23.11.2025, 20:07 ✶
Mona schyliła się właśnie, aby sprawnie wyrwać mugolskiego grzyba rosnącego przy pniu, kiedy usłyszała szelest. Artemis i Mathilda byli obok niej, więc kto...
– Han? – podniosła głowę i zmarszczyła brwi.
Oczywiście, że ruszył gdzieś sam. Oczywiście, że w lesie pełnym pajęczyn i korzeni musiał od razu się zgubić. Oczywiście, że w miejscu, gdzie najłatwiej złapać kleszcza.
Kobieta rzuciła się natomiast do przodu z troską i przykucnęła obok niego.
– Och, kochany – mruknęła, wyciągając rękę, żeby odgarnąć mu z włosów lepką nić pajęczyny. – No już, Han, chodź, pomogę ci—
Urwała nagle, bo tuż obok jego łokcia między dwoma korzeniami, dostrzegła przepięknego, dorodnego koźlarza, takiego, którego żal byłoby zostawić na pastwę ślimaków i czasu.
Wykonała błyskawiczny skręt.
– O ten jest idealny! – zawołała zachwycona, zapominając o Hannibalu leżącym na ściółce. Mona oderwała grzyba od ziemi, obejrzała go pod światło, pokiwała z uznaniem głową i dopiero wtedy przypomniała sobie o cierpiącym krewniaku. Następnie odwróciła się do niego oraz uniosła triumfalnie zdobycz.
– Han? – podniosła głowę i zmarszczyła brwi.
Oczywiście, że ruszył gdzieś sam. Oczywiście, że w lesie pełnym pajęczyn i korzeni musiał od razu się zgubić. Oczywiście, że w miejscu, gdzie najłatwiej złapać kleszcza.
Kobieta rzuciła się natomiast do przodu z troską i przykucnęła obok niego.
– Och, kochany – mruknęła, wyciągając rękę, żeby odgarnąć mu z włosów lepką nić pajęczyny. – No już, Han, chodź, pomogę ci—
Urwała nagle, bo tuż obok jego łokcia między dwoma korzeniami, dostrzegła przepięknego, dorodnego koźlarza, takiego, którego żal byłoby zostawić na pastwę ślimaków i czasu.
Wykonała błyskawiczny skręt.
– O ten jest idealny! – zawołała zachwycona, zapominając o Hannibalu leżącym na ściółce. Mona oderwała grzyba od ziemi, obejrzała go pod światło, pokiwała z uznaniem głową i dopiero wtedy przypomniała sobie o cierpiącym krewniaku. Następnie odwróciła się do niego oraz uniosła triumfalnie zdobycz.
jaskółka, czarny brylant,
wrzucony tu przez diabła
wrzucony tu przez diabła