• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Poza Wyspami v
1 2 Dalej »
[Jesień 72, 4.10 Jonathan & Anthony] so much I want to say

[Jesień 72, 4.10 Jonathan & Anthony] so much I want to say
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#13
07.10.2025, 13:22  ✶  
Mogło się zdarzyć tak wiele, a umysł Anthony’ego z rozmyślną precyzją podsuwał mu te najczarniejsze scenariusze. Przez ten cały czas był dość uczciwy w wielu różnych tezach i stwierdzeniach posyłanych ku dumnemu Selwynowi, ale nawet we Francji w której - zgodnie ze słowami tego drugiego - podeptał mu duszę, nawet wtedy powiedział mu prawdę: nie był w stanie poradzić sobie bez niego.

Czy więc wyrzucone w struchlałej ciszy wyznanie, czy rozwinięcie o te dwa kluczowe słowa porannej prośby wypowiedzianej w amoku spełniania się niemożliwego, czy zniszczyło by to wszystko jakąkolwiek szansę na odbudowę łączącej ich więzi? Czy uczyniłoby ten proces niemożliwym, ze względu na niezręczność, na poczucie winy, na blokady, mury, odosobnienia, na ból wywołany niemożliwą przecież wzajemnością… Pragnienie ciała to jedno przecież, ale pragnienie serca…

W tych wszystkich lękach Jonathan mógł przejrzeć się, gdy uniósł twarz Anthony’ego do swojej, zmuszając go do kontaktu wzrokowego, zmuszając do utonięciu w pełni w tym jednym kluczowym punkcie, gdzie wirująca moneta miała opaść, wskazując ostateczny wynik. 

I były to gesty potrzebne i niezbędne, by Anthony miał szansę dostrzec te gwiazdy we wpatrzonych weń ślepiach, iskry, kotłujące się pod ciepłym spojrzeniem marzenia. Widział to wszystko, usłyszał słowa, oniemiały, otumaniony miłością, którą po tylu latach pozwolił sobie po prostu czuć i adresować tak dosadnie, tak wprost ku mężczyźnie, do którego wzdychał, za którym tęsknił przez całe niemal swoje życie.

I chciał wątpić, chciał się upewniać, chciał dopytać, czy się nie przesłyszał, ale nie mógł bo Jonathan, znając go aż za dobrze, złożył na nim pieczęć, osobisty podpis pod własną deklaracją. Jonathan sprawił, że w końcu przestała istnieć jakakolwiek przeszłość, z oczu też pogubili nadchodzące dni. Liczyło się znów, tak bardzo słodkie przerwane poranne teraz.

– Kocham Cię – powtórzył nieco głośniej, nieco pewniej, gdy choć na moment przerwali pocałunek, łapiąc chaotyczny oddech. – Uwielbiam… – wypłynęła kolejna czułostka, dłonie trzymane przed momentem grzecznie na plecach, już całkiem niegrzecznie włamały się pod koszulę. Czemu właściwie Jonathan ją założył? Powaga minionych przeprosin płynnie przerodziła się w ulgę wyjaśnionych spraw, przełamana wątpliwość pierzchła przed rozpełzającą się po całym ciele euforią. – Szaleję za Tobą – Pocałunki ślizgały się w chaosie, po coraz bardziej zuchwale odsłoniętej skórze, ale zawsze wracały do słodkich warg, do oszałamiającej wzajemności, która nie miała prawa mieć miejsca. Nagle te wszystkie komplementy, dramatyczne, artystyczne metafory, które nawet w gniewie przychodziły Selwynowi tak łatwo w jego kontekście… Nagle poczuł się w obowiązku, w palącej potrzebie w końcu wyartykułować swój zachwyt, zawsze z konieczności tonowany, ukryty za zaciśniętym uśmiechem powiedzenia niemożliwego. – Jesteś najwspanialszym człowiekiem, najszlachetniejszym… – Udało się sięgnąć, po nieco dłuższe zdanie, ostatecznie Anthony nie chciał przedstawiać się w świetle nieokrzesanego. Zwłaszcza, że o tej sferze jego życia akurat z Jonathanem rozmawiał tyle, co nic. Ciche westchnienie wysmyknęło mu się z piersi, gdy w końcu pozbył go koszuli. Tyle razy mógł przecież widzieć go, również nago przy okazji łazienkowych spotkań czwórki przyjaciół w podziemiach littlhangletońskiej rezydencji. Ale teraz, tak… teraz w końcu mógł go otwarcie komplementować. Z wrażenia zaschło mu w gardle. – Jesteś taki piękny… Cudownie było zobaczyć Cię znów jak miałeś piętnaście lat, ale och… jesteś jak wino Jonathan, nie znam piękniejszej osoby od Ciebie.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (4083), Jonathan Selwyn (1983)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72, 4.10 Jonathan & Anthony] so much I want to say - przez Anthony Shafiq - 29.09.2025, 13:38
RE: [Jesień 72, 4.10 Jonathan & Anthony] so much I want to say - przez Jonathan Selwyn - 01.10.2025, 21:49
RE: [Jesień 72, 4.10 Jonathan & Anthony] so much I want to say - przez Anthony Shafiq - 01.10.2025, 23:33
RE: [Jesień 72, 4.10 Jonathan & Anthony] so much I want to say - przez Jonathan Selwyn - 04.10.2025, 22:56
RE: [Jesień 72, 4.10 Jonathan & Anthony] so much I want to say - przez Anthony Shafiq - 04.10.2025, 23:24
RE: [Jesień 72, 4.10 Jonathan & Anthony] so much I want to say - przez Jonathan Selwyn - 05.10.2025, 22:36
RE: [Jesień 72, 4.10 Jonathan & Anthony] so much I want to say - przez Anthony Shafiq - 05.10.2025, 23:25
RE: [Jesień 72, 4.10 Jonathan & Anthony] so much I want to say - przez Jonathan Selwyn - 06.10.2025, 21:41
RE: [Jesień 72, 4.10 Jonathan & Anthony] so much I want to say - przez Anthony Shafiq - 07.10.2025, 08:25
RE: [Jesień 72, 4.10 Jonathan & Anthony] so much I want to say - przez Jonathan Selwyn - 07.10.2025, 10:48
RE: [Jesień 72, 4.10 Jonathan & Anthony] so much I want to say - przez Anthony Shafiq - 07.10.2025, 11:14
RE: [Jesień 72, 4.10 Jonathan & Anthony] so much I want to say - przez Jonathan Selwyn - 07.10.2025, 12:19
RE: [Jesień 72, 4.10 Jonathan & Anthony] so much I want to say - przez Anthony Shafiq - 07.10.2025, 13:22
RE: [Jesień 72, 4.10 Jonathan & Anthony] so much I want to say - przez Jonathan Selwyn - 07.10.2025, 17:35
RE: [Jesień 72, 4.10 Jonathan & Anthony] so much I want to say - przez Anthony Shafiq - 07.10.2025, 18:47

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa