08.11.2025, 14:11 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.11.2025, 14:13 przez Robert Albert Crouch.)
Z Electrą na parkiecie
Chyba Robert był za stary na to, by nadążyć za młodym pokoleniem. Hannibal przekazał mu partnerkę do tańca tak prędko, zanim w ogóle zdążył się zorientować. Został z młodziutką Prewettówną, z którą w loży nie miał szans nawet pogadać. Uśmiechnął się do niej przyjaźnie, kiedy wchodzili na parkiet.
– Nie taki partner do tańca się panience zapewne marzył. W ramach zadośćuczynienia mogę zdradzić jakąś tajemnicę państwową, jeśli będzie taka potrzeba – zażartował. Sędziowie Wizengamotu mieli, podobnie jak lekarze i BUM-owcy, specyficzne poczucie humoru.
Kto, jak kto, ale czystokrwisty już-nie-kawaler taki, jak Robert Crouch, potrafił tańczyć każde z bankietowych walców. Wszystkie zasady etykiety wpojone miał tak mocno, że nawet nie zauważał, że się do nich stosował. Robił to naturalnie. Ręce umiejscowił niczym dżentelmen, by Electrze było jak najbardziej komfortowo. Choć musiał przyznać, że przez chwilę poczuł się staro otoczony tymi wszystkimi młodymi.
– Panienki brat spotyka się z Moną, prawda? – zapytał niewinnym tonem. Jednocześnie szukał na twarzy dziewczyny, czegoś, co by mogło potwierdzić jego podejrzenia, że Icarus Prewett bynajmniej nie był porządnym facetem. – Jako troskliwy kuzyn, naturalnie muszę podpytać, jak widzi panienka tę relację. Oczywiście, jeśli jest panienka powierniczką Mony, zrozumiem. Wydajecie się zaprzyjaźnione.
Chyba Robert był za stary na to, by nadążyć za młodym pokoleniem. Hannibal przekazał mu partnerkę do tańca tak prędko, zanim w ogóle zdążył się zorientować. Został z młodziutką Prewettówną, z którą w loży nie miał szans nawet pogadać. Uśmiechnął się do niej przyjaźnie, kiedy wchodzili na parkiet.
– Nie taki partner do tańca się panience zapewne marzył. W ramach zadośćuczynienia mogę zdradzić jakąś tajemnicę państwową, jeśli będzie taka potrzeba – zażartował. Sędziowie Wizengamotu mieli, podobnie jak lekarze i BUM-owcy, specyficzne poczucie humoru.
Kto, jak kto, ale czystokrwisty już-nie-kawaler taki, jak Robert Crouch, potrafił tańczyć każde z bankietowych walców. Wszystkie zasady etykiety wpojone miał tak mocno, że nawet nie zauważał, że się do nich stosował. Robił to naturalnie. Ręce umiejscowił niczym dżentelmen, by Electrze było jak najbardziej komfortowo. Choć musiał przyznać, że przez chwilę poczuł się staro otoczony tymi wszystkimi młodymi.
– Panienki brat spotyka się z Moną, prawda? – zapytał niewinnym tonem. Jednocześnie szukał na twarzy dziewczyny, czegoś, co by mogło potwierdzić jego podejrzenia, że Icarus Prewett bynajmniej nie był porządnym facetem. – Jako troskliwy kuzyn, naturalnie muszę podpytać, jak widzi panienka tę relację. Oczywiście, jeśli jest panienka powierniczką Mony, zrozumiem. Wydajecie się zaprzyjaźnione.