25.10.2025, 21:44 ✶
Basilius gdy szedł dzisiaj do pracy był szczerze szczęśliwy, że wczoraj został w domu (no nie swoim domu) i mógł wreszcie odpocząć. Gdy natomiast pobył w pracy dłużej niż kwadrans był szalenie niezadowolony z faktu, że wczoraj zostawił pozostałych lekarzy z tym chaosem. Oni pracowali, a on leżał w łózku i spał jak zabity. Ale przynajmniej był nieco mniej blady i co było zdecydowanie ważniejsze ból i zawroty głowy na razie nie nachodziły go ponownie. No i nie krwawił z nosa, a to była naprawę duża ulga, gdy nocowało się w miejscu, gdzie taki widok mógłby wystraszyć jego przyjaciół. Plus więc był taki, że dzisiaj w Mungu Basilius nie był umierający. Minus natomiast ten, że chyba trochę wolał umierać, niż myśleć że wczoraj w ogóle nie pomagał.
Był akurat zajęty przepisywaniem jednej z pacjentek odpowiednich eliksirów. Kobieta po całej wizycie szybko wstała z miejsca i po krótkim pożegnaniu szybko wyszła z gabinetu, a Prewett westchnął ciężko i pozwolił sobie na całe dwie minuty spokoju, zanim nie wstał od biurka i zajrzał na korytarz, aby zawołać kolejnego pacjenta.
– Poproszę następną osobę – powiedział rozglądając się po zgromadzonych w poczekalni, a jego wzrok padł akurat na Astorię Avery - zakładał, że kobieta udała się tutaj właśnie do niego, chociaż nie wiedział, że to jej kolej właśnie nadeszła. Była jednak jedną z jego stałych pacjentek i dobrze było widzieć, że chociaż potrzebowała pomocy uzdrowiciela, to najwyraźniej żyła.
Był akurat zajęty przepisywaniem jednej z pacjentek odpowiednich eliksirów. Kobieta po całej wizycie szybko wstała z miejsca i po krótkim pożegnaniu szybko wyszła z gabinetu, a Prewett westchnął ciężko i pozwolił sobie na całe dwie minuty spokoju, zanim nie wstał od biurka i zajrzał na korytarz, aby zawołać kolejnego pacjenta.
– Poproszę następną osobę – powiedział rozglądając się po zgromadzonych w poczekalni, a jego wzrok padł akurat na Astorię Avery - zakładał, że kobieta udała się tutaj właśnie do niego, chociaż nie wiedział, że to jej kolej właśnie nadeszła. Była jednak jedną z jego stałych pacjentek i dobrze było widzieć, że chociaż potrzebowała pomocy uzdrowiciela, to najwyraźniej żyła.