• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[22.09. | przed kolacją Mulciberów] Good girl. Wait. Stay.

[22.09. | przed kolacją Mulciberów] Good girl. Wait. Stay.
Dama z gramofonem
And the violence, caused silence
Who are we mistaken?
wiek
34
sława
IV
krew
czysta
genetyka
maledictus
zawód
Sędzia Wizengamotu
Czarownica o klasycznej, włoskiej urodzie odziedziczonej po matce. Ma ciemnobrązowe (z pierwszymi siwymi włosami) trudne do ujarzmienia loki, w które zwykle wpina złote spinki i ozdoby. Oczy - o bardzo nienaturalnym, kobaltowym kolorze. Bogowie pożałowali jej wzrostu. Ta poważna, dorosła kobieta ma zaledwie 149 cm wzrostu. Według kartoteki medycznej waży 37kg. Pachnie drogimi perfumami o zapachu jaśminu i ubiera się u magicznych projektantów, choć częściej można ją spotkać w przepisowym ministerialnym mundurku sędzi. Na przekór modzie czystokrwistych - uwielbia torebki, nienawidzi magicznych sakiew. Jej codzienna torebka z paryskiego magicznego domu mody jej zawsze wypchana po brzegi dokumentami, kosmetykami i innymi pierdołami, bez których nie może się obejść. Ogólnie to kobietą jest ułożoną, kulturalną, chociaż pierwsza dzień dobry na ulicy nie powie.

Lorien Mulciber
#5
13.11.2025, 10:54  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.11.2025, 10:57 przez Lorien Mulciber.)  
Pamiętała to Yule jak przez mgłę.
Zniekształcone, utracone z biegiem lat wspomnienie z którego zachowały się pojedyncze sceny. Pamiętała to, że padał śnieg a praktycznie przed samym wejściem do Ministerstwa rozstawiono jarmark bożonarodzeniowy. To że prawie się spóźnili. To że wtedy jeszcze byli nierozłączni. I to, że niedługo potem ją zostawił, żeby ruszyć w świat studiować wróżbiarstwo i pić z cyganerią.
Rozstania i powroty były nieodłączną częścią ich życia. Gdy obecność zastępowała ucieczkę, mogli tylko odliczać. Mogli mieć siebie dzień, miesiąc, rok. Ale w końcu któreś i tak ruszało w swoją stronę.

Nie odpowiedziała na ciche “dziękuje”, ale pozwoliła się przytulić. To wystarczyło.
Nawet podsunęła się wyżej, by było mu wygodniej. Ostatnio coraz częściej taka była. Jak kot, który wreszcie przyzwyczaił się do właściciela. Zmęczona - zasypiała na kanapie w salonie grzejąc się przy cieple kominka, a Alex był zawsze blisko. Wspólne posiłki stały się rutyną. Nawet się rozpakowała, z dna kufra wyciągając stare jaśminowe perfumy. Jej ulubione.
Teraz zamiast złotego flakonika trzymała w dłoniach fiolkę eliksiru.

- Zostaw.
Zareagował szybko, ale nie dość szybko. Zdążyła wydłubać ostrymi pazurami zapodziane przy przemianie pióro. Lepkie od krwi brudziło jej palce, a później poduszkę, na którą zostało opuszczone. Ale cofnęła rękę, beznamiętnie patrząc na ranę i zaczerwienioną skórę. Bolało. Ale to dobrze.
Nie szarpała się, nie próbowała wyrwać. Po prostu zamarła. Przestała skubać w momencie, gdy wydał komendę. Bo przecież to była komenda prawda? Nie prośba, nie braterskie polecenie. Komenda jak do upartej suki. Co następne? Siad? Zostań? Zdechł pies?

Mógłby zakpić, ale cóż kpiną swoją by uzyskał? Nie chciał znać odpowiedzi na wiszące od tak dawna w powietrzu pytania. Nie. Wolał dokarmiać swoje fantazje o nazywaniu siostry żoną w bezpiecznym zaciszu umysłu. Nie patrzyła na niego, obracając buteleczkę w palcach. Słuchała. Bo dobra siostra powinna słuchać.
- Chciałam ci pomóc.- Odpowiedziała. Głowę nadal miała wspartą o pierś Alexandra.- Ona nie chce tu mnie. Chce jej. Wiesz o tym.- Oparła brudne od krwi palce o policzek, by przymusić Alexandra do spojrzenia w dół. Przytrzymała je na ustach czarodzieja, by powstrzymać go od przerwania tego co ma do powiedzenia.- Wróciłam do domu, bo mnie o to prosiłeś. Wróciłam do życia, które nigdy nie było moje, bo tego chciałeś. Wróciłam dla ciebie, chociaż to wciąż boli. Wróciłam tu doczekać ostatnich dni, a potem…- Musiała przerwać na chwilę. Nie płakała, ale nie chciała dzisiaj myśleć o własnej śmierci. To miał być taki miły wieczór.
- Powiedziałeś, że jestem Panią na Mulciber Manor, ale to nie jest prawda. Nic tu nie jest moje. Rodzina nie jest moja, wrzosowiska nie są moje, sen nie jest mój. Mogłeś to zmienić lata temu - nie zmieniłeś. Odebrali mi nawet prawo do bycia panią w kamienicy w Londynie, a ja dla ciebie będę znosić przez cały wieczór towarzystwo człowieka, który za to odpowiada.- Wreszcie opuściła dłoń. Ułożyła ją wygodnie na wysokości brzucha, przez moment oddychając głęboko. Na tyle na ile pozwalał gorset.- W oczach babki Loretta jest wszystkim tym czym ja nigdy nie będę. A ty w gruncie rzeczy wiesz, że ma rację. Powinna być tu. Ona, nie ja. I tego nic nie zmieni, Alex. Więc skąd wstyd? Skąd gniew? Chciałam ci dać tylko to co wybrałeś.

Łajka swojego ogona nie złapała i szalenie ją to sfrustrowało. Szczeknęła raz czy dwa, padała na ziemię popiskiwaniem próbując zwrócić na siebie uwagę.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alexander Mulciber (5489), Lorien Mulciber (3566)




Wiadomości w tym wątku
[22.09. | przed kolacją Mulciberów] Good girl. Wait. Stay. - przez Lorien Mulciber - 30.10.2025, 13:16
RE: [22.09. | przed kolacją Mulciberów] Good girl. Wait. Stay. - przez Alexander Mulciber - 05.11.2025, 14:36
RE: [22.09. | przed kolacją Mulciberów] Good girl. Wait. Stay. - przez Lorien Mulciber - 12.11.2025, 11:36
RE: [22.09. | przed kolacją Mulciberów] Good girl. Wait. Stay. - przez Alexander Mulciber - 12.11.2025, 18:12
RE: [22.09. | przed kolacją Mulciberów] Good girl. Wait. Stay. - przez Lorien Mulciber - 13.11.2025, 10:54
RE: [22.09. | przed kolacją Mulciberów] Good girl. Wait. Stay. - przez Alexander Mulciber - 14.11.2025, 22:39
RE: [22.09. | przed kolacją Mulciberów] Good girl. Wait. Stay. - przez Lorien Mulciber - 25.11.2025, 12:08
RE: [22.09. | przed kolacją Mulciberów] Good girl. Wait. Stay. - przez Alexander Mulciber - 25.11.2025, 23:17
RE: [22.09. | przed kolacją Mulciberów] Good girl. Wait. Stay. - przez Lorien Mulciber - 27.11.2025, 13:03
RE: [22.09. | przed kolacją Mulciberów] Good girl. Wait. Stay. - przez Alexander Mulciber - 21.12.2025, 22:47

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa