• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[22.04.1972] Prosektorium Ministerstwa Magii - Chester X Cynthia

[22.04.1972] Prosektorium Ministerstwa Magii - Chester X Cynthia
Czarodziej
“It was hotter than rage, and sharper than fear, and cut deeper than helplessness, all because I couldn’t get to you.”
wiek
sława
—
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Mieniące się srebrem, długie pasma włosów opadają Cynthii prosto na ramiona i ciągną się za połowę pleców, spod wachlarza czarnych rzęs spoglądają jasnoniebieskie, chłodne tęczówki. Jest średniego wzrostu o dość drobnej, smukłej budowie ciała. Wydaje się krucha i delikatna, głównie przez bladość skóry, jakby pozbawiona siły fizycznej. Doskonale dostosowuje sposób mówienia oraz gesty pod towarzystwo, w którym aktualnie przebywa, sprawnie manipuluje za pomocą wyglądu. Jest niewinnie śliczna, a jednocześnie przeraźliwie kojarzy się z zimą.

Cynthia Flint
#1
22.02.2023, 01:52  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.03.2024, 00:59 przez Morrigan.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Cynthia Flint - osiągnięcie Piszę, więc jestem
Rozliczono - Chester Rookwood - osiągnięcie Piszę, więc jestem

Ciężko było określić, czy Cynthia odetchnęła z zadowoleniem, czy może ze zmartwieniem, gdy skalpel zagłębiał się w zimnej skórze. Ostatnio trupów było więcej i to takich, które nie powstawały w sposób naturalny. Dłużej siedziała w pracy, pisała raporty, robiła dodatkowe sekcje organów, szukając śladów klątw, uszkodzeń magicznych lub trucizn. Zacisnęła wargi, odkładając narzędzie na metalową tackę i poprawiając rękawiczki, aby następnie rozłożyć na bok fałdy skóry i dostać się do żeber. Stężenie pośmiertne nie było toksyczne, nieboszczyk był relatywnie świeży i mięso przy kościach nosiło dopiero wstępne ślady psucia. Jasny kosmyk, który uciekł z ciasnego koka, spłynął do przodu, gdy nachyliła się, aby palcami przesuwać po kolejnych żebrach w celu zanotowania kolejnych uszkodzeń. W dwóch miejscach znalazła bruzdy, które świadczyły o urazie, ale miał on miejsce przynajmniej dziesięć lat temu. Jej spojrzenie powędrowało na twarz mężczyzny, nie aż tak starszego od niej — może dziesięć, dwanaście lat? Rude loki opadały na bladą twarz, oko zdobił siniec, a na wargach był ślad rozcięcia. Czy ostatnie wydarzenia były spowodowane ciemniejącym niebem, z którego coraz częściej słychać było grzmot? Kolejne westchnięcie opuściło jej wargi, pozostawiając je rozchylone. Łapiąc za różdżkę, której rączka była również zabezpieczona, wykonała odpowiedni ruch i wyszeptała zaklęcie, które miało na celu przecięcie żeber i odsunięcia ich na boki, aby mogła dostać się głębiej. Korzystając z minuty lub dwóch, które to zajmowało, odeszła od stołu i pochyliła się nad biurkiem, zerkając w papiery. Instynktownie zerknęła również na zegar o metalowych wskazówkach, bo znów straciła poczucie czasu. Faktycznie, na korytarzach nie panował już taki harmider, jak zwykle było to do godziny dwunastej, więc większość z pewnością udała się na lunch lub skończyła pracę biurową, udając się w teren. Cisza jej jednak nie przeszkadzała. Wróciła do Leonarda, bo tak mówiła metka przy jego palcu u nogi i spojrzała w odsłonięte wnętrzności, sięgając palcami w stronę tacki. Nie musiała patrzeć, znała ułożenie swoich przyrządów, wrodzony perfekcjonizm uniemożliwiał jej zmianę kolejności ich położenia. Odgłos kroków dotarł do jej uszu, a dźwięk otwieranych drzwi sprawił, że podniosła spojrzenie. Znów jej przeszkadzano? Jej twarz jednak nie pokazywała niczego, co mogło świadczyć o niezadowoleniu z tego powodu, przeciwnie. Wyuczony, dopasowany uśmiech bardzo delikatny i subtelny, wpłynął na maźnięte karminową pomadką wargi, gdy zobaczyła, kto przyszedł. - Panie Rookwood. Czemu zawdzięczam wizytę?
Przesunęła spojrzeniem po jego twarzy, napotykając wkrótce spojrzenie. Nie trwało to jednak długo, tyle, ile wymagała kultura i pozycja w pracy. Mając podzielność uwagi, Cyna nachyliła się, wsuwając palce w trupa, szukając nimi tętnic do odcięcia.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Chester Rookwood (2043), Cynthia Flint (2656)




Wiadomości w tym wątku
[22.04.1972] Prosektorium Ministerstwa Magii - Chester X Cynthia - przez Cynthia Flint - 22.02.2023, 01:52
RE: [22.04.1972] Prosektorium Ministerstwa Magii - Chester X Cynthia - przez Chester Rookwood - 19.03.2023, 23:37
RE: [22.04.1972] Prosektorium Ministerstwa Magii - Chester X Cynthia - przez Cynthia Flint - 23.03.2023, 02:50
RE: [22.04.1972] Prosektorium Ministerstwa Magii - Chester X Cynthia - przez Chester Rookwood - 27.03.2023, 00:44
RE: [22.04.1972] Prosektorium Ministerstwa Magii - Chester X Cynthia - przez Cynthia Flint - 30.03.2023, 02:02
RE: [22.04.1972] Prosektorium Ministerstwa Magii - Chester X Cynthia - przez Chester Rookwood - 16.04.2023, 21:18
RE: [22.04.1972] Prosektorium Ministerstwa Magii - Chester X Cynthia - przez Cynthia Flint - 19.04.2023, 22:14
RE: [22.04.1972] Prosektorium Ministerstwa Magii - Chester X Cynthia - przez Chester Rookwood - 07.05.2023, 04:22
RE: [22.04.1972] Prosektorium Ministerstwa Magii - Chester X Cynthia - przez Cynthia Flint - 12.05.2023, 13:50
RE: [22.04.1972] Prosektorium Ministerstwa Magii - Chester X Cynthia - przez Chester Rookwood - 27.05.2023, 03:43

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa