• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry]

[9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry]
malfoy z temu
You've got so much to do
And only so many hours in a day
wiek
20
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Fotograf
1,85 m wzrostu, włosy [s]wcale nietlenione[/s] jasne, kręcone, zawsze w lekkim chaosie; błękitne oczy. Ubrany zazwyczaj w koszulę i dżinsy, często nosi krawat, skórzaną kurtkę i aparat fotograficzny zawieszony na pasku na szyi.

Henry Lockhart
#5
23.11.2025, 18:41  ✶  
Nie chciał, by Hesia go źle zrozumiała, dlatego nie mówił o swoich wątpliwościach związanych z teleportacją do Munga. Wiedział, że jej mama tam pracowała. Nie chciał dokładać jej obowiązków. Wiedział też, że dla kogoś takiego jak on, nie pozostało dostępnych lekarzy tej nocy. Jego stan nie był krytyczny, więc musiałby czekać wiele godzin w kolejce, przez którą nigdy nie zdołałby się przekupić. A tylko brakowało mu przebywania w zatłoczonym szpitalu z umierającymi ludźmi.

– Na pewno. Muszę po prostu odpocząć. – Posłał jej tak słaby uśmiech, że wyglądał, jakby zaraz miał upaść na ziemię i zemdleć. – Jak będzie bardzo źle, teleportujemy się z mojego mieszkania. Jeśli nie będzie doszczętnie spalone.

Podziwiał takie osoby, jak Hestia. Ludzi z misją, tych, którzy pomagali w sposób tak bohaterski, jakby nie byli prawdziwymi ludźmi, a postaciami z książki lub filmu. Ta dziewczyna właśnie taka była. Niezwykle odważna, silna, altruistyczna. Henry ciekaw był, czy gdzieś pod tą powłoką drżała ze strachu i płakała za swoją rodziną... Być może właśnie to uczucie popychało ją do przodu? Czy potrafiła słabość przeradzać w siłę? A może po prostu nie traktowała miłości jako zmartwienia?

– Jeszcze kilka budynków. – Henry pokierował ją w odpowiednim kierunku. Nie chciał dzielić się z nią swoimi myślami, bo przerodziłoby się to po prostu w bełkot.

Wreszcie dotarli na miejsce. Budynek był przysmalony z zewnątrz, ale od tej strony Henry nie widział okna swojego mieszkania. Mógł się spodziewać najgorszego... choć na razie mało by na to wskazywało.

Poprowadził ją po schodach. Na klatce nikogo nie było. Ludzie musieli pochować się w mieszkaniach, zapewne by przeczekać końcówkę tego piekła. To był dobry znak. Mugole mieli mnóstwo systemów alarmowych na wypadek pożarów czy katastrof. Umieli się ewakuować.

Wreszcie dotarli pod mieszkanie Henry'ego. Chłopak drżącymi dłońmi wyjął z torby klucze i otworzył drzwi. Uchylił je najpierw lekko, zajrzał do środka. Jego lokum wyglądało... normalnie. Aż zbyt zwyczajnie, jakby stanowiło to jakąś zmyślną pułapkę. Tylko który Śmierciożerca chciałby zaczaić się na biednego fotografa? Cóż, przy takim lęku, rozsądek grał mało znaczącą rolę.

– Chyba... wszystko okej. Tak na pierwszy rzut oka – wydukał chłopak. – Mam nadzieję, że to nie jakiś fortel.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Henry Lockhart (1622), Hestia Bletchley (1704)




Wiadomości w tym wątku
[9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Henry Lockhart - 14.08.2025, 14:03
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Hestia Bletchley - 04.09.2025, 13:57
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Henry Lockhart - 11.10.2025, 17:29
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Hestia Bletchley - 01.11.2025, 19:27
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Henry Lockhart - 23.11.2025, 18:41
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Hestia Bletchley - 08.12.2025, 21:31
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Henry Lockhart - 21.12.2025, 16:29
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Hestia Bletchley - 05.01.2026, 14:33
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Henry Lockhart - 11.01.2026, 22:22
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Hestia Bletchley - 21.01.2026, 03:00
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Henry Lockhart - 25.01.2026, 14:07
RE: [9.09.72, rano] To jest już koniec, nie ma już nic [Hesia & Henry] - przez Hestia Bletchley - 05.02.2026, 22:30

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa