• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[18.09.1972 Electra, Hannibal & Henry] Three’s a charm

[18.09.1972 Electra, Hannibal & Henry] Three’s a charm
lover, not a fighter
wiek
20
sława
VI
krew
czysta
genetyka
oko uśpione
zawód
artysta sceniczny
175 cm wzrostu (na scenie wydawał się wyższy!) Pełna emocji twarz. Ciemne oczy i włosy, które zwykle pozostają w nieładzie. Goli się na gładko. Szczupły, ale umięśniony - zawodowy tancerz. Strój modny wśród mugolskiej młodzieży, czasami zgoła ekstrawagancki.

Hannibal Selwyn
#1
02.11.2025, 00:14  ✶  
18.09.1972, popołudnie
Mieszkanie Henry’ego Lockharta


Miłość zaklęta w każdym oczku, głosił podtytuł mugolskiej książki do nauki szydełkowania, nad którą Hannibal spędził ostatnie trzy wieczory, zamiast włóczyć się po mieście. W każdym oczku jego autorstwa były zaklęte frustracja, zniechęcenie i skurcze w dłoni, nienawykłej do nowego rodzaju aktywności. Niewątpliwą zaletą szydełkującego Selwyna było to, że pracował we względnej ciszy i niezwykłym, jak na siebie skupieniu, co dawało Henry’emu chwilę błogosławionego spokoju. Czasami patrzył niepewnie na ilustracje w swojej książce - na swoje dzieło - ponownie na obrazek - i klął cicho. Potem pruł, klnąc nieco głośniej.

Wadą było to, że czasami zniecierpliwienie brało górę i…
- Aaaargh! - Hannibal warknął niczym wilkołak, a ciśnięta ze złością robótka przeleciała przez pokój, ciągnąc za sobą ogon zielonej włóczki - Czemu tego nie zauważyłem trzy rządki temu! Tego się nie da ogarnąć! - załamał ręce i z rozpaczliwym, przesadzonym westchnieniem przewrócił się w bok na kanapie, na której siedział.
- Ellie! - jęknął, wbijając spojrzenie w sufit - Powiedz mi coś, bo oszaleję! Ile można pruć!

Nauczony doświadczeniem, tym razem uprzedził gospodarza o przybyciu gościa. Zrobił to co prawda już po tym, jak zaprosił Electrę do spędzenia z nimi kilku dni, ale zanim jeszcze przywiózł ją ze wsi, na której mieszkała z matką, więc w porównaniu do sytuacji z uzdrowicielem i tak był to progres. Nie rozwiązało to jednak problemu ograniczonego metrażu mieszkania i obecnie już dwa zmniejszone zaklęciem kufry zajmowały część wolnego miejsca w salonie, jedna klatka dla kruka stała w sypialni, a druga w kuchni. Selwyn świetnie się odnajdywał w tym tłoku i chaosie, co mogło trochę dziwić, zważywszy na to, że nie miał rodzeństwa, a wychowywał się w przestronnej rodowej posiadłości i jeszcze bardziej monumentalnych wnętrzach The Globe. Może to była kwestia wiecznie zatłoczonych teatralnych garderób, tego, że aktorstwo było pracą zespołową, a może po prostu jego ekstrawertycznej natury, w każdym razie wcale nie przeszkadzało mu nieustanne ocieranie się o współlokatorów w drzwiach do łazienki a konieczność uchylania się przed otwieranymi przez kogoś szafkami i szufladami za każdym razem, kiedy był w kuchni wydawała się wręcz go bawić. Jedynym nieskażonym jego obecnością miejscem pozostał pokój Henry’ego, którego nietykalność Hannibal całkiem niespodziewanie szanował, jakby to było jakieś sanktuarium i od swego przybycia chyba jeszcze ani razu nie postawił tam stopy.

- Jak to możliwe, że ludzie to robią dla relaksu? - lamentował dalej, kątem oka popatrując na swoich przyjaciół. Cudownie było mieć kogoś, kto wysłuchiwał żali spowodowanych trudami nauki. Aktor poruszył się, próbując ułożyć się wygodniej na gniotącym go w plecy samouczku szydełkowania, na którym wylądował, ale książka nadal wbijała się pod jego łopatką, jakby chciała pognębić go jeszcze bardziej, więc przerwał swój performance i - nie podnosząc się, a jedynie wiercąc i wykręcając - ze zdegustowaną miną wygrzebał ją spod siebie. Starannie założył właściwą stronę jakimś świstkiem i odłożył książkę na podłogę. Foch fochem, ale przecież będzie musiał wrócić do przerwanej pracy.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Electra Prewett (1541), Hannibal Selwyn (2349), Henry Lockhart (1513)




Wiadomości w tym wątku
[18.09.1972 Electra, Hannibal & Henry] Three’s a charm - przez Hannibal Selwyn - 02.11.2025, 00:14
RE: [18.09.1972 Electra, Hannibal & Henry] Three’s a charm - przez Electra Prewett - 23.11.2025, 13:45
RE: [18.09.1972 Electra, Hannibal & Henry] Three’s a charm - przez Henry Lockhart - 30.11.2025, 20:06
RE: [18.09.1972 Electra, Hannibal & Henry] Three’s a charm - przez Hannibal Selwyn - 01.12.2025, 07:57
RE: [18.09.1972 Electra, Hannibal & Henry] Three’s a charm - przez Electra Prewett - 08.12.2025, 21:44
RE: [18.09.1972 Electra, Hannibal & Henry] Three’s a charm - przez Henry Lockhart - 21.12.2025, 17:56
RE: [18.09.1972 Electra, Hannibal & Henry] Three’s a charm - przez Hannibal Selwyn - 31.12.2025, 01:33
RE: [18.09.1972 Electra, Hannibal & Henry] Three’s a charm - przez Electra Prewett - 02.02.2026, 21:44
RE: [18.09.1972 Electra, Hannibal & Henry] Three’s a charm - przez Henry Lockhart - 14.02.2026, 23:07
RE: [18.09.1972 Electra, Hannibal & Henry] Three’s a charm - przez Hannibal Selwyn - 16.02.2026, 11:33
RE: [18.09.1972 Electra, Hannibal & Henry] Three’s a charm - przez Electra Prewett - 02.03.2026, 23:19
RE: [18.09.1972 Electra, Hannibal & Henry] Three’s a charm - przez Henry Lockhart - 12.03.2026, 11:43
RE: [18.09.1972 Electra, Hannibal & Henry] Three’s a charm - przez Hannibal Selwyn - 16.03.2026, 16:35
RE: [18.09.1972 Electra, Hannibal & Henry] Three’s a charm - przez Electra Prewett - 19.03.2026, 00:35
RE: [18.09.1972 Electra, Hannibal & Henry] Three’s a charm - przez Henry Lockhart - 21.03.2026, 12:41
RE: [18.09.1972 Electra, Hannibal & Henry] Three’s a charm - przez Hannibal Selwyn - 22.03.2026, 12:21

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa