Nie miał rady na to, co Antoniusz mógłby zrobić, aby pociągnąć go z daleka grobu, który sam sobie wykopał i na którego brzegu stał niezmiennie od prawie dwóch dekad. Dlatego postanowił całkowicie zignorować tę zwokalizowaną troskę.
— Cieszę się. Z tego wszystkiego... Obawiałem się, że to kolejna równia pochyła, na którą zdecydowanie nie byłem gotów — wyraźnie odetchnął. Już na Ekstazie Merlina wyczuł, że jest między nimi lepiej, przynajmniej tolerowali swoją obecność w jednej loży i nie próbowali kłócić się podczas kulminacyjnej sceny spektaklu, tak kłócili się podczas gdy Londyn płonął. Parsknął pod nosem, przypominając sobię tą sytuację pod Norą Nory. Pomimo że na skroniach zdecydowanie podwoiła mu się ilość siwych włosów, to trochę trosk umknęło z jego lica na te wieści, co więcej, im dalej Antoniusz opowiadał, tym bardziej Morpheus zdawał się być rozbawiony.
W pewnym momencie nawet oparł podbródek na dłoni, a jego oczy łani lśniły doskonałym humorem, gdy drugi mężczyzna potykał się o tak podstawowe kwestie w interpreatcji karty tarota.
— Zacznijmy od najprostszego. To było Koło Fortuny. Planetą patronką tej karty jest właśnie Jowisz. Znajduje się w centrum żeby zaznaczyć oddziałowywanie Koła Fortuny na inne karty Wielkich Arkanów, ponieważ Jowisz rządzi ogniem i powietrzem, a co za tym idzie, Głupcem, czyli początkiem drogi oraz Sądem Ostatecznym, a więc jej środkiem. Znaki dookoła symbolu Jowisza to kolejno Byk, Lew, Skorpion i Wodnik. To tak zwane znaki stałe, przedstawiają szczyt każdego astrologicznego sezonu. Oznaczają stabilne dążenie do celu, upór, nie zawsze pozytywny, również pewnego rodzaju konserwatyzm. Koło fortuny przebiega przez każdy z tych znaków. Ogień na karcie to część władania Jowisza. Ogień jest transformatywny i ekspansywny, czego doświadczyliśmy na własnej skórze i takie jest Koło Fortuny. Ta burza zaś to nie woda, to powietrze. Możemy dostrzec w tym rolę Jowisza jako boskiej inspiracji i połączenia z makroskopowym spojrzeniem na wszechświat. Jest to z pewnością zgodne z kartą Koła jako kartą karmiczną lub zorientowaną na przeznaczenie. Utożsamia to też kaprys przypadku i poczucie płynności oraz oderwania od rzeczywistych skutków rzeczy, co moim zdaniem bardzo dobrze współgra z niektórymi aspektami Karty Koła.
Przekrzywił głowie lekko.
— Powróżyć ci?