14.10.2025, 12:47 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.10.2025, 12:48 przez Henry Lockhart.)
Po rozmowie z rybakiem, wolał zrobić sobie przerwę w przesłuchiwaniu mieszkańców. Nie dość, że ogólnie Henry miał ograniczoną wytrzymałość do rozmów z innymi ludźmi (szczególnie obcymi), to w dodatku ci tutejsi wydawali się mu szczególnie niepokojący. Jakby ktoś ich jakoś przytłumił, może nawet zahipnotyzował...
- Później z nim pogadam - odpowiedział zdawkowo i podążył za Burke na górę. Schody skrzypiały pod jego nogami, a światła co jakiś czas migotały nieprzyjemnie.
Wreszcie dotarli na miejsce, a Henry przysiadł sztywno na krześle. Martwił się o Brynję, dziwnie się czuł, gdy była daleko. Zaniepokojony, nie mógł dobrze ułożyć się na miejscu. Zazwyczaj nie musiał się bać o to, czy morze jakoś ją skrzywdzi. Z tym żywiołem dziewczyna była zaprzyjaźniona. Teraz jednak było inaczej. Morze nie było sobą.
- Rozdzieliliśmy się gdzieś w porcie, założyłem, że sama wróci - powiedział, spoglądając na swoje dłonie. - Być może popełniłem błąd, powinienem był jej pilnować... - zamilkł na moment, po czym w niespecjalnie zręczny sposób zmienił temat. - Dowiedziałaś się może czegoś?
- Później z nim pogadam - odpowiedział zdawkowo i podążył za Burke na górę. Schody skrzypiały pod jego nogami, a światła co jakiś czas migotały nieprzyjemnie.
Wreszcie dotarli na miejsce, a Henry przysiadł sztywno na krześle. Martwił się o Brynję, dziwnie się czuł, gdy była daleko. Zaniepokojony, nie mógł dobrze ułożyć się na miejscu. Zazwyczaj nie musiał się bać o to, czy morze jakoś ją skrzywdzi. Z tym żywiołem dziewczyna była zaprzyjaźniona. Teraz jednak było inaczej. Morze nie było sobą.
- Rozdzieliliśmy się gdzieś w porcie, założyłem, że sama wróci - powiedział, spoglądając na swoje dłonie. - Być może popełniłem błąd, powinienem był jej pilnować... - zamilkł na moment, po czym w niespecjalnie zręczny sposób zmienił temat. - Dowiedziałaś się może czegoś?