• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
1 2 Dalej »
[14.09] O czym milczy twoja knieja?

[14.09] O czym milczy twoja knieja?
evil twink
i ain't got no type
bad witches
is the thing that I like
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Asystent sędziny
Zimna cera i jeszcze chłodniejsze spojrzenie. Kruczoczarne włosy i onyksowe tęczówki bardzo wyraźnie kontrastują ze skórą bladą jak kreda. Buta oraz wyższość wylewa się z każdego gestu i słowa. Mierzy 187 centymetrów o szczupłej sylwetce, która coś jeszcze pamięta ze sportowych czasów. W godzinach pracy zawsze ubrany elegancko, zaczesany, a swoje tatuaże ukrywa pod zaklęciami transmutacji. Po godzinach najczęściej nosi się w skórzanych kurtkach i ciężkich butach.

Louvain Lestrange
#14
22.09.2025, 00:10  ✶  

To jeszcze autoironia, czy już pełna metodologia? Nieracjonalność intencjonalna. Najbardziej funkcjonalne narzędzie dla fanatyka takiego jak on. Koiła resztki sumienia jakie jeszcze posiadał. Chociaż może żyłoby mu się łatwiej odtrącając na bok wszystkie zbędne skrupuły. Jednak dzięki nim wciąż pozostawał w pozycji do knucia. W jaki jeszcze bardziej podstępny sposób uporać się z gangreną Ministerstwa. Z jednej strony terrorysta, z drugiej zaś selekcjoner nikczemności. I to kołowanie nad obiema postawami męczyło duszę najbardziej. Pozostać wciąż zwykłą, czującą istotą, by nadal potrafić ocenić, jak to jest dalej czuć. Tylko tak mógł precyzyjnie oceniać szanse i okazje, nie mylić odwagi z odważnikiem. A kiedy wymagała tego sytuacja wyciągnąć z głębi spaczonego serca swoje najgorsze zamiary. Infernalna wściekłość nie mająca w sobie nic z człowieka. Kluczenie między skrajnościami, a w efekcie powolna i bolesna defragmentacja. A to wszytko dla nadziei.

Jaki był więc przepis na tą równowagę między złem, a dobrem? Na jeden eliksir podarowany w śmierciożercze łapska, posadzone trzy nowe brzózki? Żarty. Miała nie być tą złą, a na zło działała jak magnes. Przyciągała chłopców z plamą smoły zamiast serca, prawie tak mocno jak ich bydlęce oznakowania na przedramionach. Chwalmy jednak nieracjonalnych ludzi, bo bez nich biedna Helloise byłaby najbardziej samotną przepiórką w Kniei. Niech sobie będzie boginią-dobrodziejką, z miłą chęcią dołączy do jej kultu jeśli taki był plan. Tu, w świątyni straceńców, najwidoczniej, skoro można było wchodzić bez zaproszenia. Nawet kiedy próbowała niezbyt zręcznie zakryć plamę na podłodze. Kiedyś był w podobnym miejscu, w Petersburgu. Tam mugole na plamach krwi również wnosili sobory, a ze ścian patrzyły lica tych świętych, których prawie nikt już nie brał na poważnie. - Mhmmm... Przytaknął, mrucząc niemalże na jej ocenę poświęcenia jakim się wykazał. - Nie cząstkę, mówisz... A może to, co dałem, waży więcej niż całość, którą ignorujesz? Cynizmu nigdy nie skąpił, chociaż w swoim oddaniu był szczery zabójczo. Lojalny sługa, nie wstydzący się już przed nią własnego oddania. Bo z każdą chwilą czuł się jakby właśnie spotkała się dwójka akolitów, choć pod różnym wezwaniem. Jedni się modlą, drudzy planują się wysadzić. A to wszystko dla wyższego celu.

Choć dumna, sama sobie odmawiała walecznych zdolności. Jak nazwać smoka, który nie chce zionąć na wrogów? Zwykłym gadem? Niepoważne. Bo było w jej próbie zatuszowania przed nim strachu swoją złością, zacięcie które zachęcało go do dalszej eksploracji jej granic. Odcień nieustępliwości, który widział tylko u czystej krwi. To już drugi raz, kiedy widział jak się złości, a spodobał mu się ten jej grymas jak za pierwszym. I najwidoczniej nie mylił się w jej ocenie, bo od strachu, przez złość, szybko przeszła do zainteresowania. Pozwolił jej na bliższą ingerencje we własną różdżkę. Jeśli chciała obejrzeć początek całej sprawczości jego “modlitw” w imię Czarnego Pana, mogła podchodzić tak blisko jak tylko chciała. Coraz rzadziej ktokolwiek, kiedykolwiek zwracał uwagę na różdżki i co mogło to mówić o ich właścicielu. Powędrował za ruchem jej palca, oddając kierunek swojej różdżce pod jej zamysł. Uśmiechnął się szeroko, przytakując jej raz jeszcze każdy epitet, niczym na wyczekiwaną pochwałę, z którą nie sposób się nie zgodzić. - I to wszystko z nienawiści. Podsumował z ironicznym uśmieszkiem w kącikach ust. Potem odbił ruchem nadgarstka od jej dłoni, która nieprzyzwoicie wędrowała po jego różdżce. Tym razem wycelował w nasadę jej podbródka, lekko wbijając się w jej skórę. - Strach pomyśleć do czego byłbym zdolny z namiętności. Raz jeszcze kąśliwy uśmiech wymalował jego twarz. Odstąpił jednak szybko od zadziornych zagrywek. Jako pionek na własnej szachownicy musiał przeć do przodu. Tylko ignorant albo niewiele znający się na grze czułby się urażony porównywaniem jego osoby do roli pionka. Piony miały kolosalny wpływ na każde rozdanie. To one definiowały możliwości w jakich może pójść rozgrywka. Pierwsze wychodziły do boju, a jeśli były wystarczająco wytrwałe na końcu swojej drogi mogły stać się kimkolwiek tylko chciały. Dzisiejszy pion, to jutrzejsza królowa.

- Chcę dostać się do miejsca, którego wejście nie imają się zwykłe zaklęcia. Odpowiedział najbardziej w sedno jak potrafił bez podawania zbyt niepotrzebnych jej szczegółów.



« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Eutierria (243), Helloise Rowle (10537), Louvain Lestrange (10463)




Wiadomości w tym wątku
[14.09] O czym milczy twoja knieja? - przez Louvain Lestrange - 22.07.2025, 20:34
RE: [14.09] O czym milczy twoja knieja? - przez Helloise Rowle - 23.07.2025, 09:15
RE: [14.09] O czym milczy twoja knieja? - przez Louvain Lestrange - 27.07.2025, 20:38
RE: [14.09] O czym milczy twoja knieja? - przez Helloise Rowle - 28.07.2025, 10:10
RE: [14.09] O czym milczy twoja knieja? - przez Louvain Lestrange - 03.08.2025, 01:52
RE: [14.09] O czym milczy twoja knieja? - przez Helloise Rowle - 03.08.2025, 17:11
RE: [14.09] O czym milczy twoja knieja? - przez Louvain Lestrange - 03.08.2025, 22:10
RE: [14.09] O czym milczy twoja knieja? - przez Eutierria - 05.08.2025, 11:34
RE: [14.09] O czym milczy twoja knieja? - przez Helloise Rowle - 06.08.2025, 22:49
RE: [14.09] O czym milczy twoja knieja? - przez Louvain Lestrange - 10.08.2025, 01:05
RE: [14.09] O czym milczy twoja knieja? - przez Helloise Rowle - 17.08.2025, 01:29
RE: [14.09] O czym milczy twoja knieja? - przez Louvain Lestrange - 05.09.2025, 01:18
RE: [11.09.72] Teatr dla gojów - przez Helloise Rowle - 10.09.2025, 15:46
RE: [14.09] O czym milczy twoja knieja? - przez Louvain Lestrange - 22.09.2025, 00:10
RE: [14.09] O czym milczy twoja knieja? - przez Helloise Rowle - 28.09.2025, 23:13
RE: [14.09] O czym milczy twoja stara? - przez Louvain Lestrange - 29.09.2025, 10:24
RE: [14.09] O czym milczy twoja knieja? - przez Helloise Rowle - 21.10.2025, 00:40
RE: [14.09] O czym milczy twoja knieja? - przez Louvain Lestrange - 28.10.2025, 12:55
RE: [14.09] O czym milczy twoja knieja? - przez Helloise Rowle - 29.10.2025, 01:30
RE: [14.09] O czym milczy twoja knieja? - przez Louvain Lestrange - 30.10.2025, 00:41
RE: [14.09] O czym milczy twoja knieja? - przez Helloise Rowle - 19.11.2025, 01:16
RE: [14.09] O czym milczy twoja knieja? - przez Louvain Lestrange - 07.01.2026, 20:23
RE: [14.09] O czym milczy twoja knieja? - przez Helloise Rowle - 27.01.2026, 22:52

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa