tyle pewnie by wiedziała, że nie upadnie.
- Musisz - Lestrange schylił się, by zrównać ich głowy na jednym poziomie. - Nie dam cię skrzywdzić nikomu. Jeśli słyszał naszą rozmowę, spotka cię los gorszy od śmierci. Jeżeli ty nie wejdziesz mu do głowy… Zrobię to ja.
Czy Stanley miał takie umiejętności? Szare oczy błyszczały w szparach w masce. Czy Flint zorientuje się, że to nie Borgin ją delikatnie podtrzymuje i nakłania do złego?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cynthia Flint (3509), Rodolphus Lestrange (1530)




Wiadomości w tym wątku
[ Spalona Noc 9 IX| It's always darkest before the dawn | Rodolphus & Cynthia - przez Cynthia Flint - 21.06.2025, 23:44
RE: [ Spalona Noc 9 IX| It's always darkest before the dawn | Rodolphus & Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 22.06.2025, 09:16
RE: [ Spalona Noc 9 IX| It's always darkest before the dawn | Rodolphus & Cynthia - przez Cynthia Flint - 06.07.2025, 20:38
RE: [ Spalona Noc 9 IX| It's always darkest before the dawn | Rodolphus & Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 21.07.2025, 10:51
RE: [ Spalona Noc 9 IX| It's always darkest before the dawn | Rodolphus & Cynthia - przez Cynthia Flint - 25.08.2025, 13:16
RE: [ Spalona Noc 9 IX| It's always darkest before the dawn | Rodolphus & Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 15.09.2025, 20:51
RE: [ Spalona Noc 9 IX| It's always darkest before the dawn | Rodolphus & Cynthia - przez Cynthia Flint - 03.11.2025, 22:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa