• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej.

[25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej.
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#13
21.02.2023, 18:47  ✶  

Brylował na granicy. W tych pytaniach i temacie, jakim się pojawił, był na granicy między tym, że nie przeszkadzało mu gadanie o tym a tym, że nie chciał się nad tym zastanawiać. Tylko że nie miało to sensu. Bo nie możesz gadać o czymś, nie zastanawiając się nad tym. Możesz się odciąć do pewnego stopnia, ale nigdy nie stworzysz wielkiej granicy, po której będziesz sobie skakać niczym ta sarenka. Oj nie, raczej będziesz jak koza, co to skakała a nóżkę złamała. Jakkolwiek szła ta dziwna wyliczanka, czy tam wierszyk, bo Sauriel jej nie pamiętał. I tak, pojawiła się teraz ona w jego głowie, kiedy tak chodził po tym pomieszczeniu i zwiedzał, starając się nie skupiać, a jednocześnie skupiając. Nie myśleć, a jednocześnie myśleć. I niby mu to nie przeszkadzało, ale w sumie czuł, że wystarczy maluuutki podmuch wiatru i zacznie przeszkadzać w kurwe.

- Joseph to bardzo stary wampir. Z rodziny Rookwood. I mam dosłownie na myśli BARDZO stary. - Joseph nigdy nie powiedział wprost, ile ma lat, ale jego opowiastki świadczyły, że parę wieków już widział. Sauriel nawet nie chciał pytać, choć był trochę ciekaw. Nie miał zaufania do tej istoty i bał się jej. Choć tak naprawdę... w zasadzie był lepszą wersją ojca. Eryka. - Przemienił mnie, kiedy chciałem rzucić rodzinę, założyć sombrero i wyjechać do Meksysku. Eryoki nie do końca spodobał się pomysł rzucenia rodziny, więc nie bardzo miał coś przeciwko. Wyszło całkiem skutecznie, bo szczerze mówić przez rok byłem tak przerażony że uciekanie totalnie wyleciało mi z łba. A teraz to już mi wszystko jedno. - Uśmiechnął się mówiąc, że wyszło całkiem skutecznie i mówił o tym całkowicie lekko i normalnie, jakby opowiadał widziany film, a niekoniecznie o własnych przeżyciach. Ale to dlatego, że opowiadał bardziej film, opowieść. Nie chciał zagłębiać się w to, że był jej główny bohaterem. Bo wtedy przypominał sobie jakie to totalnie spierdolone. A tego naprawdę nie chciał.

- Rozumiem - No tak, Isabella wyglądała na taką, która się rządzi. I tak brzmiała z opowieści Tori. - Twoja matka wygląda na taką szprychę. Zauważyłem, że nasi rodzice to są biegunowi. Moja matka jest cichutka jak twój ojciec. Są bardzo łagodni. Znaczy - na takiego twój ojciec wygląda. - Poprawił się, no bo nie znał jej ojca, ale po prostu tak się zaprezentował. Jak Anna. - Komu nie brakuje asertywności przy tych czystokrwistych skurwysynach niech pierwszy rzuci kamieniem. - Miał tutaj na myśli rodziców. Ale czasami czarnowłosy rzucał takimi tekstami że nie trzeba było być geniuszem i mistrzem dedukcji żeby zauważyć, że nie był fanem teorii czystej krwi i głoszonych przez Czarnego Pana twierdzeń. Sęk w tym, żeby uważać, przy kim się to mówi. A on nadal nie był pewien, na ile powinien był się pilnować przy Victorii i czy to wszystko naprawdę nie było jakąś spierdoloną farsą. Przekonywał się jednak ciągle do niej. I coraz bardziej ją lubił. Tak po prostu.

- Raczej na odwrót. Wysiłku to ode mnie wymaga byciem miłym. A opryskliwy i złośliwy jestem naturalnie. - Uśmiechnął się znowu pod nosem. No jak kogoś polubił to było inaczej. Ale normalnie tak - musiał się wysilać, żeby być sympatyczny. To ten cynizm wpisany w DNA. - Jaasne... może kiedyś skorzystam. Ale wzajemnie. Jakbyś potrzebowała, nie wiem. Porad prawnych. Ewentualnie obić komuś mordę. - Nie to, że nie był przekonany, że mu nie pomoże. Nie był do końca przekonany, czy chce od niej pomoc i wciąganie jej gdzieś w głąb jakichś dziwnych koneksji. Chociaż spodziewał się tego, że i tak się to stanie. Kwestia czasu. - Możesz mi czasem sprezentować coś milusiego do głaskania w ramach pomocy Dachowemu, Czarnemu Kotu. - Smirknął, spoglądając na Viki.



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (5717), Victoria Lestrange (6284)




Wiadomości w tym wątku
[25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 08.02.2023, 13:53
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 08.02.2023, 20:04
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 08.02.2023, 21:11
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 08.02.2023, 22:22
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 10.02.2023, 15:19
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 11.02.2023, 01:41
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 11.02.2023, 23:00
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 13.02.2023, 00:24
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 14.02.2023, 23:19
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 15.02.2023, 17:41
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 18.02.2023, 11:44
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 21.02.2023, 01:01
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 21.02.2023, 18:47
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 21.02.2023, 21:53
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 23.02.2023, 23:12
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 25.02.2023, 16:15
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 27.02.2023, 13:12
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 27.02.2023, 18:50
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Sauriel Rookwood - 28.02.2023, 10:15
RE: [25 marca] Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej. - przez Victoria Lestrange - 28.02.2023, 18:16

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa