• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry]

[9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry]
malfoy z temu
You've got so much to do
And only so many hours in a day
wiek
20
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Fotograf
1,85 m wzrostu, włosy [s]wcale nietlenione[/s] jasne, kręcone, zawsze w lekkim chaosie; błękitne oczy. Ubrany zazwyczaj w koszulę i dżinsy, często nosi krawat, skórzaną kurtkę i aparat fotograficzny zawieszony na pasku na szyi.

Henry Lockhart
#3
11.10.2025, 17:29  ✶  
Widząc Hestię, Henry zrozumiał, że nie dało się nie ucierpieć podczas Spalonej Nocy. Inaczej: trzeba było mieć albo niebotyczne szczęście, albo o nikogo się nie troszczyć. Być może niektórym osobom nie stało się nic fizycznie, ale na pewno trudno było zetknąć się z rodziną albo grupą przyjaciół, z której nikt by nie ucierpiał. Dla Hestii była to rodzina.

– To dobrze, że twoim rodzicom się nic nie stało. Mam nadzieję, że twojej siostrze ostatecznie też – te słowa brzmiały dziwnie niemrawo, ale musiał je wypowiedzieć. Szczerze troszczył się o rodzinę Bletchleyów. – Na razie chciałbym się przespać. Mam prowizoryczny opatrunek, a w domu jeszcze trochę eliksiru przeciwbólowego.

No właśnie, dom... Henry'ego przeszedł nieprzyjemny dreszcz. Pal licho jego ciało, ono mogło się zregenerować. Ale gdyby spaliło mu się mieszkanie, byłby skończony. Nie dość, że musiałby zapłacić za szkody, to jeszcze były nikłe szanse znalezienia innego lokum. Cały Londyn ucierpiał, a chłopak nie był głupi. Takie zdarzenia robiły z ekonomią takie rzeczy, że poszkodowanym z niższej klasy społecznej pozostawało tylko mieszkać na osmalonych ulicach lub błagać pod ministerstwem o jakąkolwiek pomoc socjalną.

– Wybacz, że proszę, ale... mogłabyś ze mną pójść do mojego mieszkania? Sprawdzić, czy nie jest niebezpiecznie? –
poprosił ze wstydem. Nie lubił prosić o pomoc, ale czasem stanowiło to konieczność. – Obawiam się, że i je mógł dotknąć pożar... Lub gorzej: czarna magia. A to mugolska dzielnica, Śmierciożercy mogli szczególnie się na niej wyżyć – tłumaczył się
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Henry Lockhart (1622), Hestia Bletchley (1704)




Wiadomości w tym wątku
[9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Henry Lockhart - 14.08.2025, 14:03
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Hestia Bletchley - 04.09.2025, 13:57
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Henry Lockhart - 11.10.2025, 17:29
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Hestia Bletchley - 01.11.2025, 19:27
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Henry Lockhart - 23.11.2025, 18:41
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Hestia Bletchley - 08.12.2025, 21:31
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Henry Lockhart - 21.12.2025, 16:29
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Hestia Bletchley - 05.01.2026, 14:33
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Henry Lockhart - 11.01.2026, 22:22
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Hestia Bletchley - 21.01.2026, 03:00
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Henry Lockhart - 25.01.2026, 14:07
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Hestia Bletchley - 05.02.2026, 22:30

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa