18.10.2025, 22:10 ✶
Brynja otuliła się szczelniej płaszczem, mimo że wiatr i tak wdarł się pod materiał. Chyba chciał wypchnąć ją z powrotem, z dala od tego miejsca.
Prawdziwy cel majaczył kilka domów dalej. Stara rybacka chata, o której słyszała od sprzedawczyni. Tu miały kończyć się wszystkie tropy — dostawy, ryby, zgryzota. Wsunęła dłoń do kieszeni płaszcza, muskając palcami złożone notatki.
— Niech cię diabli… — mruknęła pod nosem i ruszyła dalej, stąpając ostrożnie po skrzypiących deskach werandy. — Dobra, zobaczmy, co tak naprawdę nam sprzedawałeś.
Fragment jej sylwetki odbił się w brudnym oknie. Podniosła rękę i zapukała do drzwi.
— Panie Thomas? — zawołała. — Jestem Brynja, pracuję w pubie, do którego trafiają pańskie dostawy. Musi pan znać mojego szefa. Przyszłam porozmawiać…
Prawdziwy cel majaczył kilka domów dalej. Stara rybacka chata, o której słyszała od sprzedawczyni. Tu miały kończyć się wszystkie tropy — dostawy, ryby, zgryzota. Wsunęła dłoń do kieszeni płaszcza, muskając palcami złożone notatki.
— Niech cię diabli… — mruknęła pod nosem i ruszyła dalej, stąpając ostrożnie po skrzypiących deskach werandy. — Dobra, zobaczmy, co tak naprawdę nam sprzedawałeś.
Fragment jej sylwetki odbił się w brudnym oknie. Podniosła rękę i zapukała do drzwi.
— Panie Thomas? — zawołała. — Jestem Brynja, pracuję w pubie, do którego trafiają pańskie dostawy. Musi pan znać mojego szefa. Przyszłam porozmawiać…
i wish you a kinder sea