11.10.2025, 18:08 ✶
Zmarszczył brwi, kiedy usłyszał słowa Basiliusa. Poczuł coś na granicy rozbawienia i zirytowania, jakby zaczęła wokół niego latać natarczywa mucha. W jego pracy często czepiano się o słówka, jednak nie myślał, że natknie się na tak nadwrażliwego jegomościa tutaj, przy tej życzliwej i pozbawionej negatywnych intencji interwencji.
— Oczywiście, panie Prewett, rzeczywiście wyraziłem się nieprecyzyjnie. Chodziło mi o aspekt dziedziczenia, w którego kwestii prawo jest dosyć jasne. O ile pan i pańska siostra dziedziczą w pierwszej kolejności, to pański przyrodni brat, o ile nie jest jedynym dzieckiem pana Prewetta, dziedziczy jedynie z racji bycia wpisanym do testamentu. Również nie został on stricte przysposobiony do waszej rodziny, ponieważ pani Elise nie wyraziła na to swojej zgody, do czego ma pełne prawo. Po ludzku: nie jest on synem pańskich rodziców, lecz jedynie jednego rodzica, co czyni z niego kogoś w rodzaju pół-Prewetta. Rzeczywiście, pan Icarus jest synem Dedalusa, tego nikt nie podważa. Jednak jego przynależność do pańskiej rodziny, w świetle prawa, jest osłabiona. Niestety, legislacja często jest ślepa na uczuciowy aspekt takich związków rodzinnych. To już zostawiamy w sferze prywatnej, w którą, jak zapewne pan rozumie, nasza ingerencja jest ograniczona.
Miał nadzieję, że przytłoczył Basiliusa prawniczym bełkotem i lawirującą argumentacją. Ot niewinny chwyt erystyczny, coś co Robertowi w ciągu tych czterech lat pracy na stanowisku sędziego zdążyło wejść w krew. Elise natomiast obdarzył uśmiechem, mówiącym "jestem po twojej stronie", urzekającym i uroczym.
— Sprawy mogą poczekać. Jeśli potrzebują państwo dodatkowych wyjaśnień, z rozkoszą ich udzielę.
— Oczywiście, panie Prewett, rzeczywiście wyraziłem się nieprecyzyjnie. Chodziło mi o aspekt dziedziczenia, w którego kwestii prawo jest dosyć jasne. O ile pan i pańska siostra dziedziczą w pierwszej kolejności, to pański przyrodni brat, o ile nie jest jedynym dzieckiem pana Prewetta, dziedziczy jedynie z racji bycia wpisanym do testamentu. Również nie został on stricte przysposobiony do waszej rodziny, ponieważ pani Elise nie wyraziła na to swojej zgody, do czego ma pełne prawo. Po ludzku: nie jest on synem pańskich rodziców, lecz jedynie jednego rodzica, co czyni z niego kogoś w rodzaju pół-Prewetta. Rzeczywiście, pan Icarus jest synem Dedalusa, tego nikt nie podważa. Jednak jego przynależność do pańskiej rodziny, w świetle prawa, jest osłabiona. Niestety, legislacja często jest ślepa na uczuciowy aspekt takich związków rodzinnych. To już zostawiamy w sferze prywatnej, w którą, jak zapewne pan rozumie, nasza ingerencja jest ograniczona.
Miał nadzieję, że przytłoczył Basiliusa prawniczym bełkotem i lawirującą argumentacją. Ot niewinny chwyt erystyczny, coś co Robertowi w ciągu tych czterech lat pracy na stanowisku sędziego zdążyło wejść w krew. Elise natomiast obdarzył uśmiechem, mówiącym "jestem po twojej stronie", urzekającym i uroczym.
— Sprawy mogą poczekać. Jeśli potrzebują państwo dodatkowych wyjaśnień, z rozkoszą ich udzielę.