• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[12.09.1972] The story of our lives | Rodolphus, Astoria

[12.09.1972] The story of our lives | Rodolphus, Astoria
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#3
31.10.2025, 13:02  ✶  
Gdy ich spojrzenia się skrzyżowały, na chwilę zamarł. Nie widział jej nigdy w tym wydaniu - zwyczajnym, niewinnym wręcz. Widział, jak słaniała się na nogach, widział też, jak balansowała na granicy kontaktu z rzeczywistością, ale coś w jego sercu drgnęło, gdy zobaczył mokre kosmyki włosów, przyklejone do bladej skóry, oraz kubek z gorącą herbatą. Przez ułamek bicia serca patrzyli sobie w oczy w milczeniu, gdy nagle wszystko prysło, a Astoria niemalże warknęła na niego, sprowadzając wszystkie myśli do parteru, na właściwe tory.
- Stoję - tak jak ona odparował właściwie bez namysłu, rozciągając usta w uśmiechu. Myślała, że się go pozbędzie krótkim listem, zapewniającym że jest w porządku? Myliła się. Obiecał jej rodzinie, że wróci i upewni się, że z Astorią wszystko było w porządku, a on nie nawykł łamać danego słowa, gdy już je składał. Widział rumieniec, który oblał jej twarz, ale nie spowodowało to, że odwrócił wzrok - przeciwnie, jego oczy wciąż były utkwione w jej twarzy, zanim kobieta nie zwróciła się do skrzata domowego, a potem się wycofała. Poczuł ukłucie satysfakcji na całą tę sytuację, samemu nie wiedząc dlaczego. Wprowadzanie innych w dyskomfort było czymś, z czym z reguły nie miał problemu i co robił z premedytacją, żeby czuli się zakłopotani. Nie towarzyszyły temu jednak większe emocje, tak jak tu.

Nie rozmyślał jednak nad tym zjawiskiem za długo, bo Astoria zniknęła na schodach, a skrzat ruszył, by zaprowadzić go do salonu. Ruszył za nim, a gdy stworzenie zapytało o herbatę, podał mu dokładną instrukcję jaką zieloną herbatę by chciał i w jaki sposób parzoną. Nie będzie zmieniał swoich przyzwyczajeń tylko dlatego, że nie był u siebie. Gdy skrzat zniknął z cichym pyk, on usiadł na kanapie, wcześniej odkładając teczkę na ziemię. Spojrzał na podkładki, które znajdowały się na stoliku, a potem poprawił jedną, zupełnie odruchowo, żeby była obrócona tak samo, jak pozostałe. To samo zrobił z filiżanką, którą przyniósł mu skrzat. Nie stała idealnie równo na spodku, co naprawił dość szybko - akurat w chwili, jak do salonu weszła Astoria. Gdy znalazła się w tym samym pomieszczeniu, wstał. Nie godziło się siedzieć, gdy do pokoju wchodziła kobieta.
- Nic się nie stało - odpowiedział, lustrując ją spojrzeniem. Nie podziwiał jednak tego dzieła sztuki, w które się zamieniła - szukał oznak osłabienia, niepewnego kroku lub niepewności w ruchach, które by zdradzały, że Astoria nadal nie czuje się dobrze. - Jest w tym dużo mojej winy, ale gdybym się zapowiedział, zniknęłabyś zanim zdążyłbym przekroczyć próg.
Odpowiedział jej dosyć szczerze, bo nie widział sensu, żeby ukrywać swoje motywy postępowania tak, a nie inaczej. Usiadł dopiero, gdy Astoria również zajęła swoje miejsce.
- Jak się czujesz?- zapytał bez ogródek, powtarzając pytanie z listu, sugerując tym samym, że nie wierzył jej, że było dobrze.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Avery (2085), Rodolphus Lestrange (2182)




Wiadomości w tym wątku
[12.09.1972] The story of our lives | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 29.10.2025, 10:23
RE: [12.09.1972] The story of our lives | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 31.10.2025, 02:42
RE: [12.09.1972] The story of our lives | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 31.10.2025, 13:02
RE: [12.09.1972] The story of our lives | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 01.11.2025, 03:20
RE: [12.09.1972] The story of our lives | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 03.11.2025, 11:21
RE: [12.09.1972] The story of our lives | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 06.11.2025, 02:24
RE: [12.09.1972] The story of our lives | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 06.11.2025, 11:42
RE: [12.09.1972] The story of our lives | Rodolphus, Astoria - przez Astoria Avery - 13.11.2025, 03:11
RE: [12.09.1972] The story of our lives | Rodolphus, Astoria - przez Rodolphus Lestrange - 13.11.2025, 13:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa