• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[Jesień 72, 18.09 Mona & Anthony] Look in thy glass

[Jesień 72, 18.09 Mona & Anthony] Look in thy glass
lover, not a fighter
wiek
20
sława
VI
krew
czysta
genetyka
oko uśpione
zawód
artysta sceniczny
175 cm wzrostu (na scenie wydawał się wyższy!) Pełna emocji twarz. Ciemne oczy i włosy, które zwykle pozostają w nieładzie. Goli się na gładko. Szczupły, ale umięśniony - zawodowy tancerz. Strój modny wśród mugolskiej młodzieży, czasami zgoła ekstrawagancki.

Hannibal Selwyn
#5
20.11.2025, 10:34  ✶  

Obserwację plakatów przerwał ruch przy wejściu głównym do teatru.
Jeden z pracowników, być może portier, wyszedł śpiesznie przez imponujące drzwi i przytrzymał ich skrzydło, by kogoś wypuścić.
Kogo - okazało się w następnych pięciu sekundach.
Z wnętrza wyłoniło się dwóch czarodziejów. Wyższy, pochylony w nie do konca naturalnej i zapewne niewygodnej pozycji, referował coś  niższemu, jadącemu na wózku inwalidzkim, który zerknął na niego krótko, skinął głową i odpowiedział coś, podkreślając swoje słowa oszczędnym, krótkim gestem, niemal nie odrywając ręki od  podłokietnika.
- ...wtedy też powinni się ugiąć.
Rozmówca gorliwie pokiwał głową i wrócił do wnętrza teatru, a człowiek na wózku już miał ruszyć dalej, kiedy…

- Panie dyrektorze! Ja pomogę! - młodziutki odźwierny, ewidentnie świeżo po Hogwarcie, puścił drzwi i doskoczył do wózka, próbując złapać za rączkę do jego prowadzenia, tylko po to, by po chwili zatrzymać się w miejscu na widok wycelowanej w siebie różdżki. Użytkownik wózka inwalidzkiego spoglądał na młodzika przez ramię.
- Łapy. Przy. Sobie. - wycedził z gniewem - Jak długo tu pracujesz?
- D-d-d-drugi tydzień, proszę pana!
- Pójdziesz do swojego kierownika i poprosisz go, żeby obciął ci premię regulaminową za ten miesiąc. A potem niech ci wytłumaczy, dlaczego i co się stanie następnym razem. Już! - szczeknął na koniec, widząc, że pracownik nadal stoi jak wryty. Podziałało - chłopak, czerwony na twarzy, wymamrotał łamiącym się głosem jakieś przeprosiny i znikł w budynku.

Głos człowieka, tytułowanego dyrektorem, był znajomy, ale na pewno nie należał do Everetta Selwyna, dyrektora teatru The Globe z prawdziwego świata. Jego postura - na tyle, na ile można to było ocenić w pozycji siedzącej - również wydawała się drobniejsza. Kiedy wsuwając różdżkę do szerokiego rękawa marynarki odwrócił się z powrotem w kierunku jazdy, wszystko stało się przerażająco jasne.

Silne, pokryte odciskami dłonie sięgnęły do kół. Wózek ruszył, bezgłośnie, z doskonałą kontrolą zjechał po niezbyt stromej, zakręcającej połkoliście pochylni znajdującej się po prawej stronie  schodków prowadzących do wejścia do The Globe i łagodnie zatrzymał się może metr od Mony i Anthony’ego - na tyle daleko, by Hannibal nie musiał zadzierać głowy, patrząc na nich.

Był... inny. Nie tylko z powodu oczywistej niepełnosprawności - luźne spodnie były doskonale skrojone, ale nawet one nie mogły ukryć kościstych kolan kogoś, kto ewidentnie od długiego czasu nie używał nóg. Był uczesany i ubrany zdecydowanie mniej ekstrawagancko, niż jego odpowiednik po właściwej stronie lustra, a na jego twarzy - poważniejszej, jak gdyby o kilka lat starszej - malowało się zmęczenie. W niepojęty sposób nawet, gdy siedział, zdawał się patrzeć na nich z góry. Głos nawykły do wydawania poleceń. Postawa nienawykła do napotykania sprzeciwu. Wydawało się, że ta strona lustra wygnała z dziedzica Selwynów całą figlarność, pożarła ją jak miąższ owocu i pozostawiła tylko twardą pestkę, na której można sobie było połamać zęby.

Ciemne oczy, wciąż jeszcze płonące oburzeniem po  interakcji sprzed chwili, złagodniały dopiero napotykając wzrok Mony, a Hannibal powiedział miękko, z lekkim uśmiechem - na sekundę łudząco, rozdzierająco podobny do tego, którego znali ze swojego świata:
- Mona. Miło cię widzieć - spojrzał na Anthony’ego - A ty jesteś jakimś cosplayerem, czy znalazłeś sposób, żeby bezpiecznie wychodzić na słońce? - zapytał zdecydowanie twardszym tonem.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (1701), Hannibal Selwyn (961), Mona Rowle (1546)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72, 18.09 Mona & Anthony] Look in thy glass - przez Anthony Shafiq - 10.09.2025, 23:02
RE: [Jesień 72, 19.09 Mona & Anthony] Look in thy glass - przez Mona Rowle - 20.09.2025, 19:05
RE: [Jesień 72, 19.09 Mona & Anthony] Look in thy glass - przez Anthony Shafiq - 21.09.2025, 20:02
RE: [Jesień 72, 19.09 Mona & Anthony] Look in thy glass - przez Mona Rowle - 19.11.2025, 21:34
RE: [Jesień 72, 19.09 Mona & Anthony] Look in thy glass - przez Hannibal Selwyn - 20.11.2025, 10:34
RE: [Jesień 72, 19.09 Mona & Anthony] Look in thy glass - przez Anthony Shafiq - 02.12.2025, 23:23
RE: [Jesień 72, 19.09 Mona & Anthony] Look in thy glass - przez Mona Rowle - 03.12.2025, 20:38
RE: [Jesień 72, 19.09 Mona & Anthony] Look in thy glass - przez Hannibal Selwyn - 08.12.2025, 11:44
RE: [Jesień 72, 18.09 Mona & Anthony] Look in thy glass - przez Anthony Shafiq - 15.12.2025, 10:52
RE: [Jesień 72, 18.09 Mona & Anthony] Look in thy glass - przez Mona Rowle - 25.12.2025, 21:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa