• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia

[ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia
Czarodziej
“It was hotter than rage, and sharper than fear, and cut deeper than helplessness, all because I couldn’t get to you.”
wiek
sława
—
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Mieniące się srebrem, długie pasma włosów opadają Cynthii prosto na ramiona i ciągną się za połowę pleców, spod wachlarza czarnych rzęs spoglądają jasnoniebieskie, chłodne tęczówki. Jest średniego wzrostu o dość drobnej, smukłej budowie ciała. Wydaje się krucha i delikatna, głównie przez bladość skóry, jakby pozbawiona siły fizycznej. Doskonale dostosowuje sposób mówienia oraz gesty pod towarzystwo, w którym aktualnie przebywa, sprawnie manipuluje za pomocą wyglądu. Jest niewinnie śliczna, a jednocześnie przeraźliwie kojarzy się z zimą.

Cynthia Flint
#7
20.02.2023, 19:47  ✶  
Zawsze uważała, że miała życie pełne przywilejów. Ojciec zadbał o edukację jej oraz Castiela i chociaż nie zastąpił im matki, przez co obydwoje nosili pewne ułomności w obyciu, to nie mógł się ich wstydzić. Była bardziej rozważna i zdystansowana od swojego bliźniaka, chłodniejsza. Nie uciekała od swoich obowiązków względem nazwiska i krwi, pomijając te matrymonialne. Reprezentowała ojca na balach czy aukcjach, chodziła czasem na kawę z bandą nudnych idiotek o nazwiskach ważniejszych od jej własnego, uśmiechając się i komplementując paskudną parę butów. Była jak kameleon, a im dłużej opanowywała tę sztukę dostosowywania się, tym bardziej zamykała samą siebie przed światem. I nie było to nic złego, bo Cynthia była silna i niezależna, a jak już czegoś chciała, to sięgała po to rękoma. I wcale nie chciałaby być Blackiem czy Malfyoem, których poczynania były na ustach wszystkich.
Mieli wpojone podobne wartości, chociaż zupełnie inne charaktery. Mężczyzna wydawał się jej dość łagodny pomimo swojej postury, a w jego spojrzeniu wciąż czaiła się chłopięca, rozmarzona iskra. Nie miała pojęcia, czego rzecz jasna dotyczyła, ale dodawała mu z pewnością pewnej świeżości na tle pogardliwych, pełnych rywalizacji spojrzeń osób w zbliżonym do ich wieku. Rodzina była najważniejsza, chociaż Cynthia miała tyle szczęścia w nieszczęściu, że nie była mężczyzną. Jedynie krową na pokaz, półśrodkiem.
Obydwoje mieli bliźniaków, skrajnie od siebie różnych.
Flintówna nigdy nie poświęciła tyle uwagi Theonowi, aby głębiej zastanowić się nad tym, co ich łączyło i uświadomić sobie, że mógł być potencjalnym znajomym. Łatwiej było relacji unikać, spełniać oczekiwania i w międzyczasie lawirować w tym, co budziło w niej fascynację. Siedząc jednak obok, sprawdzając kończynę, czasem zerkała w jego stronę, a stalowoniebieskie tęczówki szukały odpowiedniej odpowiedzi na to, co on mógł tutaj robić.
- Lepsza gorzka prawda niż słodkie kłamstwo. Jest obrzydliwy. - odparła, nie chcąc pozostawić żadnych złudzeń, bo daleko było temu specyfikowi do dobrych ciastek czy trunku. Składniki, z których był, sugerowały raczej cierpkość i goryczkę w niezbyt zachęcającej, galaretkowej konsystencji oraz brzydkim kolorze. Podniosła na niego spojrzenie, zaciskając na chwilę usta po krótkim westchnięciu, jakbym zdumiona tym, o co ją właściwie żartami posądzał. Całkiem odzwyczaiła się od takich rozmów, trupy zwykle się nie odzywały. - Dopóki nie dasz mi powodu, to smarki smoka zostawmy na inną okazję.
Zabrała się do pracy, ostrożnie postępując z kończyną, aby w jakikolwiek sposób ułatwić mu życie. Nie działa szybko, chcąc unikać pracy z pełnym rozhisteryzowanych czarodziejów otoczeniem, wśród których nawet te gile nie były takie złe.
- Ah tak. - nie wnikała, nie zadawała pytań, całkiem pochłonięta odpowiednim ułożeniem, zanim rzuciła zaklęcie. Życie i postępki czarodzieja nie były jej sprawą, podobnie jak powody uczestniczenia w tym nieszczęsnym Marszu. Oczekiwał od niej pomocy, czuła to w jego spojrzeniu i w brzmieniu jego głosu, co wywołało u niej wewnętrzny konflikt, czy właściwie miała ku temu powód. Owszem nie byłoby problemem zabranie go stąd, bo Cynthię w biurze lubili — szczególnie dlatego, że jej nie znali i zawsze była dokładna w tym, co robiła, nosząc przy okazji odrobinę naiwny, pocieszny uśmiech. Nienawidziła go, ale przynosił korzyści. Czy Yaxley mógł jej przynieść korzyść i kiedyś spłacić przysługę?
Cofnęła dłonie, gdy jego ręka była gotowa. Wpatrywała się w niego w bezruchu i milczeniu, niemal natychmiast odszukując jego spojrzenia.
- Pani Cassandro? - zawołała nagle do pracownicy, odwracając głowę w jej stronę, przywdziewając miły i serdeczny uśmiech na swoją bladą buzię, a do tego niewinnie zgarniając kosmyk włosów za ucho. - Muszę go zabrać ze sobą, potrzebuje pomocy. Znalazł się tu przypadkiem, wpadł w sam środek tych okropnych wydarzeń, gdy robił zakupy. To mój dobry znajomy. Ah, czy to ta bransoletka? Jest naprawdę przepiękna. - podniosła się żywo z miejsca, obserwując nadgarstek kobiety i prawiąc jeszcze kilka komplementów. Stare czarownice były na nie łase, a Cynthia wiedziała, że ostatnio miała problemy z mężem i ten sprawił żonie podarek w ramach przeprosin. Łatwo było odwrócić uwagę od ważnych rzeczy, gdy się słuchało i obserwowało innych. - Przyniosę jutro pączki, to Pani mi wszystko opowie podczas przerwy na kawę!
Zakończyła po kilku minutach, odwracając się do Yaxleya i wyciągając rękę w jego stronę, spoważniała, znów wzdychając. - Chodź, musimy się Tobą zająć. To nie może czekać, bo odbije się na Twoim zdrowiu.
Zdecydowanie był jej coś winien.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cynthia Flint (3440), Theon Travers (2493)




Wiadomości w tym wątku
[ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Cynthia Flint - 16.02.2023, 19:48
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Theon Travers - 16.02.2023, 21:45
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Cynthia Flint - 17.02.2023, 03:34
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Theon Travers - 17.02.2023, 22:29
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Cynthia Flint - 18.02.2023, 03:24
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Theon Travers - 19.02.2023, 22:04
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Cynthia Flint - 20.02.2023, 19:47
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Theon Travers - 23.02.2023, 21:41
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Cynthia Flint - 25.02.2023, 05:05
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Theon Travers - 25.02.2023, 22:07
RE: [ 1969, Pokątna] Marsz Praw Charłaków - Theon x Cynthia - przez Cynthia Flint - 27.02.2023, 21:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa