Choć zgrywał mało zainteresowanego, wsłuchał się dokładnie co miała im do powiedzenia Lauretta. Dość szybko wyjaśniło się skąd ta urocza, jak martwy szczur w odpływie, znajomość między Ekstazą i Atreusem się wzięła. Najpierw dość zaskoczony, ale również rozbawiony zachichotał. Mój mecenas. Nawet najbardziej zachłanne na galeony kokotki nigdy nie nazywały tak Atreusa, a trochę się ich przewinęło po tych wszystkich kasynach. Ta blond lokomotywa testosteronu napędzana szlugami i hazardem, potrzebowała czasem przewieść jakąś samotną pasażerkę. Ciężko się wyzbyć starych nawyków przepuszczania pieniędzy na panienki, a chodzić po zamtuzach już nie przystoi panu arorowi. Sprytne, naprawdę sprytne. A sam pokusił się na jedno tylko delikatnie kąśliwe zdanie, bo raz, że Lauretty nie bardzo jeszcze nie znał, a dwa obiecał Cynthii, że postara się być jak najmniej bucowaty. - Trzymaj się Pani blisko Atreusie, nie jeden chciałby mieć tle szczęścia. Polecił przyjacielowi z iskrą sarkazmu w oczach, które ten powinien znać bardzo dobrze. Potem wspomniała coś o ucieleśnieniu jego wizji i już nie wiedział, czy to on sobie z nich żartuje, czy to oni z niego. Przecież to już był jawny flirt podszyty odrobiną dwuznaczności. I dlaczego zaprosili go do tego sextingu tak bez uprzedzenia. Spojrzał w kierunku Brenny i Cynthii, myśląc, że może to nie był wcale tak zły wybór by pójść za nimi. Mógłby przysiąc, że czuje jak go właśnie obgaduje. Chociaż nie, to było coś innego. Odwrócił się w kierunku, z którego odczuwał zaczepne wibracje, a potem ujrzał jak na bezczelnego Atreus próbuje go odczytać. Za dobrze go znał, żeby nie rozpoznać tego wzroku aurowidzenia. Co za bezczelny burak. Natychmiastowo skupił się na rozpraszaniu tej macaki trzeciego oka na którą nie wyraził zgody. Podrapał się po skroni środkowym palcem w kierunku kolegi, dając mu wyraźnie do zrozumienia, że ma się pierdolić. Dopił swój drink i wykorzystał moment, żeby oderwać się od tej niezręcznej sytuacji. Wrócił do wodopoju, by uzupełnić alkohol i przy okazji podpytać barmana o jakieś ploteczki. Przy alkoholu języki często się rozwiązywały, więc może komuś coś się chlapnęło przy obecności barmana. - Rum na skałach i porcję gorących nowinek. - zwrócił się z zadziornym uśmiechem do człowieka stojącego za barem, przesuwając w jego kierunku wysoki nominał na banknocie.
oklumencja przed aurowidzeniem Atreusa
Sukces!
charyzma, wyciągam plotki od barmana
Sukces!