13.11.2025, 13:57 ✶
Zostawione Jonathanowi w Strażnicy po spotkaniu Zakonu 20/09.
Jonathanie,
gdy dziś mówiłem, że bycie wewnątrz kręgu zakonnego jest bezpieczniejsze niż osamotnienie na zewnątrz, miałem to w pełni na myśli. Wierzę, że uczciwi, godni zaufania, gotowi do walki ludzie zasługują na to, aby móc korzystać z naszej sieci wsparcia — nawet jeśli od razu nie dopuścimy ich do wszystkiego, wiele zmienia sama świadomość, że człowiek nie jest sam, że są struktury, w których może szukać pomocy i samemu pomocy udzielać.
Chciałbym zarekomendować ojca rodziny Bletchley, który dźwiga na barkach bezpieczeństwo trzech swoich kobiet. Znasz go: Julián, widziałeś go z pewnością nie raz u nas w ogrodzie na grillu, gdy jak nienapasione sępy wpychaliście z Morpheusem nos przez ogrodzenie. Tessa robiła taką marynatę do karkówki, że jak rzuciłem na ruszt, to całej Dolinie ślinka ciekła, hehe, nie winię was.
Jego rodzice są mugolami, więc znajduje się na celowniku; podczas Nocy coś złego stało się w jego domu. Jest bardziej zagrożony niż którekolwiek z nas, zasługuje na wsparcie. To jeden z najodważniejszych aurorów
tfu, co ja ci piszę
najodważniejszych mężczyzn, jakich znam.
Poręczę za niego, lecz jeśli tego Ci nie starczy, z pewnością poręczenia najgłębszego zaufania udzieli mu także Tessa — pozostawaliśmy w bliskich relacjach z Bletchleyami przez całe życie, żyliśmy po sąsiedzku, zawsze mogliśmy na siebie liczyć, jestem chrzestnym jego córki, Jolene jest z Tessą jak siostra. Aaron bez wątpienia wystawi mu w razie potrzeby kwit uczciwego gliny — uczciwszego niż ja, uczciwszego niż on.
Bletchleyowie są i dla mnie, i dla Tessy jak rodzina, której nie godzimy się zostawić w tym mrocznym czasie na pastwę losu.
gdy dziś mówiłem, że bycie wewnątrz kręgu zakonnego jest bezpieczniejsze niż osamotnienie na zewnątrz, miałem to w pełni na myśli. Wierzę, że uczciwi, godni zaufania, gotowi do walki ludzie zasługują na to, aby móc korzystać z naszej sieci wsparcia — nawet jeśli od razu nie dopuścimy ich do wszystkiego, wiele zmienia sama świadomość, że człowiek nie jest sam, że są struktury, w których może szukać pomocy i samemu pomocy udzielać.
Chciałbym zarekomendować ojca rodziny Bletchley, który dźwiga na barkach bezpieczeństwo trzech swoich kobiet. Znasz go: Julián, widziałeś go z pewnością nie raz u nas w ogrodzie na grillu, gdy jak nienapasione sępy wpychaliście z Morpheusem nos przez ogrodzenie. Tessa robiła taką marynatę do karkówki, że jak rzuciłem na ruszt, to całej Dolinie ślinka ciekła, hehe, nie winię was.
Jego rodzice są mugolami, więc znajduje się na celowniku; podczas Nocy coś złego stało się w jego domu. Jest bardziej zagrożony niż którekolwiek z nas, zasługuje na wsparcie. To jeden z najodważniejszych aurorów
tfu, co ja ci piszę
najodważniejszych mężczyzn, jakich znam.
Poręczę za niego, lecz jeśli tego Ci nie starczy, z pewnością poręczenia najgłębszego zaufania udzieli mu także Tessa — pozostawaliśmy w bliskich relacjach z Bletchleyami przez całe życie, żyliśmy po sąsiedzku, zawsze mogliśmy na siebie liczyć, jestem chrzestnym jego córki, Jolene jest z Tessą jak siostra. Aaron bez wątpienia wystawi mu w razie potrzeby kwit uczciwego gliny — uczciwszego niż ja, uczciwszego niż on.
Bletchleyowie są i dla mnie, i dla Tessy jak rodzina, której nie godzimy się zostawić w tym mrocznym czasie na pastwę losu.
W
piw0 to moje paliwo