01.12.2025, 19:21 ✶
Guinevere nigdy nie należała do tych dzieciaków, które szczególnie trudno zadowolić. Jej fascynacja światem mistycznym, ale też bajkami, legendami i historiami była na tyle zauważalna, że nie musiała ciągle trąbić o tym, że chciałaby dostać swoją talię kart tarota, albo że chciałaby na własność kopię legend arturiańskich. Na przestrzeni lat rodzice sprezentowali jej jedno i drugie: swoją pierwszą talię ma do dzisiaj, chociaż korzysta z niej rzadko, ma jednak ona miejsce w jej sercu, jako że była osobiście wybrana przez matkę, która nauczyła ją wszystkiego o wróżbiarstwie. Książkę z kolei wzięła nawet ze sobą, gdy przeprowadziła się do Anglii i gdyby tylko miała na to czas, to z pewnością spróbowałaby podążać śladem spisanych historii.