• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[Jesień 07.10 Morpheus & Anthony] Page of Cups

[Jesień 07.10 Morpheus & Anthony] Page of Cups
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#9
20.11.2025, 08:27  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.11.2025, 08:32 przez Anthony Shafiq.)  
Spalona Noc... ta kłótnia zdawała mu się odbyć w innym życiu, wyplute z siebie słowa, wzajemne oskarżenia. Uśmiech Morpheusa rozlał się ciepłym promieniem po jego twarzy, po sercu, które nauczone było nie szukać akceptacji w oczach najbliższych mu osób, a które jednak w momencie wrażliwości zabiło mocniej widząc radość na posępnym zwykle licu. Więc i on się rozpogodził, rozluźnił, wciąż dziwacznie onieśmielony, wspominając ten przygnębiający okres, stanowiący ciemną ramę dla obecnie tak intensywnie jasnego, że niemal prześwietlonego obrazu.

– Jak sen pogrążonego w gorączce umyśle. Towarzyszy mi refleksja, że gdyby nie ten kryzys, żadne z nas nigdy nie odważyłoby się doszacować napomkniętych mimochodem wcześniej zauroczeń. Tak mu powiedziałem wiesz? Gdy pierwszy raz powiedział mi o... o francuskiej sprawie. - Zazdrość odbiła się na przystojnej twarzy, krótkim mgnieniem, które nie mogło umknąć komuś o tak wyostrzonych zmysłach, obserwujących w jednym momencie zespolone kiedyś, teraz i być może. – Powiedziałem mu, że mi się podobał w szkole. A Jonathan uwierzył, bo dlaczego miałby nie wierzyć. – Zapaliłby, ale nie chciał zaburzać kadzidlanej modlitwy, rytuału, który przez lata odbywał się krok za krokiem tak samo. – Więc kiedy żal za utraconą przyjaźnią był tak wielki, że wypełnił sobą całą przestrzeń, wypychając przy tym poczucie zdrady i rozgoryczenia... Okazało się, że wypchnęło też lęk, że zbyt pochopnie wypowiedziane słowa zniszczą stałość relacji. Nie miały już czego niszczyć, czego sami byśmy nie zrujnowali. Jak... Jak Wieża, czyż nie? – Kryzys był nieodzownym elementem rozwoju i teraz, z perspektywy osoby, która była szczęśliwie zakochana, te niesnaski, te wielkie i ostateczne kłótnie zelżały znacząco na rzecz wspomnienia, które warte było nie więcej niż uśmiech rozbawienia nad własną głupotą.

Tymczasem krzyż. Dziesięć kart drogowskazów. Byli już w tym miejscu. Kroczyli drogą krzyża nie raz przez ostatnie 30 lat. A jednak prychnął. Prychnął bardzo na rozsypujące się po stole złote monety, a przede wszystkim prychnął na komentarz Somni. Może nie powinien się odzywać, słuchając z nabożną czcią słów profety, ale ów największy profeta obecnych czasów był też przy okazji jego najlepszym przyjacielem. Połową duszy.
– Nie ma czegoś takiego jak za dużo złota. – Teraz, gdy już przez jego wargi przeszło wyznanie o miłości wyśnionej i urzeczywistnionej, mógł pozwolić sobie na cyniczny uśmiech. – Wiesz co to jest? Mój pomysł na projekt socjalny na Nokturnie. Dla tych biedaków gnących karki pod kolorowym szkłem witraża. – wskazał kartę, choć wierzący zebrani dziesiątego września w Kowenie przyszli mu na myśl. – To są dopiero szachy, żeby im pomóc! Każde wsparcie traktują jak jałmużnę, pokaz siły i wyższości nad nimi, a gdy zabierasz rękę oburzają się, że jako bogacz Twoim zasranym obowiązkiem jest wspierać tych, którzy z Twojego powodu przecież głodują. Cokolwiek im dasz jest źle. Nie dasz? Też niedobrze. Obśmiane, obwrzeszczane, obszczane. – Morpheus zdecydowanie dotknął wrażliwego punktu, który nie wyrósł na antoniuszowej duszy wczoraj. – Mów dalej, przepraszam, może karty są mądrzejsze ode mnie i wiedzą jak przez tę skorupę się przebić. – Machnął dłonią, gestem również prosząc o kontynuacje, choć pewnym było że obudzona frustracja nie ucichnie w najbliższym czasie. Stało za nią zbyt wiele słów, które zdążył urosnąć i nabrać całkiem realnych kształtów w głowie Anthony'ego.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (2934), Morpheus Longbottom (1727)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 07.10 Morpheus & Anthony] Page of Cups - przez Anthony Shafiq - 15.09.2025, 14:03
RE: [Jesień 08.10 Morpheus & Anthony] Page of Cups - przez Morpheus Longbottom - 02.10.2025, 00:15
RE: [Jesień 08.10 Morpheus & Anthony] Page of Cups - przez Anthony Shafiq - 02.10.2025, 06:56
RE: [Jesień 08.10 Morpheus & Anthony] Page of Cups - przez Morpheus Longbottom - 04.10.2025, 23:34
RE: [Jesień 08.10 Morpheus & Anthony] Page of Cups - przez Anthony Shafiq - 05.10.2025, 23:41
RE: [Jesień 07.10 Morpheus & Anthony] Page of Cups - przez Morpheus Longbottom - 04.11.2025, 01:43
RE: [Jesień 07.10 Morpheus & Anthony] Page of Cups - przez Anthony Shafiq - 04.11.2025, 09:50
RE: [Jesień 07.10 Morpheus & Anthony] Page of Cups - przez Morpheus Longbottom - 19.11.2025, 22:14
RE: [Jesień 07.10 Morpheus & Anthony] Page of Cups - przez Morpheus Longbottom - 24.11.2025, 13:00
RE: [Jesień 07.10 Morpheus & Anthony] Page of Cups - przez Morpheus Longbottom - 29.11.2025, 00:09
RE: [Jesień 07.10 Morpheus & Anthony] Page of Cups - przez Anthony Shafiq - 20.11.2025, 08:27
RE: [Jesień 07.10 Morpheus & Anthony] Page of Cups - przez Anthony Shafiq - 28.11.2025, 08:34

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa