• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[26.09.1972] Bębny, bębny w głębi

[26.09.1972] Bębny, bębny w głębi
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#20
12.11.2025, 19:55  ✶  

Czuła dreszcz na karku i pewnego rodzaju obrzydzenie, które sprawiło, że kąciki jej ust wygięte były w dół, gdy tak skanowała otoczenie, w którym się właśnie znalazły. Afrykańskie bębny poltergeista, a może raczej Thorana Yaxleya? Ołtarz. Ołtarz już widziała kilka dni temu – nieco inny, ale w ruinach własnego domu rodzinnego, co również wywoływało jej niepokój, a teraz, gdy patrzyła na kolejny, równie namacalny, zaczęła się zastanawiać… Czy to wszystko naprawdę nie jest przez nią? Czy była jakimś celem…?

W tym domu ewidentnie nie działo się dobrze. A przynajmniej działy się tu różne dziwne rzeczy, których nie chciało się w miejscu, do którego przychodzi się odpocząć. Które ma być bezpieczną przystanią. Ale nie mogło nią być, skoro od początku był to tylko przystanek na chwilę, może duch tego domu to wyczuwał? I ją odrzucał? Victoria była uparta i potrafiła w takich momentach tupnąć nóżką, i tu też zamierzała podporządkować to mieszkanie do siebie, ale… Czy kosztem ludzi, którzy tu mieszkali razem z nią?

– Nie… – nie podejrzewała tego małżeństwa, ale może był to błąd. Może powinna ich sprawdzić. – Nie wygląda jak farba – dodała i dźgnęła bęben różdżką, gdy już była pewna, że nie unosi się tutaj jakaś dziwna magia, która uruchomi coś paskudnego. Nic się nie wydarzyło, przedmiot wydawał się być normalnym przedmiotem i zachował się dokładnie tak, jak powinien, pacnięty różdżką: drewno stuknęło cicho. Następnie Victoria odsunęła się od bębna i podeszła do ołtarza, nie dało się tego nazwać inaczej. – Przed kolacją z okazji Mabon wybrałam się do Doliny na ruiny naszego domu – czemu? Sama nie wiedziała czemu. Czuła jakąś pustkę, nostalgię – tyle wspomnień miała z tamtym miejsce, a teraz te były tylko tym: wspomnieniem, którego ogień nie zdołał strawić. A Mabon zdawało się tym mocniej wyzwalać te wspomnienia, niektóre słodkie, niektóre bardzo gorzkie. Jej kwiaty… piękny ogród, nad którym tyle pracowała, najpierw zniszczony przez wichurę, a później Anna Rookwood pomagała jej go odbudować i teraz pozostały po nim tylko zgliszcza. – Weszłam do tego co zostało z domu. Ktoś ułożył tam pentagram, ustawił świecę… A na żyłkach powiesił trzy laleczki poubierane w sukienki z czerwonych i czarnych płatków kwiatów. A ziemia wokół domu była rozkopana – nie patrzyła na Brennę, przelotnie spojrzała na ten ołtarz, a teraz gapiła się w ścianę za nim, szukając tam jakiejkolwiek oznaki, że istniało jakieś przejście. – Przed wejściem ktoś zakopał tam koguta – zakończyła i odwróciła się od ściany, teraz badając sufit. Nie brzmiało to dobrze, ołtarzyk w ruinach domu, ołtarz tutaj, jakieś ofiary, krew, bęben… Jeśli dodać do tego typa, który atakował w snach kilka miesięcy temu, to sprawa robiła się jeszcze bardziej pogmatwana i niebezpieczna. – Jeśli jest tu jakieś przejście, to chyba nie magiczne… Moje zaklęcie zadziałało, nic poza twoją różdżką nie mignęło, więc jeśli coś tu jest to chyba tylko mechaniczne – ale jeśli były to jakieś kamienne drzwi czy coś w ten deseń, to czy nie powinno być śladu na podłodze? Jakiegokolwiek? Jak na złość były tu tylko ślady ich butów. – Może trzeba na nim zagrać melodię – rzuciła bez sensu i spojrzała za siebie na Brennę, próbując w ten sposób rozładować napięcie.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (4827), Pan Losu (40), Victoria Lestrange (6695)




Wiadomości w tym wątku
[26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Victoria Lestrange - 31.10.2025, 10:14
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Brenna Longbottom - 31.10.2025, 13:23
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Pan Losu - 31.10.2025, 13:23
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Victoria Lestrange - 31.10.2025, 23:31
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Brenna Longbottom - 02.11.2025, 10:46
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Victoria Lestrange - 02.11.2025, 14:25
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Brenna Longbottom - 04.11.2025, 11:04
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Victoria Lestrange - 04.11.2025, 22:14
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Brenna Longbottom - 05.11.2025, 11:27
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Victoria Lestrange - 07.11.2025, 01:11
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Brenna Longbottom - 07.11.2025, 14:43
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Victoria Lestrange - 08.11.2025, 15:17
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Brenna Longbottom - 09.11.2025, 12:14
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Victoria Lestrange - 09.11.2025, 17:05
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Brenna Longbottom - 10.11.2025, 18:18
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Victoria Lestrange - 10.11.2025, 20:08
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Brenna Longbottom - 11.11.2025, 21:36
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Victoria Lestrange - 11.11.2025, 23:05
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Brenna Longbottom - 12.11.2025, 18:06
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Victoria Lestrange - 12.11.2025, 19:55
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Brenna Longbottom - 12.11.2025, 23:04
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Victoria Lestrange - 13.11.2025, 20:56
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Brenna Longbottom - 14.11.2025, 10:37
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Victoria Lestrange - 14.11.2025, 21:53
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Brenna Longbottom - 14.11.2025, 23:34
RE: [26.09.1972] Bębny, bębny w głębi - przez Victoria Lestrange - 15.11.2025, 01:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa